The Boys
powrót do forum 4 sezonu

Bo chyba tylko amerykanie dziś są tak niedorobieni że postacie z tego serialu mogą ich całkiem precyzyjnie reprezentować. Jako że postaci żałosnych i obrzydliwie odrażających jest tutaj tak wiele że potrzeba kalkulatora żeby je policzyć, sporządzę listę trzech JEDYNYCH postaci reprezentujących ludzkie cechy z którymi można się w jakkolwiek identyfikować lub je zrozumieć:

1. Homelander - przez wielu postrzegany jako postać najsłabsza psychicznie w całym serialu, nic bardziej mylnego. Spędził całe dzieciństwo w laboratorium w którym go torturowano, indoktrynowano by wykształcić pożądane cechy psychologiczne i izolowano od świata. Jako jedyny postanowił zmierzyć się z własną słabością i ją wyplenić oraz ciężko pracuje nad dobrym i optymalnym rozwiązaniem wszelkich beznadziejnych sytuacji które się namnażają. A jeśli chodzi o jego sadystyczne skłonności - każdy człowiek będąc na jego miejscu byłby dokładnie taki sam. To z jakimi parchami ma do czynienia na co dzień mogło go tylko doprowadzić do takiego odosobnienia i szaleństwa, w korporacji pełnej nieludzkich osobowości nie miał nigdy nawet jednego wzorca człowieczeństwa. Jego obrzydzenie otaczającym go światem jest w pełni uzasadnione.

2. Becka (żona Rzeźnika) - jedyna zdrowa psychicznie kobieta w całym serialu. Nie dotyczą jej problemy pierwszego świata, jest matką wzorcową dla której dobro jej dziecka jest najważniejsze. Z tego co o niej wiemy, zawsze stanowiła głos rozsądku i człowieczeństwa dla Rzeźnika.

3. MM - gość który dostał nerwicy z powodu debili z którymi ma do czynienia na co dzień. Drugi wzorowy rodzic dla którego najważniejsze jest dobro jego dziecka, jednak tak jak Homelander doznaje szaleństwa z powodu otoczenia, tyle tylko że jest raczej łagodnym człowiekiem.


Ale nie obędzie się bez wisienki na torcie czyli listy postaci które swoją żałosnością biją na głowę całą swoją rozległą konkurencję:

1. Starlight - ofiara losu, użalająca się kretynka i wolontariuszka na kozłą ofiarnego. Cierpienie sprawiają jej nawet najdrobniejsze problemy, swojego chudego nerda prawdopodobnie trzyma tylko chyba dlatego że nikt inny nie pociesza jej w bardziej profesjonalny sposób. Jej zmysł ofiary jest tak silny że udzielił się nawet aktorce która gra Starlight, po tym jak ktoś w internecie podobno insynuował że zrobiła sobie operację plastyczną i uznała to za okrutny przejaw bullingu.

2. Ashley - pocieszające jest to że chociaż z niej celowo zrobiono postać tragikomiczną. Śmiech na sali udziela się widzowi za każdym razem gdy zostaje upokorzona przez Homelandera lub kogoś innego z paczki tych złych. W dodatku sama stawia się w sytuacjach które prowadzą do jej upodlenia, a na dodatek jest obrzydliwie zboczona. Ta postać jest damskim odpowiednikiem jakiegoś sfrustrowanego seksualnie, zboczonego gargamela.

3. Deep - na jego miejscu mógł być Frenchie, ale będzie jednak Deep a to z tego powodu jak głupi jest ten gościu. Jeśli A-train jest odwrotnym Oppenheimerem to Deep jest jakimś podwójnym Einsteinem w swojej głupocie. Czujemy to za każdym razem gdy się wypowiada a jeszcze bardziej kiedy podejmuje jakąś decyzję i działa. Fajna była scenka kiedy Homelander zmusił go do zjedzenia kałamarnicy.

4. Matka Hughiego - dalekoplanowa postać która ma małe znaczenie, jednak śmieszne było to jak Hughie wybaczył jej wszystkie przewinienia po jej tłumaczeniu w stylu "miała depresję lol".