Widzieliście tego jej tweeta?
Ja w zasadzie dopiero teraz zauważyłam, kiedy VP o tym napisały xD
Dałabym link, ale na tablecie jestem :P
No nic, ktośtam napisał, do niej, że teledysk leci na esce, w polskiej telewizji, a ona podała dalej i
odpowiedziała, że chce przyjechać do Polski! :D
Jaramy się jak Dielari *o*
Wiem. Widziałam na esce jej teledysk. Cieszę się i jaram. Chociaż do samego Universo przekonałam się niedawno. Bardzo podoba mi się wersja piano. *,* Dielari jaram się niezmiennie. :-D
Ja się w Universo zakochałam od razu <3
Przy okazji- świetnie tą scene opisałaś! (mam nadzieje, że wiesz o co chodzi) :D
Ja nie od razu. Na początku wydało mi się przeciętne. Posłuchałam jeszcze kilka razy i kilka dni temu stwierdziłam, że jest świetne. A wersje piano pokochałam od pierwszego usłyszenia. *,*
Tak, tak wiem. Dziękuję. Napisałabym coś dzisiaj, ale czas mnie goni niemiłosiernie. Spróbuję coś wykrzesać, ale jeszcze jednorazówkę na blogu obiecałam, a nawet połowy nie ma.. Tym bardziej, że nie mam pomysłu, co mogłoby być w niej dalej. Zostaje opcja pogierzenia w golfa (nie pytaj) , ale to straszna głupota. xD
W sumie to "tak, tak wiem" było w kontekście, że wiem, co masz na myśli. Ale w sumie, że jest dobre też wiem. xDD
Ferie mam od 17 lutego. A Ty? Miałaś już? Masz teraz? Będziesz miała?
Tak czy tak byłoby spoko. :-D Dobra, muszę się zabrać za robotę. Bo siedzę i się lenię, a jutro na ósmą. Jak co dzień. nawet raz nie mam na dziewiątą. Życie to komedia. :D
Aaa, to lipka. :c
W pierwszym semku miałam JEDEN RAZ na 8.55. A teraz nawet to nam zlikwidowali. xD
Jakoś się żyje. Można przywyknąć. xD Kocham moją szkołę, w której sypią się ściany i sufity i jest zimno jak cholera, a korytarze mają metr szerokości. Kocham moich nienormalnych nauczycieli. Kocham życie. :-D Zmieniam nastawienie. Od wczoraj mam tak genialny humor, jakiego nie miałam od... bardzo dawna. Nie trzeba się długo zastanawiać czemu. :)
A ja kocham. Bosz, dzisiaj słuchaliśmy na niemcu nagrania, w którym było przyjęcie urodzinowe. Śpiewali "Happy Birthday" po niemiecku, tańczyli, a w tle jakieś techno. XD
Albo gąbka do ścierania tablicy w biologii. Ona była wielkości noworodka. W sumie była jeszcze taka kąpielowa, ale stwierdziłam, że ta wielka jest bardziej czaderska. xD
Gimbaza, gimbaza.
O lol, jakie zazdro. O,O Szósta klasa jest najlepsza. No, nie. 1-3 jest najlepsze. Potem piąta. Później szósta. Potem druga gimnazjum. ♥ W ogóle podstawówka górą!!
Korzystaj, póki możesz. W gimbazie jest tak - z każdej lekcji wychodzisz znacznie głupsza niż na nią weszłaś. xD U mnie wszyscy wytapetowali chodzą, pierwsze klasy się nas boją, na lekcjach ciągle są jakieś akcje, a to ktoś zakonnicę wyzywa, a to do pani od Matmy, jak to ona mówi, się "buldoczy" XD, a nauczycieli w ogóle mamy genialnych. :-D
Najlepsza była... 5 :D Bo mieliśmy super babke z przyrody ;D A teraz, ta nowa ciąge sie drze na nas i wgl.
Hahaha, nie no, nic nie mówie xD
Wogóle to teraz są te sprawdziany szóstoklasisty, a moja mama cały czas o tym nawija, karze robić... To męczące :/
Nas sie boją klasy 1-4. Przychodze do świetlicy po siostre, a jej koleżanka odchodzi i takie oczy na mnie. Lol ;P
Nie przypominaj mi przyrody. Moja pani od przyrody nosiła takie lekko przezroczyste białe spodnie i stringi... Już nie powiem, że była moją wychowawczynią i miała jakieś 55 lat. xD Chociaż jakoś zawsze mnie lubiła. Miałam szóstkę u niej.
Nam, odkąd przyszliśmy do gimbazy, od pierwszego dnia pierwszej klasy nawijają o egzaminie końcowym. Ciągle słyszę "a takie zadanie to było 5 lat temu na egzaminie", "Podwyższy pani o pół punkta? Na egzaminie nie podwyższą ci o pół punkta!"; "To może być na egzaminie!". Bla, bla, bla. XD
Na mnie i moją koleżankę się zawsze pierwsze klasy gapią przerażone. Kiedy idziemy, patrzę jakaś dziewczyna w farbowanych czarnych na nas patrzy, a ja do kumpeli: "Pacz, pierwsza klasa i już włosy farbnęła" - prosto w twarz tej dziewczynie. xDD
Ja dzisiaj podchodzę do pani od wosu i jej krzyczę w twarz "Dzień dobry!" (bo ona normalnie nigdy nie odpowiada, a założyłam się z kumpelą, że mi odpowie xD). Ona taki luk na mnie. A ja: "Coo, boi się mnie pani?". Z całej mojej klasy chyba tylko moje imię zna. Kocha mnie, ja Ci to mówię. xD
A pani od polskiego, pedofil jeden, ciągle się na mnie gapi, uśmiecha do mnie, śmieje się między zdaniami, jak na mnie patrzy... Masakra. xD Komiczna jest.
Haha, nie moge! Moja koleżanka sobie w 4 klasie na blon z brązowego przefarbowała, potem z powrotem na brązowy, tylko jaśniejszy i teraz ma odrosty xD
Jakich Ty masz cudownych nauczycieli! Nie no, naprawde. Ja to nie moge piosenki na przerwie puścić, bo od razu krzyk... Pff...
Albo pani z religi nas odprowadza na dół, bo mamy z nią ostatnie lekcje xD
Wogóle to wszystkie szkoły są poryte :P Kurde, w gimnnazjum obok naszej szkoły każdy pali i pije :P I robią to u nas na placu zabaw!
U nas jest całkowity zakaz jakiegokolwiek używania telefonów komórkowych na terenie szkoły. A wagary są surowo karane. Ale powiem Ci, że tak tego nie przeżywamy. Przynajmniej nie ma mundurków. o.O Za to z nauczycielami można fajnie pogadać, ale trzeba mieć granice, wyczucie, szacunek, ładny uśmiech, poczucie humoru i dystans do siebie (czyt. być mną).
Moi nauczyciele moją miłością. :-D
I tak się nudzę, więc walnę Ci wypracowanko. Uwaga.
Moja pani od biologii jest meega chuda, strasznie powolna i spokojna. Większość szkoły ma ją za wredną babę, ale ja jakoś ją lubię. Uwielbiam wtrącać na jej lekcjach komentarze, z których się zazwyczaj wszyscy śmieją. Teraz się powiedzmy ogarnęłam, ale w pierwszy semestrze ciągle słyszałam "Asiu, co tam czytasz?", "Asiu, smacznego", "Asiu, to nie salon fryzjerski", "Asiu, zdejmij ten kaptur". Mówię Ci, kocha mnie. :D
Pani od plastyki, techniki i tym podobnych ciągle nosi jedne spodnie. Jest mało kumata - ostatnio chłopcy podpalili ołówek, a ona się nie zorientowała i wzięła łapówkę, że śmierdzi dymem z dworu. Jak jest hałas na lekcji to nawala różnymi rzeczami w biurko (my z koleżankami ją naśladujemy - kiedyś miałyśmy młotek XD).
Pan od historii mnie nie lubi. Mówi na mnie "Dżoana". Jest strasznie wysoki. Oglądamy z nim dziwne filmy "historyczne". Jego teksty wcale nie lepsze od tych filmów.. xd
Pani od polskiego - wspomniany wyżej pedofil - moja wychowawczyni. Mówiłam Ci już o niej. Patrzy się na mnie, śmieje, uśmiecha...
Pani od chemii i fizyki jest definicją zajebistości. <3 Jej nie da się opisać słowami. Każdy w szkole ją lubi. Jest komiczna, genialna i w ogóle najlepsza. Mogłaby być moją mamą. xD
Pan od infy... Szkoda gadać. Mały człowiek z wielkim tyłkiem, który wypina na nas przy sprawdzaniu listy.
Pani od Matematyki jest dziwna. XD Ma strasznie dużo z esmy - mega podobny głos do jej dubbingu, podobnie obcięte włosy, identyczna twarz, te miny i też nosi takie luźne spodnie. Normalnie esma w blondzie. Cóż, jej zdolności matematyczne są na mój gust dość wątpliwe. Ciągle ktoś jej pyskuje, a jak tłumaczy nikt nie słucha. Chcę moją panią z zeszłego roku!!
Pani od wosu też jest w miarę. Zna moje imię! Jaram się. Ona nie zna imion uczniów. Ma fajną mimikę twarzy... xD Kolejna, która mnie kocha.
Zakonnica. Cóż, nie ma pojęcia o składni. Jak mówi, nikt nic nie rozumie, a jak się uśmiecha widać jej całe górne dziąsło. Ale jest przezabawna. Tylko, że każe nam robić te zadania z książki. -.-
Pani od anglika lubi nam dawać kazania. Jej wymowa angielskiego pozostawia wiele do życzenia. Ale jej parodiowanie przez moją kumpelę jest... słowem bezcenne.
Pani od niemca jest świetna. Pozwala ściągać na testach, ma genialne teksty, traktuje jedynego chłopaka w naszej grupie jak pięciolatka, ma w sobie mega spokój i nie znosi mojej pseudokoleżanki. I jak ma jej nie kochać? Nawet jestem w stanie jej wybaczyć, że mówi na mnie Joasia...
Dobra, nie chce już mi się. :D
U mnie są dwa gimnazja - nasze - podobno ogarnięte.. i to drugie. W tym drugim można chodzić na wagary i w ogóle nic się z tego nie ma. Dużo osób pali, olewa naukę...
Jarajmy się !!!*O*
Ostatnie dni to samo szczęście !!! :D Zarówno dla Claristas (Clarinaticas) jak i Lodonaticas (Comellistas, Lodofanticas czy Universes)
Dokładnie. Wczoraj poczwórne święto - urodziny Cla, Dielari, Angie w V3 i twitcam. Poszóstne jeżeli liczyć imieniny mojej babci i św. Matki Boskiej Gromnicznej. xD
Dolicz sobie do tego podanie dalej życzeń od Polski i kilka razu padło słowo "POLONIA" na tc. Możemy śmiało świętować !!! :D
Wiem, wiem. Polonia była 3 jak nie 4 razy. No i tyle polskich twettów. <3 Jest jeden problem - "Ciao Polonia" + odpisanie nam po włosku. Ona myśli, że w Polsce mówimy po włosku, czy to moje złudzenie? :) Należałoby ją wyprowadzić z błędu.
Też mi się tak wydaję, że myśli iż po włosku nawijamy ;_; Należałoby, należałoby. Clara ma złe informacje :D Możemy jej pospamować :3
No na pewno ! :D Cóż ... Złe info ma na nasz temat ;_; Trzeba jej pospamować - obowiązkowo :D
Polska robi się sławna ! Bardzo dobrze !
Nie da się czymś bardziej jarać od Dielari ♥ !
Hahaha, właśnie robie zadanie :P Dalej tego nie ogarniam :/
Nie, to jest sssssssssssssssssskarbie xD Jak w Hobbicie :P
Spokój i pokój ;D Kurde, to dziwnie brzmi ;P
Z czego ? Z matmy ? Dajesz, mogę pomóc lecz nic nie obiecuję...
Dobrze rozumiem !
Czemu ? Fajnie :D
Pff.. Cała strona A4 o prędkość, droga czas z wielkością lkterek 12, 13 zadań i jeszcze w każdym 4 podpunkty. He?
No, ja mam nadzieje! ^^
No tak, świetnie.... -.-
Zabłysne wiedzą :D v - predkość, s- droga, t -czas. O co chodzi z tą wielkosią literek ? Bo ja niekapująca.
Nie mylisz się !
Wybornie :D
Wow, normalnie... W sensie jak na komputerze jakiś dokument piszesz, to tam masz wybrać wielkość literek ;D
Dalej to robie :'(
A to ty referat robisz ? Bo już nie rozumiem ? Ale, że z matmy ?
Uda Ci się, kiedyś zdobędziesz złoty medal, wygrasz to !!! ( sorry, przypomniała mi się baba z reli...)