Męczy mnie strasznie ten sezon... I nie chodzi mi o te prawicowe zarzuty (szybko się skapneli hehe). Nic się nie dzieje, fabuła tylko krąży wokół wirusa, jednym słowem nuda.
Najbardziej bolą mnie kiepskie, nowe supki. Sister Sage jest słaba, pchana raczej fabuła bo nic nie wskazuje żeby była wielce inteligentna. Ot fabuła zakłada, że jej działania będą "działać". Na jej obronę napisze, że Firecracker jest gorsza XD jej super moc to bycie foliarzem. No gratuluję! Już GenV miał ciekawsze supki. Nawet poprzednie sezony miały lepszych 3 planowych bohaterów. Gdzie im tam do SoldierBoya, który kradł każda scenę?
W ostatnim odcinku pojawił się Teknight i Weaver. Myślałem, że to coś podratuje, a tu znowu zonk. Przecież karykaturę Batmana i Spidermana można było tak pięknie rozegrać a tu znowu żarciki typu "benis i chodzi o zegz". No nic, dwa odcinki finałowe, może coś się rozkręci, bo na razie 6 odcinków można by upchnąć w dwóch.