Stalowy alchemik

2003 51 odcinków
Stalowy alchemik
8,0 14 426
ocen
8,0 10 14426
3 759
chce zobaczyć
powrót do forum serialu Stalowy alchemik
  • Początkowa? Doszłem do piątego odcinka w jakimś pociągu i terrorystami i zamierzam przestac to oglądać. Warto ciągnąć to dalej? Cztery pierwsze byly spoko.

  • h3b4n Zdecydowanie warto, ale wersję opartą w całości na mandze - czyli Fullmetal Alchemist Brotherhood. Manga, czyli oryginał jest uważana za jedną z najlepszych tego typu, a anime trzyma jej poziom :) Ta wersja alchemika powstała jeśli dobrze pamiętam jakoś w czasie wydania 7/8 tomu, a ostatecznie powstało ich 27 więc historia automatycznie skończyła się kompletnie inaczej, i moim zdaniem została spłycona - jak wiadomo, oryginał zawsze będzie najlepszy

  • Migotka ocenił(a) ten serial na: 10

    Celty_Sturluson E tam, obie wersje warte obejrzenia, tylko FMA najpierw, a Brotherhood potem. FMA pierwsza weraja miała wiele bardzoo fajnych momentów i rozwiązań których w Brotherhood mi brakowało.

  • h3b4n Jeszcze wtrącę że w żadnym innym anime/mandze(może poza One Piece) nie znalazłam tak dobrze poprowadzonej historii oraz tak dobrego połączenia akcji, dramatu, i komedii - dodatkowo, postacie są genialnie napisane, każda na swój sposób zabawna i zaskakująco szybko człowiek się do nich przywiązuje :) Raczej czytałam niż oglądałam więc nie wiem jak z muzyką i animacją, ale z tego co widziałam nie ma co im zarzucić - więc jeśli pierwsze odcinki Ci się podobały to nie rezygnuj tak szybko i daj tej serii szansę :)

  • Celty_Sturluson Brotherhood to jest ciąg dalszy? Czy coś osobnego? Bez fillerów? pogubiłem się. Możesz mi jeszcze coś na temat One Piece napisac, bo pierwszy odcinek powinien wkrecić, a mnie jakos nie za bardzo. Warto? Dzięki w ogóle za odpowiedz.

  • h3b4n Spoko :) brotherhod to tak jakby ponowna ekranizacja alchemika, dokładnie na podstawie mangi od początku do końca - nie ciąg dalszy tylko coś osobnego, kolejna wersja - tym razem udana ;)

  • h3b4n A One Piece - ja też przez pierwsze kilka odcinków miałam takie "Co? To tym się tak wszyscy ekscytują?", ale później już mnie wciągnęło i nie miałam trochę życia przez jakiś czas :P
    Większość osób odstrasza ilość odcinków(teraz ponad 800) i charakterystyczna, mało atrakcyjna kreska, ale jeśli to się przeboleje to gwarantuję że nie będziesz żałować :D
    Przede wszystkim, w One Piece nie ma tego, na co chorują inne tasiemce - mimo tego, że jakiś czas temu seria świętowała 20 urodziny, jej autor wciąż nas zaskakuje nowymi pomysłami i nie mam czegoś takiego jak przy Bleachu czy Naruto, które pod koniec czytałam trochę na siłę, bo jak już się tyle czasu temu poświęciło to przydałoby się dotrwać do końca...
    Chciałabym się rozpisać na temat tego jak świetnie są napisane postacie(zarówno te "główne", jak i te pojawiające się na kilka odcinków), jak genialnie autor miesza w odcinkach elementy komedii, akcji, i dramatu (nigdy nie myślałam że mogę się wzruszyć przy spaleniu statku), jak żadne sceny nie wydają się sztuczne, mimo dużej dawki absurdu(który jest jednak tak pozytywny jak w Gintamie), o tym, jak mało jest tu fillerów(a jak są, to zazwyczaj nie odbiegają bardzo poziomem od oryginału), i o wielu innych rzeczach, jednak jak miałabym opisać tu to wszystko to nikomu nie chciałoby się tego czytać - a i tak wyszło to już stanowczo za długie :P
    Więc podsumowując - polecam One Piece wszystkim, przede wszystkim fanom shounenów ale nie tylko - uważam że każdy znajdzie tu coś dla siebie, jeśli tylko da mu szansę :)

  • Spank_the_Monkey ocenił(a) ten serial na: 6

    Celty_Sturluson No właśnie samo prowadzenie fabuły mistrzostwo świata ale jej charakter to już moim zdaniem inna bajka .
    Krok po kroku dostajemy tylko szczątki informacji nigdy więcej niżeli potrzeba , przez co niesamowicie buduje napięcie i wzbudza ciekawość . Powiązanie i kreacje bohaterów także klasa sama dla siebie . Fabuła spójna i płynna bez niepotrzebnych przeciągnięć w postaci fillerów czy retrospekcji .
    Ilość dramatu w tej serii w pewnym momencie zaczyna przytłaczać. Co chwilę ktoś umiera , a wszystkie postacie które są wprowadzane powiązane są z jakąś tragedią . Już w połowie byłem tym tak przesycony że przestałem odbierać to z należytą powagą No i samo zakończenie pozostawia wiele do życzenia. Mam wrażenie jakby zostawili otwarte bramki bo kontynuacja była pewniakiem, a bez niej to zakończenie jest jak dla mnie przekombinowane . Jest jakby ucięte , całość traci na płynności . Strasznie bagatelizuje to na czym opierała się cała fabuła .
    Żałuje że nie poczytałem o tym anime przed obejrzeniem tej wersji , bo z rok będę musiał odpocząć zanim obejrzę Botherhood . Widzę kolejny dobry komentarz o One Piece więc chyba będzie czas się za to zabrać w międzyczasie