Ten dzwiek z tego przedmiotu dla Bobby`ego jest tozsamy z dzwiekiem, ktory lokalizuja Beverly i Horne?
Mnóstwo informacji ten odcinek nam przekazał. Za dużo, po raz pierwszy odniosłem wrażenie, że Lynch nieco gubi się w ogromnej ilości wątków i postaci, odczułem lekkie zmęczenie materiału. Za dużo ekspozycji i powtarzania rzeczy, które już znamy, niektóre sceny przelatują tak szybko, że łatwo coś przegapić (scena z Johnnym, nie zdążyłem zorientować się kto to i jest i co się stało). Poziom realizacji też odstaje od tego, co Lynch pokazał nam wcześniej. Momentami miałem wrażenie, że niektóre sceny były reżyserowane na szybko i bez polotu, montaż też sprawiał wrażenie sporego chaosu. Na szczęście humor się sprawdził, to był zdecydowanie najśmieszniejszy odcinek ("Co się wydarzyło w sezonie drugim?).
Tak więc dla mnie najsłabszy odcinek sezonu, ale mimo to oglądało się bardzo dobrze, dużo rzeczy jest do przemyślenia i przedyskutowania.
Jedno Lynchowi się udało - pokazać w niepokojący sposób ujęcie stopy to tylko on potrafi :)
No Johnny to opóźniony syn Richarda, zapewne koledze pomyliło się z Jerrym ;)
Johnny walnął głową w zdjęcie na ścianie i jego matka krzyknęła z przerażenia, o tą scenę mi chodziło. Musiałem z internetu doczytać kim w ogóle były te postacie :)
Scena z Jerrym fantastyczna, coś czuję, że to będzie istotny wątek.
ooooo to bez kitu również mnie oświeciłeś, też nie wiedziałem kto to! aż mi głupio teraz, wow, dzięki!
Jakoś mnie gadająca stopa (w dodatku mówiąca chyba w taki sam sposób, co mieszkańcy Czarnej Chaty) nie rozbawiła, a lekko zaniepokoiła - miałem wrażenie, że w coś się zamieni albo coś się pojawi na bucie :D
nie wiem. Mnie się wydaje, że Jerry jest po prostu na LSD. Dezorientacja i rozmowa z własną stopą to bardzo typowe objawy (wiem co mówię). Może to taka zabawa z tymi widzami, którzy oskarżają Lyncha, że sam robił film na kwasie. A jak wiemy Jerry lubi eksperymentować z narkotykami.
Niesamowite! Widać, że stworzono tą stronę na potrzebę nowego Twin Peaks. Bo strona podobno została stworzona w 2015. Gdy się kliknie "here" pod tym tekstem o strefie- thesearchforthezone.com/# , pojawia się filmik z muzyką z Twin Peaks i jakieś dziwne odgłosy,strzępy rozmów, zakłócenia. Wygląda, że Bill Hastings odegra jakąś znaczącą rolę. Jestem MEGA ZASKOCZONA TA STRONĄ! Jak ją znalazłeś?! Uważam, że warto dodać osobny wątek o tej stronie na forum.
Pardon, strona nie jest z 2015 roku, tylko Bill Hastings logował się podobno ostatnio w tym roku. Jest tam licznik i jest napisane: " You are visitor 3035 since June 1, 1997"
Jakie macie spostrzeżenia o tych strefach?
Dodam jeszcze, że ten filmik ze strony Billa Hastingsa ktoś już skopiował na youtube. Podaję link: youtube.com/watch?v=r6fNXnLhA5E
Muszę przyznać, że twórcy wyraźnie mnie zaskoczyli tym trikiem :)
Domain names in the .com and .net domains can now be registered
with many different competing registrars. Go to http://www.internic.net
for detailed information.
Domain Name: THESEARCHFORTHEZONE.COM
Registrar: GODADDY.COM, LLC
Sponsoring Registrar IANA ID: 146
Whois Server: whois.godaddy.com
Referral URL: http://www.godaddy.com
Name Server: 457ELNS01.BLACKMESH.COM
Name Server: 457ELNS02.BLACKMESH.COM
Status: clientDeleteProhibited https://icann.org/epp#clientDeleteProhibited
Status: clientRenewProhibited https://icann.org/epp#clientRenewProhibited
Status: clientTransferProhibited https://icann.org/epp#clientTransferProhibited
Status: clientUpdateProhibited https://icann.org/epp#clientUpdateProhibited
Updated Date: 07-jul-2017
Creation Date: 17-nov-2016
Expiration Date: 17-nov-2018
https://www.google.pl/maps/place/44%C2%B030'44.8%22N+103%C2%B049'14.6%22W/@44.51 24444,-104.0986849,10z/data=!4m5!3m4!1s0x0:0x0!8m2!3d44.5124444!4d-103.8207222 koordynaty ukryte na stronie, widoczne po zaznaczeniu tekstu. slabo
Może ja jestem jakaś dziwna, ale właśnie tego typu odcinki Twin Peaks mi się podobają: kiedy dzieją się miłe, chociaż niewiele znaczące rzeczy, kiedy więcej wydarzeń dzieje się w Twin Peaks, kiedy spotykamy starych bohaterów, kiedy są nawiązania do poprzednich sezonów, kiedy jest mniej psychodeli. Strasznie mi się ten odcinek podobał, zwłaszcza rozmowa o fotelach Lucy i Andy'ego, odwiedziny policjantów w domu majora Briggsa oraz Ben i Beverly na końcu odcinka.
Czemu dziwne, różne rzeczy trafiają do różnych ludzi, ja wolę bardziej surrealistyczne odcinki (dlatego najlepsze dla mnie to 1, 2 i 8), ktoś woli bardziej przyziemne :) zgodzę się, że w tym odcinku drobne, niewiele znaczące scenki wyszły bardzo dobrze.
a ja wolę na przemian takie i takie. I takie przemieszanie wszystkiego jest wg mnie najsmaczniejsze.
Tak byłoby najlepiej, ale oni chyba tak nie umieją. Póki co mam wrażenie, że Lynch i Frost podzielili się odcinkami: te Lyncha są od początku do końca pełne psychodeli (np. odcinek 1, 2, 8...) a te Frosta bardziej stonowane, jedynie z małymi scenkami "dziwności".
Chyba jak na razie najbardziej twinpeaksowy odcinek w tym sezonie :P Z jednej strony pozytywnie oceniam - dobry wątek z Bobbym, Hawkiem i Trumanem, Pan C pozostał sobą, dobre sceny z Gordonem. Ale żeby nie było, że jest tak różowo... Naprawdę męczy mnie przedłużanie scen, jak np rozmowa policjantów, gapienie się Douga w ścianę, czy chociażby wyjście na papierosa Diane (chociaż tę scenę jeszcze szło zrozumieć, bo ma głębszy sens, ale strasznie irytuje mnie aktorka grająca agentkę Preston).
P.S. Czy ta blondynka z wysypką w ostatniej scenie to nie jest przypadkiem matka-ćpunka tego dzieciaka, który widział jak wybucha samochód Douga?
Nie, to nie ta ćpunka ;) Mamy tu sporo rozwiązań pośrednich. Briggs, niebieska róża a więc hibernowanie między wymiarami. Szczerze powiedziawszy nie chciałbym, by wątek Czarnej i Białej Chaty rozpłynnił się w rozwiązaniu szablonowym, które sprowadzać by się miało do poszukiwania ukrytej przestrzeni, wyrwy w czasie. Ósmy odcinek dał mi masę pytań i wejść w obce światy, nie dając za dużo odpowiedzi. Ten dał aż za dużo. Czekam na spotkanie z Jackiem Królikiem w tle ;)
Podejrzewam, że Cooper ze swoim Doppelgangerem spotkają się w miejscu wyznaczonym współrzędnymi i rozwiążą sprawę ;)
Dobry epizod Tim Rotha i Jennifer Jason Leigh. No i jeszcze mamy Naomi Watts :)
W pierwszych dwóch sezonach na planie nie było tak cenionych aktorów.
Z T.Rothem polecam przede wszystkim "Rosencrantz i Guildenstern" 1990.
Ale też dał popis w Wściekle psy 1992, Pulp Fiction 1994, Rob Roy 1995,
Cztery pokoje 1995, Klincz 1997.
Co do Twin Peaks to połowa sezonu już za nami. Akcja ruszyła z kopyta.
Śledztwa na trzech płaszczyznach dążą w tym samym kierunku.
Zaskakuje mnie, że sam Lynch tak często pojawia się w 3 sezonie.
Agentkę Tammy gra Chrysta Bell, ale nie jest profesjonalną aktorką. Lynch ją wydobył i pomógł na polu muzycznym. Pewnie połączyła ich też medytacja. Fakt. Jej gra jest kwadratowa, ale wg mnie pasuje do konwencji, a przy tym jednak ma to coś;)
Ucieszył mnie ogromnie ten odcinek, szczególnie fragment dotyczący Bobby'ego i tajemniczego przedmiotu od Majora Briggsa.
Potem świetna scena przesłuchania. Podoba mi się, że Gordon Cole i Albert tak często się pojawiają. Na końcu - jak to u Davida bywa - gdy pewne sprawy zaczynają się wyjaśniać na ich miejsce pojawiają się nowe, nieoczywiste. Oby tylko kolejne odcinki trzymały tempo tego. Jak na razie najlepszy epizod; przynajmniej mój ulubiony.
Po niesamowitym odcinku 8 emocje trochę opadają. Na półmetek zafundowano nam przede wszystkim uspójnienie wielu elementów poprzez silniejsze wprowadzenie postaci majora Briggsa. Cieszy, że Lynch nie zrezygnował z tej postaci, pomimo braku aktora. Briggs był jednym z tych bohaterów, którzy w starym Twin Peaks intrygowali z każdym odcinkiem coraz bardziej. Sporo pytań, oby odpowiedzi nie były jednoznaczne i po lynchowsku dawały do myślenia.
Dużo na temat odcinka 9 znajdziecie tutaj: https://www.youtube.com/watch?v=2GfLC7litWw