Odcinek wymiata, duża intensywność, podobna do tej z pierwszego i drugiego sezonu. Rozwaliło mnie podanie deseru - typowy bana split z polewą karmelową. Samo danie może wrażenia nie robić, ale jego podanie.... "a i jeszcze zapomniałem o karmelu..."... i bum, zmiażdżyło mnie to !! Szczena opadła !!