Strasznie dłuży się miejscami. Jest dużo moim zdaniem niepotrzebnych scen które nie wnoszą nic do fabuły czy głównych bohaterów.
Moim zdaniem najsłabszy sezon
Wielu chyba nie zrozumiało sensu tego sezonu i jak kluczowy on jest dla kolejnego. Wielu wciąż się nie obudziło, tak samo jak Carmy. Ten sezon MA BYĆ udręką. Ten sezon to depresja, samotność, stan zawieszenia. Nawet montaż wspaniale to oddaje przez przydługie sceny, niby nudne i niewiele znaczące. Ale odcinki...
mam po obejrzeniu sezonu. Z jednej strony postacie aktorów są pełne charakteru, barwne, dynamiczne i zagrane naprawdę z wielkim zaangażowaniem. Z drugiej - akcja jest nużąca, męcząca, chwilami niezmiernie irytująca i polegająca na śledzeniu kolejnych, spięć, wrzasków kłótni, pyskówek itd. toczących się w lokalu. W...
więcejCały odcinek (poza wstępem z migawkami Chicago) jest nakręcony z jednego ujęcia. Naprawdę jestem pod wrażeniem, że tak dynamiczny i chaotyczny poranek udało się nakręcić w ten sposób.
Atmosferę można było wręcz kroić nożem. Ba, można było ją nawet poczuć mimo ekranu. Świetnie to zostało zrobione, siedziałem jak na szpilkach.
Czy po 1. odcinku jest lepiej? Ledwo dałem radę dociągnąć go do końca, w ogóle jakby wszystko się pozmieniało. Carmy powiedział w tym odcinku chyba więcej słów niż przez wszystkie wcześniejsze razem wzięte. Ja wiem, ze to serial i w ogóle, ale ludzie tak ze soba nie rozmawiają. Wcześniej była w tym jakas taka surowa...
więcejPewnie to bardzo subiektywne ale kocham ten klimat kuchni, tą energię Wszystko jest w tym serialu tak namacalne że można poczuć zapach odbiegający z kuchni tej knajpy.
Co tu się stało? Cała ekipa scenarzystów kopnęła w kalendarz? Przecież oglądanie tego, to teraz zwykła męczarnia.
Dwa pierwsze sezony były spoko. Nie wybitne, ale oglądało się przyjemnie. Jednak sezon 3 i 4 zmieniły The Bear w kolejny serial z gatunku "porozmawiajmy". Problemy restauracji i samego biznesu zeszły na 3 plan. Teraz ważne jest rozgrzewanie problemów każdej, choćby najmniej interesującej postaci na czynniki pierwsze....
więcejAleż to jest napromieniowane emocjami! W jednej chwili kogoś nienawidzisz, w drugiej chcesz pomóc i zrozumieć. Chaos totalny, który pochłania niektóre jednostki, a innych napędza. Coś na totalnej granicy wytrzymałości w pracy dla "normalnego" człowieka.
Jestem osobą którą dość ciężko poruszyć jeśli chodzi o fabułę i klimat dlatego myślę że jeśli specjalnie założyłem konto na fillmwebie tylko po to aby wystawić temu odcinkowi 10 to znaczy że jestem na prawdę pod wrażeniem. Myślę że scena przy stole jest jedną z najlepszych scen jaką kiedykolwiek widziałem. Nie będę...
więcej