7,5 11 374
oceny
7,5 10 11374
9 342
chce zobaczyć
{"rate":6.6666665,"count":3}
{"type":"film","id":769361,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/serial/The+Terror-2018-769361/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum serialu Terror
  • killstar ocenił(a) ten serial na: 8

    Jakby ktoś miał wątpliwości

  • Lukas_Art ocenił(a) ten serial na: 9

    killstar Wiem, właśnie wyszperałem w necie. Aż mam ciarki.

  • Lukas_Art O czym jest ten serial?

  • Lukas_Art ocenił(a) ten serial na: 9

    michalkuc1993 Dwa statki szukają nowego szlaku morskiego. Mają pecha, zostają uwięzieni w północnych lodowcach. No i coś ich zaczyna powoli eliminować.
    Wiem to nie brzmi nowatorsko i wcale nie twierdzę, że serial będzie świetny. Moją opinię opieram na książce Dana Simmonsa pt. 'Terror', na podstawie której oparty ma być ten serial. No i książka zrobiła na mnie piorunujące wrażenie. Zdecydowanie najlepsza rzecz jaką czytałem od wielu lat. A czytam dużo. I to różnych rzeczy.

  • Lukas_Art Ja po pierwszych zwiastunach widze tu ogromna inspiracje Lovecraftem a dokladniej jego "In the mountains of madness"

  • Lukas_Art ocenił(a) ten serial na: 9

    Pallantides Czytając książkę nie miałem takiego wrażenia. Choć ten arktyczny klimat od razu narzuca skojarzenia z Lovecraftem.

  • Lukas_Art Dla mnie to jest wypisz wymaluj "W górach szaleństwa", jest ekipa "odkrywców", jest "Antarktyda" i jest jakiś tajemniczy "czynnik" który wyłapuje osobę po osobie. Dla mnie to Lovecraft + The Thing o ile sama książka na podstawie której re-make Carpentera i oryginał bazował, sama nie bazowała na materiale Lovecrafta- nie orientuje się w tym za bardzo.

  • Lukas_Art ocenił(a) ten serial na: 9

    Pallantides Z tego, co pamiętam 'The Thing' ma niewiele wspólnego z 'W górach szaleństwa'. Albo inaczej: nie chodzi o to samo. Zarówno jedno, jak i drugie to arcydzieła. Z jednej strony filmu, z drugiej literatury.
    Można wyszukiwać różnych podobieństw. Dla chcącego nic trudnego. Różnic jest jednak więcej. 'The Thing' to przede wszystkim wartki horror, bardzo dobrze nakręcony. Natomiast u Lovecrafta mamy na wpół filozoficzną jazdę.
    U Carpentera jest potwór. U Lovecrafta starożytni bogowie.
    Jeśli chodzi o jednego i drugiego mamy fantazję i historie zmyślone. Jeśli chodzi o Simmonsa mamy historię opartą na faktach + mitologię ludów dalekiej północy.

  • Lukas_Art Jak to niewiele ma wspólnego :D? I tu i tu masz 2 "ekipy badawcze" które znajdują jakiś organizm/organizmy w lodzie, wydobywają je i zabierają ze sobą do obozu i dochodzi do jatki bo jak się okazuje organizm nie jest tak do końca "martwy" i to w sumie tyle wraz z "tłem akcji". Widzę że kolega nie za bardzo obeznany z twórczością Lovecrafta bo akurat "W Górach Szaleństwa" nie chodzi o bogów a rasę pradawnych istot przybyłych z innego świata, mających "kolebkę" swej cywilizacji właśnie na Antarktydzie :)
    U Lovecrafta nigdy nie było filozoficznych jazd a raczej popis wyobraźni rodem ze snów i nieznanej, kosmicznej grozy.
    Jaki będzie serial dowiemy się za parę miesięcy, sądząc po komentarzach pod zwiastunami serialu na YT nie tylko ja ale naprawdę spora ilość ludzi widzi tu Lovecrafta i Cosia :D

  • Lukas_Art ocenił(a) ten serial na: 9

    Pallantides No dobra, przyłapałeś mnie. Faktycznie, 'W górach szaleństwa' jest mi najsłabiej znaną opowieścią Lovecrafta. Czytałem ją raz, bardzo dawno temu, w dodatku jakieś pradawne wydanie z kiepskim tłumaczeniem.
    Sugerując się resztą twórczości HPL-a sądziłem, że i tam chodzi o bogów. No ale skoro twierdzisz, że tak nie jest, to okay.
    W kontekście Simmonsa, proponuję nieco zmienić kompas dyskusji: podobieństwa jeśli są, to w porządku, ale moim zdaniem nie o to Simmonsowi chodziło. Jeśli są podobieństwa, to raczej niezamierzone.
    Ja osobiście nie miałem skojarzeń ani z 'The Thing', ani z 'W górach szaleństwa', choć film Carpentera uwielbiam, a i fanem Lovecrafta jestem od wielu lat (obroniłem licencjat z zagadnienia grozy w opowiadaniach HPL ;)

  • Lukas_Art "U Carpentera jest potwór. U Lovecrafta starożytni bogowie."
    "Sugerując się resztą twórczości HPL-a sądziłem, że i tam chodzi o bogów. "

    Przedwieczni. U Lovecrafta pojawiali się przede wszystkim niekiedy w tle, inkantacjach czy napomknięciach, mało kiedy in persona. Cthulhu się nie wlicza bo jest czymś w rodzaju kapłana który ma ich znów sprowadzić. U Lovecrafta przede wszystkim chodziło o niezbadany, niewyjaśniony Horror w naprawdę wielu opowiadaniach nawet nie znajdzie się wzmianki co do mitologii Przedwiecznych. Polecam zakupić sobie w Empiku (póki jest możliwość) bardzo fajne, dwutomowe wydanie/zbiór opowiadań Howarda ("Zgroza w Dunwich" i "Przyszła na Sarnath Zagłada") z bardzo dobrym opracowaniem i bonusami.
    Ciężko nazywać się fanem czy w ogóle chwalić się licencjatem nawiązującym do HPL jeśli nie zna się najlepiej cenionego opowiadania tego pisarza. To tak jakby chwalić się licencjatem odnośnie twórczości Tolkiena i nie znać dobrze jego Trylogii.
    Chwała Bogu że Carpenter robiąc re-make gniota (według mnie) czerpał z twórczości HPLa bo film tylko na tym zyskał i to ogromnie. W ogóle twórczość Carpentera jest niemalże inspirowana Lovecraftem, od tzw. Carpenter Apocalypse Trilogy po Mgłe. To że książka/serial nawiązuje do filmu Carpentera czy twórczości Lovecrafta nie jest czymś złym, bynajmniej, tylko na tym zyskuje.

  • Pallantides Boże, jakiego Howarda, Lovecrafta, za każdym razem gdy mowa o jednym, myślę zaraz o drugim, uwielbiam obu no i dochodzi do tego że korespondowali ze sobą, jest nawet fajne wydanie ich korespondencji na Ebayu, odnośnie wszystkiego, od polityki, historię po filozofię, również polecam i to :D

  • Lukas_Art ocenił(a) ten serial na: 9

    Pallantides U Lovecrafta są starożytni bogowie, inaczej Przedwieczni. Nie czepiaj się detali. To tak, jakby zamiast słowa 'Bóg' użyć słowa 'Pan' – co za różnica, skoro intencja jest jasna?

    * To, że u HPL nie ma wzmianki to Przedwiecznych wcale nie oznacza, że ich istota została w danym opowiadaniu wyeliminowana. Wręcz przeciwnie. To tak jakby ksiądz opowiadając o miłości, lecz nie odnosząc się wprost do Boga udawał, że jego słowa nie wynikają prosto z Biblii.

    * Kto decyduje o tym, które opowiadanie HPL jest najbardziej cenione? Ty? Wątpię. To rzecz gustu. Tak samo można twierdzić, że najbardziej cenionym dziełem Tolkiena jest jego trylogia, ale na pewno znajdą się stronnicy 'Silmarillionu' lub 'Dzieci Hurina'.

    * I tak, można napisać licencjat o pewnym zgadnieniu w prozie danego pisarza, tak samo jak można napisać licencjat z danego zagadnienia z Biblii nie znając 50% jej treści, metafor i konotacji. Jesli pisałem o zagadnieniu grozy w twóczości HPL to czy obliguje mnie to do wiedzy merytorycznej czy fabularnej w danym opowiadaniu? A czy Ty pisząc pracę o mechanice kwantowej czułbyś się zobowiązany do posiadania wiedzy z fizyki jądrowej? Szczerze powątpiewam.

  • Lukas_Art Przedwieczną są ponad bogami czyli taki Yog-Sototh > Cthulhu. Wiec nie, to nie działa tak jak myślisz. Zajrzyj proszę Cie do tych fajnych wydań które Ci podałem a zobaczysz ile opowiadań dosłownie nie ma nic do mitologii Lovecraftowskiej, jak choćby bardzo znany "Reanimator". Fani i ich liczba o tym decyduje, W górach szaleństwa, Zgroza w Dunwich, Zew Cthulhu i Przypadek Charlesa Warda są najpopularniejszymi i w sumie zarazem najlepiej dopracowanymi dziełami HPLa. Gust, gustem ale z wiekszością sie nie wygra a ignorowanie tego ze dany utwór należy do "must read" danego pisarza bo mi sie tak widzi jest po prostu śmieszne. U Tolkiena Trylogia, u Herberta Diuna, Dicka Blade Runner, Ubik czy Boża Inwazja. Porównywanie fizyki która jest obszerna jak cholera do tworczosci pisarza która mozna w tydzień, dwa przeczytać jest doprawdy nie za sprytne. Gdy bierze sie za dany temat chce sie poruszyć czy odwołać zawsze do rzeczy najważniejszych. Widać kogoś zabolała duma, w sumie mi na Twoim miejscu tez byłoby głupio

  • Lukas_Art ocenił(a) ten serial na: 9

    Pallantides * Nawet Wikipedia podaje, że Wielcy Przedwieczni są boskimi istotami. Jeśli tak nie jest możesz zostać moderatorem Wikipedii i wyprowadzać błądzące owieczki z cienia.

    * To, że w 'Reanimatorze' nie potrafisz dopatrzyć się nawiązań do Przedwiecznych... cóż, może po prostu nie potrafisz ich dostrzec. To już nie moja wina.

    * Nie zgadzam się, że liczba fanów decyduje co jest najbardziej uznane. Wśród tych rzekomo najbardziej uznanych utworów HPL, które wymieniłeś nie ma tego, które dla mnie jest absolutnie najdoskonalsze - 'Szepczący w ciemności'. Poza tym liczba fanów... daj spokój, serio? To się nazywa konformizm. W kontekście sztuki konformizm nie jest dobrą opcją, bo to oznacza wszechwładzę popkultury najniższych lotów.

    * Porównanie dzieł danego pisarza do fizyki nie jest za sprytne? Naprawdę? A film? Oglądałeś może 'Matrixa'? Obejrzenie zajmuje nawet nie tydzień, ale kilka godzin. A mimo to w USA zastanawiano się kilka lat temu czy nie otworzyć nowego kierunku na jednej z uczelni - matrixologii (niestety nie pamięam gdzie to było).

  • Lukas_Art Bo Wikipedia jest tak dobrym źródłem że masakra, w szczególności ta Polska. W ani jednym z opowiadań nie widziałem stwierdzenia "bóg" przy którymkolwiek wspomnianym przedwiecznym - istota, byt - jak najbardziej ale nie bóg.

    Jeśli ty gdzieś widzisz nawiązania do przedwiecznych nawet gdy ich nie ma to powodzenia z rozumowaniem :D W Reanimatorze nie ma kompletnie żadnych odniesień do przedwiecznych. Polecam "specjaliscie" zapoznać się ponownie ze twórczością HLPa - radzi laik.

    Znowu, to tylko twoja zafajdana opinia. Prawda jest taka że większość ustala co przechodzi do klasyki, nie mniejszość. Garstka krytykowała i zjechała z błotem Blade Runnera Scotta, a to widzom, nie krytykom film zawdzięcza swoją pozycję w gatunku i nie tylko w swoim gatunku.
    Znowu, dla Ciebie, nie dla większości fanów :) To co wymieniłem to kanon a obiektywnie patrząc to pod względem całości (budowania napięcia, atmosfery itd) Szepczący nie umywa się do Przypadku Dextera Warda do którego jest niemalże identycznie podobny.
    Od kiedy twórczość HPLa to sztuka? :D

    Jak najbardziej, dany autor ma maksymalnie kilkanaście książek, poza paroma wyjątkami. Więc nie jest problemem zaznajomić się z całością i zapamiętaniu jej - w szczególności gdy mowa o pisarzu z tak klimatycznym stylem jak Lovecraft. Fizyki w pełni nie ogarniesz nigdy, tak jak matematyki.
    Więc tak, nie jest za sprytne i ma tyle do siebie co piernik do wiatraka. Rozumiem że USA i ich "amerykańscy naukowcy" to jakiś wyznacznik nauki :D? Zastanawiano się, nie otworzono, fakty niedokonane mnie nie interesują, do tego niczym nie potwierdzone a wyjęte skądś tam. ;)

  • Lukas_Art ocenił(a) ten serial na: 9

    Pallantides Nie widziałeś słowa 'bóg' w żadnym opowiadaniu? Ha! Dobry jesteś. Daj mi jakiś czas, wyszukam przykład.
    Jeśli chodzi o brak nawiązań do Przedwiecznych w różnych opowiadaniach HPL... patrząc na świat jeden zobaczy cuda natury, inny boskie dzieła. Ale jednocześnie nie ma tam intencji boskości i nie pada słowo 'bóg'. Już rozumiesz, czy jeszcze nie zajarzyłeś?

  • Lukas_Art Bzdura :) Już we wspomnianym wcześniej Reanimatorze nie masz choćby jednego nawiązania czy wspomnienia, wszystko kręci się wokół zeznać przyjaciela tytułowego Reanimatora, jego osoby, "surowicy" wskrzeszającej zmarłych - wsio. Howard nigdy nie robił żadnych śmiesznych easter eagów, jeśli chciał nawiazać do innych swoich dzieł, robił to, jeśli nie - nie. Przeważnie pojawiało się często albo nawiązanie do Yot Sothotha, Kadath, Necronomiconu czy "dziwnych" artefaktów pojawiających się to tu, to tam. Jest kilka jak nie więcej utworów które nie łączą się w żaden sposób z pozostałą resztą która tworzy jedno uniwersum czy też w jednym uniwersum się odgrywa (Ku Kadath śniąca się wędrówka, Portret Pinkmana, Srebrny Klucz chociażby)

  • Pallantides Howard.. Lovecraft :)

  • Lukas_Art ocenił(a) ten serial na: 9

    Pallantides Dobrze, dobrze.

  • Ksiadz_Pistolet ocenił(a) ten serial na: 9

    Pallantides Masz takie wrażenia, bo nie czytałeś "Terroru" Simmonsa.

  • Malkontent46 ocenił(a) ten serial na: 8

    Lukas_Art Zgadzam się z Tobą. Książka jest świetna. Obejrzałem 5 odcinków serialu, potem pochłonąłem książkę i wróciłem do filmu żeby sobie jeszcze raz skonfrontować..

  • Lukas_Art ocenił(a) ten serial na: 9

    Malkontent46 Simmons w ogóle jest bardzo dobrym pisarzem. Polecam też 'Trupią otuchę'. No i oczywiście cykl Hyperiona.
    Hyperion momentami d*pę urywa.

  • Malkontent46 ocenił(a) ten serial na: 8

    Lukas_Art Właśnie zacząłem Hyperiona. A co do Terroru, to po sześciu odcinkach skłaniam się ku temu, że książka jest lepsza.

  • michalkuc1993 2 statki wyruszjaa w podróż dobili bo wybrzeży ameryky tam natkneli się na opalające się potwory wpierniczające hamburgery ociekjące musztardą i majonezem

  • rkossa ocenił(a) ten serial na: 8

    killstar Premiera 26 marca 2018 r. :)

  • panna_ill ocenił(a) ten serial na: 8

    rkossa W Polsce 5. kwietnia.

  • panna_ill "Stacja AMC znów zmienia plany. Wszystko wskazuje na to, że w najbliższy poniedziałek w sieci – wzorem Netflixa – zadebiutują WSZYSTKIE odcinki "The Terror"."

  • mirron88 ocenił(a) ten serial na: 9

    panna_ill Oglądałem pierwsze dwa oddcinki na necie naprawdę spoko

  • RobertZabinski ocenił(a) ten serial na: 8

    mirron88 w internetach za chwilę będzie 5 odcinek z napisami ;)

  • panna_ill odcinki co tydzien???