W garniturach

2011
W garniturach
8,2 120 181
ocen
8,2 10 120181
50 081
chce zobaczyć
{"rate":7.66667,"count":3}
powrót do forum serialu W garniturach
  • luki356 ocenił(a) ten serial na: 9

    Wyobrażacie sobie co muszą mieć w głowach tacy studenci prawa na pierwszym czy drugim roku kiedy naoglądają się #suits ?

    Widzą siebie na szczycie złota 44 w #warszawa czy Skytower we #wroclaw.
    Garniak za 10 patyków i sikor za drugie tyle.
    Rano golf z Solorzem, później szybka sprawa w sądzie i na błotną kąpiel.
    Po południu obwarzanek w budce przy biurowcu, a potem spotkanie z wściekłym Sobiesławem Zasadą:
    - Zwolnię cię jeśli czegoś nie wymyślisz, zapracuj na pieniądze, które ci płace.
    - Zwolnić to ja mogę ciebie, może teraz ty udowodnisz, że możesz być moim klientem, to ja tu rozdaje karty.

    Gabinet pełny winyli, na parapetach piłki z podpisami Lewego, Dudka i Boruca,
    z głośników gramofonu leci Krzysztof Krawczyk.

    Na stole czekają już bilety na strefę VIP Legia-Widzew, oczywiście obok Kwaśniewskiego, załatwione przez
    ładną i wszechwiedzącą sekretarkę Ewelinke.

    Przegrywasz? Ktoś przystawia ci broń do skroni? Masz 146 wyjść z tej sytuacji.

    Wieczorem kolacja w mariocie gdzie oczarowujesz swoją partnerkę cytatami z filmów Kieślowskiego.

    A potem okazuje się, że konczysz w jakiejs podrzędnej kancelarii udzielając porad Grażynie i jej konkubentowi.

  • luki356 Lepiej się nie dało tego wymyślić! :D

  • luki356 hahahahaha świetny post :D no ale niestety, życie to nie serial i każdego czeka kiedyś zderzenie z rzeczywistością :)

  • jasowa94 ocenił(a) ten serial na: 9

    luki356 Padłam, geniusz życia! :D

  • luki356 Wiesz co, każdy kto zaczyna farmację, ma nadzieję, że będzie Pasteurem albo chociaż Ireną Eris, ludzie na astronomii widzą się przynajmniej na miejscu Wolszczana, poloniści gotowi są otrzymać literackiego Nobla... Rzeczywistość, nie tylko polska, podle skrzeczy. I w Stanach możesz skończyć jako czwartorzędny prawnik, namawiający ludzi do pozwów ubezpieczeniowych. Z drugiej strony Grażyna zawsze może okazać się primo voto Kulczyk :-)

  • AJGOR_2 ocenił(a) ten serial na: 5

    ACCb Na pozwach ubezpieczeniowych tez można zrobić karierę :) Proponuje przeczytać książkę "Zaklinacz deszczu" (Rainmaker) Johna Grishama. Autor był prawnikiem, zanim stał się najlepszym autorem trillerów prawniczych na świecie, więc doskonale wie, co pisze. Jest też film, ale pierwowzorowi nie dorasta do pięt.

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Zaklinacz_deszczu_(powie%C5%9B...

  • AJGOR_2 Znam, znam :-) Oczywiście, że można. Jednak rzadko - bo trzeba mieć zdolności, żeby na tym polu wysoko ugrać, a jak ktoś te zdolności posiada, to woli specjalizować się w innych, bardziej prestiżowych dziedzinach.

  • AJGOR_2 ocenił(a) ten serial na: 5

    ACCb W każdej dziedzinie trzeba mieć zdolności, żeby do czegoś dojść. Zdolności, ambicje i chęci.
    W ogóle polecam książki Grishama, bo genialnie pisze.

  • Daga2daga ocenił(a) ten serial na: 9

    ACCb Ja jestem po farmacji i ani razu w swoim życiu nie pomyślałam, by być Pasteurem, dr Eris, a nawet Ziają. Mało tego nie chciałam pracować w takiej aptece jak na Sadybie ( "Klan").

  • luki356 Megafajnie ujęte i masz dużo racji.
    ALE:
    - jaki sens miałyby wszystkie studia i marzenia o dobrej przyszłości, gdyby nie takie właśnie wizje?
    - to, co nas pcha do przodu to przecież cel!
    - niektórzy ludzie (bardzo wytrwali/z wielkim szczęściem/z talentem) są w stanie dojść do takiego stanu rzeczy; co by nie mówić, w końcu zarówno Solorz jak i Zasada mają swoich prawników, czyż nie?
    - podobnie się dzieje ze związkami: jaki sens ma bycie ze sobą, jeśli nie wierzymy głęboko, że z tą osobą chcemy się zestarzeć?


    ... co nie zmienia faktu, że nadal masz mistrza za to porównanie! :)

  • mm111111 ocenił(a) ten serial na: 10

    blomkvist Doskonale napisane :)

  • Peluquero ocenił(a) ten serial na: 9

    luki356 Jeśli nie masz pewności siebie, nie masz prawniczej buty, agresywności i kombinatorstwa to rzeczywiście kończy się w "kancelarii" Chu&Dup&KamieniKupa

  • luki356 znam takie koleżanki co oglądają suits i chodzą na prawo i myślą że zawojują nie wiadomo co i nie wiadomo kogo poznają w tej branży z płci przeciwnej XD

  • d0nek ocenił(a) ten serial na: 9

    jareeecki że co? takiego długiego zdania to dawno nie iwdziałem, co ty tu gościu napisałeś?

  • stev1989 ocenił(a) ten serial na: 10

    luki356 To ja nadam troche balansu do konwersacji.

    Przyjaciel mojego kuzyna od zawsze chciał być prawnikiem. Studiował prawo na UJ w Krakowie, każdego dnia wiedział czego chce, pracował nad tym. Do śniadania czytał "cegły" prawa polskiego oraz amerykańskiego. W trakcie studiów w Stanach zrobił kursy prawnicze. Na samych studiach był liderem grupy która wygrywała odgrywanych sprawach sądowych z takimi uniwersytetami jak Standford czy Harvard.

    Aktualnie robi aplikacje w Warszawie. Na samej aplikacji ma prawie 20 tys. zł netto miesięcznie. Kancelarie w których był z ciekawości żeby sprawdzić swoją "wartość" dałyby sobie ręke za niego uciąć i w mało której nie dostawał oferty poniżej 15 tys. miesięcznie.

    Co ciekawe i z czego zawsze śmiać mi się chciało jak opowiadał mi o tym kuzyn... I do czego zmierzam. On od początku nadawania Suits wzorował się na Harvey Specterze. On był jego role modelem. Trenował przed lustrem sztuke przemawiania. Pracował nad tonem głosu, mimiką, postawą, argumentami. Wizualizował sobie to. Dodać ogromną wiedzę którą zdobył przez lata CODZIENNEJ DYSCYPLINY nauki i jest aktualnie osobą o której pisze.

    Tak więc da się. Nie dla tego że ogląda się Suits i żyje w chmurach. Ale dlatego że ciężko się pracuje. A do cięzkiej pracy inspiracja jest jak woda na pustyni. I tym są właśnie Suits.

    Pozdrawiam ;)

  • jgraunitz ocenił(a) ten serial na: 9

    stev1989 @up
    Niezły bullshit, próbuj dalej

  • stev1989 ocenił(a) ten serial na: 10

    jgraunitz A po kiego mam bullshitować? Nie mam w tym żadnego interesu. Nie opowiadałem o sobie, więc boostowanie ego odpada.

    Ale ludzie tak czy siak będą wierzyć w to co chcą wierzyć. Pozdr

  • stev1989 kolega jeśli dostał taka pracę, to nie za dyplom UJ, tylko za studiowanie w USA. a w USA nie studiują zdolni tylko bogaci. bo nawet jeżeli jesteś zwolniony z oplat za uczelnię (np. w ramach wymiany) to i tak sam pokrywasz koszty przelotu, wynajmu i utrzymania się. i prosze nie pisac, że student może sobie dorobić. w USA imigrant nie może pracowac bez paierow, inaczej łamie prawo i naraża się na deportację. więc albo jestes bogaty i w ambasadzie pokazujesz wyciag z konta i lecisz do Ameryki albo robisz studia w Polsce na zwyklym prawie i twoj dyplom niczym nie rozni się od 1000 innych osob z roku.

  • doskaxd ocenił(a) ten serial na: 9

    rebel55 Zgodzę się z kolegą wyżej. Ale coś mi nie gra z tym, że wzorował się na Harvy'm (którego bardzo lubię ) ale przecież to tylko postać z serialu, która posuwała się do łamania prawa, etyki i generalnie wszelkich zasad, więc według mnie to kiepski wzór do naśladowania.

  • rebel55 Można pracować na wizie studenckiej ale nie można przekroczyć danej kwoty.

  • kolus4 ocenił(a) ten serial na: 10

    stev1989 Ty nas może nie bullshitujesz, ale być może kolega Ciebie :)

  • stev1989 Gdybyś opowiadał o sobie to brzmiałoby odrobinę, ale powtarzam odrobinę wiarygodnie hah Nie oglądaj tak dużo seriali, albo przynajmniej przestań się utożsamiać z ich bohaterami.....

  • stev1989 Historia mało prawdopodobna. Znam branżę prawniczą od podszewki i czuć, że ktoś kto opowiadał tę historię mógł nieźle podkoloryzować. Żaden aplikant nie zarabia 20 tys i to netto. Ja rozumiem: po różnych kursach np. legal english czy szkoła prawa francuskiego(czy jakiegokolwiek innego) i uzyskanie możliwości wykonywania zawodu w tymże kraju, staże w Hadze, Luksemburgu, Strasburgu czy Nowym Yorku aplikantom płaci się więcej słyszałem o aplikancie, który dostawał 7000 zł i o takim co dostawał 8500, ale 20 tys? W branży prawniczej płaci się albo za wiedzę(gdy ktoś jest ekspertem w jakiejś dziedzinie prawa), albo za statystyki/doświadczenie(jak dobry jest na sali rozpraw, ilu i jakich klientów potrafi ściągnąć etc.) 25 czy 26 latek po prostu nie ma szans aby wyrobić sobie markę ani też nie ma szans aby zostać ekspertem w jakiejś dziedzinie prawa. Znam rynek warszawski i gdyby jakikolwiek aplikant zarabiał 20 tys cała palestra by o tym wiedziała i żywo by dyskutowała. Co do studiów prawniczych w USA nie przeczę mógł nawet i rozwalać w procesach grupy z innych uniwerków tylko co z tego? Harvard to naprawdę nie jest jakieś boskie miejsce gdzie kształci się sama elita. Znam paru idiotów po Harvardzie i znam wielu niesamowitych prawników po Uniwersytecie w Białymstoku. Mówisz o codziennej dyscyplinie nauki, fajna sprawa, ale prawda jest taka, że wkuwanie definicji praw podmiotowych, albo rodzajów ich obrony na niewiele się zda w praktyce prawniczej, ale dla uczciwości trzeba dodać, że czasem są przydatne. Jeśli faktycznie jest taki zdyscyplinowany i dużo wie to dobrze bo przynajmniej nie będzie odwalał fuszerki. I zaznaczam nie jestem sfrustrowanym aplikantem. Pozdrawiam.

  • AyatiSajani ocenił(a) ten serial na: 6

    Savant1 Zgadzam się w stu procentach. Nikt nie zapłaci aplikantowi takiej kasy, ponieważ aplikant nie może się nawet pod żadnymi pismami za bardzo podpisywać. Ciągle potrzebuje nadzoru swojego mecenasa. Oczywiście zależy czy aplikant radcowski czy adwokacki, ale jeśli ten kumpel to taki wymiatacz to zakładam, że nie poszedł przecież na aplikację radcowską.. Nawet jak jest dobry to mogą mu zapłacić maksymalnie tyle co innemu dobremu aplikantowi- inaczej sami sobie by psuli rynek. Nie jest w niczyim interesie (oprócz biednych aplikantów) żeby płacić im więcej niż potrzeba. A prawda jest taka, że większość z nich dostaje nawet 800-1500 zł miesięcznie na rękę.
    Ponadto ćwiczenie mimiki i gestów na nic się nie zda, bo w Polsce nie ma ławy przysięgłych, a sędzia będzie miał gdzieś gładką gadkę jeśli nie będzie miał papierków, na których będzie mógł oprzeć wyrok. I to właśnie robi 99% prawników- siedzi w papierach, w swoich małych, ciemnych kancelariach i wypala sobie oczy od ich czytania :) To nie Ally McBeal czy Suits tylko zawód jak każdy inny :)

  • AyatiSajani No z darem złotych ust to jednak byłbym powściągliwy. Jeśli siedzisz w prawie podatkowym i gospodarczym to dobra gadka jest bezcenna bo można dzięki niej można ściągnąć i zatrzymać przy sobie klientów no i przy negocjacjach np. jakiegoś kontraktu dla swojego klienta zręczny język też może zdziałać cuda zwłaszcza w sytuacji gdzie jedna ze stron na pewno straci. Jednakże nawet nawet nawet najlepszy mówca odpadnie przy rzetelnym i doświadczonym prawniku. Taak zgadzam się prawnik to zawód jak każdy inny i nie podoba mi się to jaki fałszywy obraz kreuje się w TV, potem patrzę na tych biednych studentów, którzy faktycznie myślą, że to co leci w Magdzie M., W prawie Agaty, Suits czy innych Law & Order jest przedstawieniem życia zwykłego prawnika. I smutno mi się robi gdy potem ci studenci stykają się z brutalną rzeczywistością i po prostu sobie nie radzą.

  • Savant1 Ale tak jest ze wszystkim. Przecież House czy Ostry Dyżur czy Szpital w Leśnej Górze nie przedstawia życia lekarzy. CSI nie przedstawia życia detektywów. I lista ciągnie się chyba w nieskończoność.
    BTW, ja chciałam zostać programistą, żeby tak umieć ;)
    imgur.com/Kgz562w

  • lena_awren_eithel To już umiesz ;)
    hackertyper.com

    Nie ma za co :)

  • AyatiSajani ,,jeśli ten kumpel to taki wymiatacz to zakładam, że nie poszedł przecież na aplikację radcowską"
    Bo?

  • niunia123_filmweb Ponieważ aplikacja adwokacka jest bardziej "prestiżowa" od radcowskiej.

  • anettbya Podejrzewałam, że o coś w tym stylu chodziło osobie, której wypowiedź skomentowałam i chciałam się dowiedzieć, co konkretnie jest niefajnego w radcowskiej. Może kiedyś taki podział pod względem prestiżu miał rzeczywiście rację bytu. Obecnie radcowie mają nawet większe uprawnienia - umowa o pracę, a od półtora roku mogą występować przed sądem w tych samych sprawach, co adwokaci. Wielu członków palestry wpisuje się ostatnimi czasy na listy oirp, coś w tym więc musi być. Inny rodowód, ale czy to serio buduje aż taki prestiż? :-P Dla mnie nie i dla Ciebie chyba też, wnioskując po cudzysłowie :D

  • anettbya What?? Dla kogo??

  • dadada ocenił(a) ten serial na: 8

    anettbya x] właśnie nie zaczaiłam wypowiedzi. Uprawnienia już praktycznie takie same, różnice w składkach członkowskich ( [*] aplikanci adwokaccy) i w możliwości zawierania umowy o pracę.

    A może chodzi o te słynne różnice w kodeksach etyki :D

    PS. To żaden przytyk ale znam (niestety) od podszewki obie izby i te gadki o prestiżu mnie z lekka osłupiają :)

  • Rajwant ocenił(a) ten serial na: 7

    stev1989 Podoba mi się co napisałeś.
    I przekonuje.

    Dzięki.

  • boroszewiak ocenił(a) ten serial na: 8

    luki356 złota 44 to apartamentowiec

  • blackjet ocenił(a) ten serial na: 8

    boroszewiak Na szczycie Skytower też są tylko apartamenty ;)

  • AJGOR_2 ocenił(a) ten serial na: 5

    luki356 Te wizje nazywają się "ambicja" i myślę, że bez nich nie było by wybitnych ludzi, bo oni właśnie od ambicji zaczynali. Inna sprawa, że wybija się garstka.

  • AzoriuSS ocenił(a) ten serial na: 5

    luki356 Nie chce Cie martwić, ale suits jest bardzo naciąganym serialem i chyba każdy kto studiuje prawo zdaje sobie sprawe jaką bujdą na resorach jest ten seria. To bardziej telenowela dla dziewczyn niż serial o prawie.

  • kulatocz ocenił(a) ten serial na: 10

    AzoriuSS Jasne, że jest podkoloryzowany, czy myślisz że serial o zwykłym prawniku zrobiłby taką furorę? dodano kilka odskoczni, aby historia zaciekawiła widza :) lecz z drugiej strony Polska to nie Ameryka, tutaj większość sporów jest o odszkodowania liczone w tysiącach, a po drugiej stronie oceanu dochodzimy do milionów, a nawet miliardów, dlatego jestem wstanie uwierzyć, że jeśli ktoś ma do wyboru stracić 100 mln, albo pójść na ugodę 20% tej kwoty, to po prostu idzie na ugodę. Nie dam sobie ręki uciąć, że istnieje w świecie rzeczywistym odpowiednik Harveya, lecz skłaniam się ku tezie, że są osoby w 80% do niego podobne, które potrafią omotać sobie kogoś wokół palca, a nawet wywierać na "szefie" presje, bo raczej nikt nie chciałby stracić najlepszego pracownika, który wraz z odejściem zabiera swoich klientów. Bądź co bądź serial ma się nijak co do Polskich realiów, ale oglądając go, ma się wrażenie, że można być trochę twardszym w życiu niż dotychczas się było :)

  • użytkownik usunięty ocenił(a) ten serial na: 10

    kulatocz serial ma się również do amerykańskich realiów jak kij do oka, rozumiem mit Ameryki ciągle żywy, ale daleki od rzeczywistości

  • Skoroszytowa ocenił(a) ten serial na: 6

    luki356 Uśmiałam się.

  • s21n ocenił(a) ten serial na: 8

    luki356 http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/974559,pieniadze-dziel... :)

  • luki356 Rozumiem, że Twój komentarz miał na celu wyśmianie serialowej (Twoim zdaniem) bajki i wiarę przyszłych prawników w nią, ale o czymś najistotniejszym zapomniałeś. W Suits nie ma "jakiś" prawników, którzy bronią osoby prywatne lub firmy "kogucik". Są to prawnicy z samej czołówki,najlepsi absolwenci prawa jednej z najlepszych uczelni na świecie. Wygrywają procesy największych firm w Ameryce. Gdyby to w PL tacy marzyciele byli najlepszymi absolwentami prawa na U Jagiellońskim i bronili największych firm polskich to taki scenariusz jak napisałeś mają bardziej niż pewny. Tylko zwykli zjadacze chleba łykają kity, że prawnicy/lekarze/informatycy wcale nie zarabiają tak dużo, jak innym się wydaje.

  • Patianna Co do informatyków (bo tylko tu się mogę realnie odnieść) to tak jak wszędzie - są ludzie pracujący za 2k(poniżej raczej nie) i są tacy co zarabiają 20k. żeby nie być do końca gołosłownym. po inżynierce, MCSA i MCT początkujący trener zarabia mniej więcej 2,5k za 5 dniowe szkolenie (czyli za tydz pracy). Mam znajomych programistów zarabiających po 7k i więcej (nie to żeby było ich bardo dużo ale oni są) ale są tez helpdescowcy którzy mają max do 4k a średnio około 2,5k Generalnie jest wiele dróg dla informatyka - jedne bardziej inne mniej opłacalne ale tez nie mam znajomych bezrobotnych informatyków, co tez ważne, u nas potrzebni są do pewnych spraw genialni inżynierowie, a do innych ci trójkowi. W każdym razie mam wrażenie ze w moim zawodzie mimo wszystko łatwiej ;)

    A! I tych co zarabiają po 2k znam mniej niż tych co zarabiają po 7k :P

  • Powers O informatyku zarabiającym 2k jeszcze nie słyszałem. A jak zajmują się big data/cloud computingiem/data science w dobrej firmie to i 20k to mało.

  • luki356 Jestem radco prawnym z dr przed tytułem. Uwielbiam takie seriale jak.suits, damages, siła czy Judę John Deed. Jednocześnie mam dużo frajdy z wykonywania zawodu litigatora w m.st. Warszawie. Oczywiście wolałabym zarabiać tak jak wspólnicy czy nawet Associated w Pearson/Spector/Litt. Ale zapewniam, także w Polsce praktykowanie zawodu adwokata czy radcy prawnego może dać tak w dużym mieście jak i małym.dużą satysfakcję. Bo to naprawdę piękny zawód jest..Jeśli wykonuje sie go z przekonaniem i z pasją to i pieniądze się zarabia.. Raz większe raz mniejsze ale prawnik z głową na karku z glodu także w Polsce nie umrze... Btw różnicy obecnie nie ma żadnej!! Prestiż tzw może i teraz radcowie pr mają większy jeśli w ogóle zawód prawnika cieszy się w pl jakąkolwiek estymą.. zresztą, który zawód obecnie jest poważny w naszej ojczyźnie..

  • Magga1234 Słownik mi jak zwykle psikusa sprawił..Miało być suits, damages, silk czy Judę John Deed..

  • Magga1234 Poważny miało być..

  • Rajwant ocenił(a) ten serial na: 7

    Magga1234 "Poważany" może?

  • Rajwant Tak miało być "poważany" :)

  • luki356 Teraz to mają mindf*cka, bo z jednej strony Suits, a z drugiej Better call Saul -.-

  • natkurka + ;D