Inaczej nie można tego nazwać film należy traktować komediowo w żadnym razie nie jest to poważna produkcja te dialogi odzywki ksywki hehe naprawdę śmiech i to nie w dobrym znaczeniu tego słowa to sie po prostu nie klei i pasuje jak wężowi nogi. Reżyser popłynął ale pod prąd i stworzył nowy gatunek filmowy nie koniecznie smaczny.
A myślałem że to satyra na mega korporacje, rynek filmowy, celebrytów, politykę w USA, i dopiero gdzieś na końcu na superbohaterów no ale spoko.
Z ciekawości sprawdziłem oceny, listę najwyżej ocenionych filmów otwiera Zmierzch z notą 10/10, na tym chyba zakończę tą dyskusję XD