O co ten szum?

Przerysowany serial pełen wymuszanych stereotypów kierowany dla "nie-geeków" i "nie-nerdów", oraz nieśmiesznych żartów o byciu społecznie upośledzonym, naszpikowany laugh trackami bez których większość oglądających nie wiedziałaby, że to gag "który zrozumieją tylko nerdy". Jedyne zauważalne naukowe wątki to to że postacie są fizykami albo inżynierami. Nie rozumiem też tego wielkiego zachwytu Jimem Parsonem, i jego grzepostaci nie okazywującej żadnych emocji. To potrafi każdy aktor. Obejrzałem może z 6 albo 7 losowych odcinków które Comedy Central emitowało, nie pamiętam żebym chociaż raz się zaśmiał albo uśmiechnął. Dobre parę minut zastanawiałem się nad plusami tego serialu, żeby nie wystawiać skrajnej oceny i jedyne co mi przyszło do głowy to memy śmiejące się z tego serialu. Bazinga, totalna beznadzieja.

62
  • A jaką masz alternatywę?

    Porównaj do czegoś to potwierdzę Twoją opinię ;-).

    Póki co jest to jedyny serial, który będąc "geekiem" i "nerdem", i fascynatem popsci ma swoją głębię.

    Sporo nawiązań do rzeczywistości i pokazanie różnicy między tym co by się chciało dostać, a tym co się ma w zasięgu ręki.

    przy 7 miliardach ludzi na Ziemii, z których 5 miliardów chciałoby być wielkimi gwiazdami smutna Penny o złamanych marzeniach i smutny Leonard oceniany przez Penny... ;-)

    co masz w alternatywie?

    póki co pokazałeś dlaczego ten film jest śmieszny.

    bo profesjonalistów w swojej dziedzinie oceniają ludki twojego pokroju z ich kompleksami względem tego co potrafią sobie wyobrazić.

  • Serial jest kręcony przy prawdziwej widowni.. to nie są śmiechy puszczane z nagrań tylko autentyczni ludzie

    • ale wy zdajecie sobie sprawe że śmiech w tle (czy to z puszki czy prawdziwej widowni to nie ma znaczenia) pojawia się w produkcjach najniższych lotów i jest kierowany do "niewymagającego" audytorium. Robi się to po to żeby ktoś kto ogląda "wiedział" gdzie był żart.

      Nie róbcie na boga z tego dobrego inteligentnego serialu komediowego z przesłaniem. To jest coś pokroju naszego daleko od noszy tylko ma inną tematyke.

      Tak czy inaczej to dalej jest płytki serial ze śmiechem w tle kierowany do idiotów.

  • Tutaj znalazłem też jakieś video
    https://youtu.be/pEKm54STV2Q?t=190

  • "Jedyne zauważalne naukowe wątki to to że postacie są fizykami albo inżynierami."
    No bez jaj cały serial jest nasycony wątkami naukowymi zwłaszcza z fizyki i nie tylko. Mało tego bo niektóre poruszane tematy są bardzo aktualne.

  • Cała prawda o tym gniocie. Drętwe teksty, sztuczność i idiotyczny śmiech z puszki.

  • Tego się nie da oglądać.

  • Rownież mi się nie podobał i miałam takie samo zdanie na jego temat, dopóki nie zaczęłam oglądać go od początku po kolei. Okazało się, że serial naszpikowany jest running joke'ami i nawiązaniami do wcześniejszych odcinków, tak, że humor często jest zrozumiały, kiedy zna się już postać, której dotyczy. A postaci napisane są fantastycznie. Tyle w temacie.

    • Dla mnie największym problemem tego serialu są właśnie bohaterowie. Przemęczyłem jeden sezon: owszem, zdarzały się nawet i zabawne sceny, ale ani jednej z postaci nie polubiłem. A Penny i Leonard byli tak wybitnie anty-charyzmatyczni, że nie mogłem zdzierżyć już patrzenia na nich.

  • Podtrzymuje opinie, choć jakiś humor w tym serialu jest, jednak mało uniwersalny. Jedyne co mnie przytłacza to fakt, że Przyjaciele "wytrzymali" tylko 10 sezonów, a Teoria ma już ich 11, a Dwóch i pół aż (O zgrozo) 12.

  • Używaj polskich słów, bo to polskie forum pseudokrytyczku.

  • Gość obejrzał 7 odcinków na 11 sezonów i się wypowiada o humorze w serialu i mówi o tym, że nie ma tu naukowych wątków hahahahahahah. Większej żenady to dawno nie czytałam.

    • przepraszam całym moim sercem że nie jestem w stanie poświęcić ponad pięciu godzin na obejrzenie 1/12 serialu który kompletnie niczym mnie nie zachęcił po ździerżeniu z nudów już (!) razem dwóch godzin. jeżeli mam się natknąć na humor albo wątki które są tak wmawiane w reklamach tegoż serialu po faktycznie pięciu godzinach oglądania kolejnego typowego amerykańskiego sitcomu naszpikowanego śmiechem z puszki, stokroć wolę ten czas poświęcić na obejrzenie jakichś dwóch dobrych filmów, i mieć gwarantowane jakieś emocje, a nie tylko obietnicę na ich wywołanie. oprócz oczywiście nudy.
      no ale ja należę do ludzi którzy jako tako szanują swój czas, więc moja opinia jest skrajnie subiektywna ;)

      • Staram się nie udzielać w takich forach bo głównie wywołuje się wtedy gówno burza, ale podziwiam fakt, że twierdzisz że za bardzo cenisz swój czas by oglądać serial, a tak bardzo czasu nie cenisz bo masz czas wykłócać się o beznadziejność serialu, którego de facto nie obejrzałeś... (to tak jak oceniać film po trailerze).

        Masz prawo by serial cię nie śmieszył i masz prawo dopowiedzenia o tym, ale nie masz prawa narzucać swojej opinii ogółowi... otóż, mnie serial bardzo śmieszy. Dawno nie oglądałam niczego co by śmieszyło mnie tak samo...

        Stwierdzenie, że serialowi brak rzetelności naukowej jest jak... nie ma jak...bo jak można kwestionować wielkość Stephena Hawkinga? To jakby obudzić się pewnego dnia i stwierdzić, że wszechświat nie istnieje... bo przecież to on dbał o prawidłowość zagadnień astrofizyki w serialu...

        Owszem, serialu nie poleca się nikomu kto nie jest fanem popkultury sci-fi...bo rozmowy o wszystkich filmach, komiksach, grach itd itp nie mają sensu gdy się ich nie rozumie, nie oglądało albo zna pobieżnie... i nie dostrzeże się twarzy, które ucieszą fana danych serii jak np. Stan Lee, Mark Hamill... i wielu innych nie wspominając o ludziach nauki jak sam Stephen Hawking, Bill Gates czy Mike Massimino... to są smaczki, które nadają serialowi nową jakość, bo chyba w żadnym serialu nie było ich, aż tak wielu...

        • zajęcie tych wszystkich komentarzy na przestrzeni ponad roku zajęło mi maksymalnie tyle co zajęłoby mi obejrzenie jednego odcinka tego serialu. i nie rozumiem czym ja narzucam komuś swoją opinię, bo po prostu wygłaszam własną i każdą inną szanuję, tak długo jak ona szanuje moją opinię i mnie samego.
          i może faktycznie jak ktoś sobie porównuje czas który ja przeznaczyłem na ten serial do tego jak długo zajmie obejrzenie wszystkich sezonów, można pomyśleć że to jest jak recenzja filmu po trailerze - ale to zupełnie tak nie jest. serial to inne medium, podobne, ale jednak inne. jak już raz pisałem, to nie jest serial fabularny, tylko komediowy, i według mnie jeżeli komedia nie spełnia swojej roli (czyli po prostu bycie śmiesznym) przez dwie godziny to to nie jest dobra komedia, i nie może zbytnio tłumaczyć słabszych odcinków.

          • Twierdząc, że serial nie spełnia swojej roli narzucasz swoją opinię, bo jak już napisałam mnie śmieszy... Możesz nie lubić tego rodzaju żartów, nie łapać sarkazmów, nie być w temacie jeśli chodzi o tematykę...nie wiem. Może to jest tak jak ja mam z brytyjskim humorem, ale nie napiszę że np. Monthy Python to szmira tylko dlatego, że nie bawią mnie angielskie żarty...

            I dalej podtrzymuję, że to dziwne by tak walczyć o rację co do serialu, którego się nie obejrzało... i tak robisz to od roku, nie ważne czy zajmuje ci to dużo czasu czy mało... :)

          • Nie chcę się kłócić co do jakości, bo serial nie jest równy to prawda.
            Jednakże polecę sprawdzć od początku zamiast oceniać po wyrwanych z kontekstu odcinków.
            Z wieloma rzeczami się zgodzę, naukowe wątki zaniknęły w dalszych sezonach (jednocześnie zobaczysz w pierwszych, że są kluczowe i wszechobecne), śmiech bez względu na to czy prawdziwy czy nie wkurza to prawda.

  • Już bym wolał przebywać w towarzystwie małpy jak z tobą.Z twojej wypowiedzi aż bije ukryte zgorzknienie, żal do innych ludzi że potrafią się bawić i cieszyć z czegoś, podczas gdy ty nic nie rozumiesz z otaczającego cię świata. Nie rozumiesz z czego ludzie się cieszą. Ocenię cię krótko. Chciałbyś aby świat kręcił się tylko wokół ciebie. Żenada. Ten serial jest dla ciebie zbyt trudny w odbiorze. Nie rozumiesz go . Nie na twój rozum. Bez odbioru.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: