WIEDŹMIN - PRZEPIS NA SUKCES

użytkownik usunięty

1. WIERNIE trzymać się literackiego pierwowzoru. Wybrać jedną z historii i zekranizować ją z szacunkiem zarówno dla inteligencji widza jak i widza-czytelnika.

2. Kręcić pod kategorię wiekową R. A więc nagość, chędożenie, mocny język i trochę juchy. Nie da się przed tym uciec, jeśli chcemy dobry film.

3. "Wiedźmin" MUSI mieć klimat słowiański. Nie nordycki, arturiański czy japoński, ale właśnie słowiański. Wymaga to zatrudnienia ludzi, którzy będą potrafili naszą rodzimą fantastykę oddać na ekranie najpełniej. I tutaj mamy pierwszy zgrzyt - Thania St. John jako scenarzystka. Do tej pory pracowała głównie przy serialach dla nastolatków z elementami fantasy lub s-f.

4. Należy postawić na prawdziwe plenery i scenografię, a animacje komputerową ograniczyć do absolutnego minimum - rozbudowaniu dekoracji wzwyż, kreacji kilku potworów (ale nawet wówczas przydałby się jakiś model animatroniczny w kilku scenach, tak jak w pierwszym "Parku Jurajskim").
I tutaj mi nie pasuje Tomasz Bagiński, który może i jest utalentowanym animatorem oraz sprawnym reżyserem animowanych szortów i trailerów do gier, ale nie bardzo wierzę, że będzie chciał i potrafił się od swoich dokonań odciąć i zrobić coś mniej "cyfrowego, zupełnie nie w swoim stylu.
Boję się blue screenu, przeestetyzowanych sekwencji akcji (rodem z "300" Snydera). cyfrowego gore, rwanego montażu i masy zbędnych komputerowych błyskotek.

5. Nie robić z tego akcyjniaka, komedii, romansu itp.

262
  • punkt 3 trochę chyba nie do końca może taki być jak napisałeś/aś bo w książce Sapkowski trochę miesza mitologię słowiańską, nordycką i celtycką więc skupienie się tylko na słowiańskiej może nie być takie dobre tym bardziej, że mitologi słowiańskiej jest mało, dlatego Sapkowski pomieszał i film również powinien trochę zaczerpać od innych mitologii. Nie mówię, że dużo.
    punkt 4 też polemizowałbym bo inaczej to będzie takie Gra o Tron w wydaniu słowiańskim a szczerze to wolałbym by takie coś pozostało tylko w GoT. Oczywiście dużo efektów nie będzie potrzebnych bo nie chcę też by wyszło coś w stylu Władcy Pierścieni. Moim zdaniem dobrze, że Bagiński będzie czuwał nad efektem wizualnym filmu bo umie dobrze to robić.
    punkty 1, 2, 5 jak najbardziej się zgadzam
    Dodam też od siebie punkt 6 czyli zatrudnienie "bardziej europejskich" aktorów, którzy bardziej by czuli klimat słowiański, myślę tu o Madsie Mikkelsenie, a nie typowo Hollywoodzkich aktorów i aktorek. Do tego dobry scenariusz i dobry efekt gwarantowany. :)

    • użytkownik usunięty

      3. Z tą słowiańskością to był skrót myślowy. Wiadomo, że Sapkowski nie czerpał tylko i wyłącznie ze słowiańskiego folkloru, ale chodzi o ogólny klimat opowiadań i powieści. Dla Amerykanów słowiańskie fantasy to będzie pewne novum i mogą nie chcieć tego zaakceptować lub naciskać aby klimat zbliżyć do czegoś co już znają.

      4. Lepsza słowiańska "Gra o Tron" niż budżetowa odpowiedź na "300" z niechlujnie wklejonym w cyfrowe tło aktorem. ;) Kibicuję Bagińskiemu z całego serca, ale nie jestem przekonany co do tego czy sobie poradzi i że nie popadnie w pułapkę w jaką wpadało już wielu - stawiając na efekty komputerowe i przez to zarzynając klimat.
      George Lucas w GW z lat 1999-2005, Burton w "Alicji...", Bracia Wachowscy w drugiej i trzeciej części "Matrixa", Peter Jackson w "Hobbitach", Spielberg w 4 filmie z Indianą Jonesem...
      Artyście który ma liczne dokonania na polu CGI, a przy tym niewielkie doświadczenie reżyserskie w podobną pułapkę wpaść będzie znacznie łatwiej.

      • dlatego właśnie ciężko liczyć, że więcej będzie efektów "analogowych" niż komputerowych. Jak na gościa od animacji na pewno będzie sporo CGI ale czy to musi być aż takie złe? Jeżeli będzie pstrokate i słodkie to tak, ale żeby podkreślić klimat Wiedźmina to jak najbardziej

      • Ale wiesz, że Władca Pierścieni był robiony na blue boxie? Tak na prawdę, to scen z normalną scenografią było tyle samo co w Hobbicie.
        Wiecie czemu uważacie, że green screen jest zły? Bo natychmiast widzicie, że film był zły, to był kręcony na green screenie.
        Green screen to nie jest problem. Problemem są słabo zrobione filmy, a green screen nie ma nic do tego.
        PS Gra o Tron to też w większości green screen, zobaczcie jak jest tworzona, szczególnie otwarte tereny, obozowiska czy zamki.

      • To prawa Sapkowski podobnie jak Tolkien łączył wiele wierzeń pogańskich Europy. Obaj autorzy są do siebie podobni, jednak Tolkien bardziej doświadczony jeśli chodzi o budowanie języków np.elfów, krasnoludów itp., Sapkowski niezbyt, a szkoda. Oba tytuły są do siebie podobne, wszystkie skupiają się na wczesnym średniowieczu, z domieszkom wizualną trochę późniejszego średniowiecza jakie znamy z kart historii Europy.

        • Nie wiem czy czytałaś, ale Ci autorzy wgle nie są podobni do siebie, w sensie tak bardzo jak bardzo mogą być niepodobni pisarze z obrębu jednego gatunku. Wiedźmin to dark fantasy opowiadające historię osobistą w które świat przedstawiony jest tłem dla wydarzeń, a u Tolkiena to świat i wydarzenia go zmieniające były głównymi bohaterami, że tak to nazwę. Właściwie tylko Hobbit jest skupiony na postaciach, nawet Władca jest bardziej książką o krainie niż postaciach, a nie mówię o reszcie. Nie mówię już o stylu pisania, gdzie Tolkien robił ogrom patosu i opisy na 10 stron, a dialogi pojawiały się co jakiś czas, zaś Sapek wali dialog za dialogiem zaś opisy to zwykle dwa zdania typu : Zajazd niczym się nie wyróżniał, ponad inne przydrożne gospody. Ot, wielka szopa, a w środku drewniane ławy, mdłe światło paleniska i zapach dymu, kiełbasy i spoconych podróżnych.
          Koniec opisu. Tolkien pierdyknąłby 20 zdań o tym gdzie stoi szynkwas, jak ubrany jest karczmarz i dlaczego zajazd ma taką i nie inną nazwę i że 200 lat wcześniej wysrał się w wychodku król arnoru imieniem Johny i miał matkę Jovitę którą... i tak dalej :P

  • dodam coś od siebie.
    To że film będzie adaptacją i że będzie na podstawie powiadań "Wiedźmin" oraz "Mniejsze zło to już pewnie. Ergo, Bagiński nie będzie się ortodoksyjnie trzymał utworów. To może być spoko. Może nie ma co się bać. Opowiadania są o tyle fajne w adaptacji że można z nimi zrobić dużo...złego i dobrego. Kontrasty to Kinga "Skazani na Shawshank" i "Dreamcatcher". Jeden doceniane dzieło drugi to jakieś "coś". Nie przewidzimy tego.
    Ja daje swoje uwagi.
    Tomasz uważaj.
    To że zrobisz dobre CGI wymagam i wiem że to zrobisz. Tak jak ja to widzę oczami wyobraźni to nie da rady bo nie rozmawiamy wcale. Poskarżę się więc UŻYTKOWNIKOM!
    Efektów nie zakładam zbyt sporo bo wystarczy Strzygę zrobić i poprawić tu i ówdzie zamki itd. Jak nie będziesz miał kasy na dekoracje to już pal to lich, zrób na komputerze. Tylko nie w Paint bo to już było i muszę brzytwo powiedzieć że "dupy to nie urywało"- czyli smok we już niesławny Wiedźmin. Jestem w stanie zrozumieć. Pochlała ekipa, kasa się skończyła a coś zrobić trzeba. Byłe na studiach sam to przeszedłem i robiłem ćwiczeniowym. Cholera też się na to nie nabierali albo udawali że mi wierzą.
    W tym w tym temacie Ja wierzę w twoje doświadczenie i rzemiosło.
    Z tego co sobie przypominam to wtedy nawet Żebrowskiego nawet instruowali w podstawa aikido. To było solidne w porównaniu z resztą atrakcji.
    Poważnie dodam od siebie że warto zatrudnić trenera od fechtunku bo dla mnie się marzy ukazanie europejskiej szkoły w tej materii. Z kolegami chodziliśmy do parku i po "browarze" nawet to szło. Przy poważnej produkcji odrobina dobrej woli a będzie to wyglądało fest. Poglądowo polecam filmiki z YouTube (scholagladiatoria) robi całkiem fajne. Nie będę zanudzał innymi źródłami.
    Jak chcesz to napisz to coś razem wymyślimy... "0700880774 zadzwoń teraz"!
    Aaa zapomniał bym. Panoramę Wyzimy zrób na kompie, proszę. Mam przeczuje że to będzie właśnie to coś w co powinieneś włożyć dużo swego talentu. No i Strzygę. No i we wszystko. Wiesz takie życie trza się starać. A jak się postarasz to Cię pocałuję. Jak zechcesz oczywiście.


  • Z tych punktów co wymieniłeś to tylko hollywood się nie trzymałby tych zasad. Polacy raczej będą się trzymać klimatu wiedźmińskiego, tyle że kasy mogą mieć mało.

  • Z drugim punktem się zupełnie nie zgadzam. Najbardziej kultowe filmy s-f i fantasy nie miały w sobie tych cech (tak na szybko tylko wymienię: władca, gwiezdne wojny, trylogia batmana od Nolana). Mocny język jak najbardziej tak, tylko nie jest to równoznaczne z wulgarnym językiem. Przemoc umiarkowana. Aaaa chyba, że mówimy o tych komercyjnych szmirach od marvela itp. Te rzeczywiście odnoszą sukces finansowy.

  • ale w sadze nie było dużo chędożenia, nie każde fantasy musi zaraz wyglądać jak "gra o tron"

  • Ale przeca w Wieśku było sporo komedii, akcji i romansu. To była dobra mieszanina gatunkowa. :/
    Co prawda to oczywiście nie znaczy, by robić konkretnie komedię/film akcji/romans. Chodzi mi o to, że każdy z tych elementów powinien się pojawić, ale nie być główną częścią filmu.

  • 1. To chyba motto, a raczej już suchy komunał, który powtarzają ludzie od pierwszej ekranizacji literatury. To powinien być pewniak, a wiadomo jak jest.

    2. eRka mocno ograniczy wpływy, ale owszem, ugrzeczniony Wiedźmin może być jeszcze gorszy niż ugrzeczniony RoboCop\

    3. Co rozumiesz przez klimat słowiański? Chaty kryte słomą i wieszaki na siano w tle?

    4. Z prawdziwymi plenerami jest ten problem, że nie są "plastyczne" i w naszych warunkach raczej ciężko kręcić fantasy rozwalone na kilka państw, ogromny i zróżnicowany świat. Z tym problemu nie mają Amerykanie, którzy w swoim kraju mają cały przekrój środowisk od pustyni, przez bagna, aż po skutą lodem Alaskę i zalane słońce Bevery Hills. Dobre wykorzystanie komputera nie jest złe, zwłaszcza wtedy, gdy niektórych rzeczy nie da się zbudować/sfotografować.

    5. Wiedźmin niestety ma elementy akcyjniaka, horroru, komedii

  • Tim Burton zrobił by to dobrze

  • Wydaje mi się że przyda się rownierz trochę nawiązań do gry, ponieważ to dzięki niej Wiedźmin osiągnął sukces i jest rozpoznawalny na świecie i to dzięki niej Wiedźmin ma taki budżet a nie jak Polski poprzednik...

    • Nie ma takiej potrzeby. Książki są wystarczająco dobre, sam tytuł "Wiedźmin" przyciągnie ludzi.

    • To znaczy wiesz. Całkiem źle nie mówisz. Generalnie powinni bazować na książkach. Z gry mogą czerpać jedynie poglądowo. Co mam na myśli? Generalnie kilka rzeczy było wiernie oddanych z książek i dla twórców serialu może być to potraktowane jako niezła podpowiedź. Co mam na myśli? A no na przykład Geralt w sumie wyglądał tak jak powinien, Triss wyglądała tak jak była opisana itp. itd. Generalnie: Czerp z książek ale zerknij Hollywoodzki ludku do gry żeby zobaczyć jak to czy tamto jest widziane "Polskim okiem" ;)

      • Gry to gry . Jak już to niech czerpią z wiedźmina 1 z 2007 roku . Tam ma prostą wiedźmińską kurtkę jeden a potem dwa miecze ( kto czytał ten wie , że w sadze Geralt nie zawsze miał dwa miecze srebny i stalowy No i ta muzyka do dziś mam ciarki jak słucham w nocy muzyki z nocnego podgrodzia czy też brzeg itd . Każdy serial jaki lubiłem zawsze miał dobrą oprawę muzyczną . Chociaż czołówkę .
        Wszystko jak na razie jest ok . Nie ma żadnych przesłanek , że to ma być słaby serial ( gorszego od polskiego odpowiednika z Żebrowskim już się nie da zrobić . Mianowicie :
        - Formuła serialu wydaje się być na sagę wiedźmińską stworzoną . Taki duży materiał by się w kinie zmarnował .
        -Bez problemu można dać + 18 kategorię wiekową to nie kino , gdzie musi być szeroka publiczność
        - Budżet . Seriale netflix robi na prawdę z dużymi budżetami , takie sense8 czy the crown miało 100 i 130 mln dolarów za sezon , ale lepiej , żeby pierwsze sezony nie miały aż takich wielkich budżetów , żeby właśnie nie skończyło jak ten pierwszy serial .
        As na pokładzie . Nie wiem jak im się udało go przekonać , ale musi im naprawdę ufać i wierzyć w ten projekt skoro został konsultantem
        -Tomek Bagiński to chyba pasjonat wiedźmina , nie można mówić , że czegoś nie dopatrzy
        - sean daniel company - serial the expanse zrobiony przez nich - świetny .

  • Sądzę że tak wielkie oczekiwania, co widać nawet po burzach na forum, mogą stłamsić sukces filmu. Tab było w przypadku Warcrafta, bardzo udany film według mnie (i ogląda się go z prawdziwą przyjemnością) również na kanwie całego uniwersum. Uważam że ciężko będzie sprostać oczekiwaniom i wznieść ekranizację na wyższy poziom niż Władca Pierścieni, na co jednak głęboko liczę... I nie bez powodu przytoczyłem LOTR gdyż była to najlepsza ekranizacja powieści w historii kina. Poprzeczka jest wysoko, w kosmosie wręcz.

  • Ucieszyła mnie wiadomość, że powstanie ekranizacja "Wiedźmina", tak, tak wszyscy wiemy, już była ta z Żebrowskim...

    Zaraz z zachwytu popadłam w zadumę, żeby znowu nie wyszło przeciętnie...

    Po pierwsze liczy się obsada, jakoś nie widzę, żadnego Polaka w głównej roli, marze, żeby Ci sami ludzie odpowiedzialni za GOT nakręcili nam "Wiedźmina"... byłabym spokojna :) A zaraz po "Wiedźminie" niech się za "Thorgala" zabiorą!
    Nawiasem jakieś plotki o Thorgalu już czytałam...

  • 1. i 3. Wymóg wyglada na to, że zostaną spełnione ;)
    1. Andrzej jest w ekipie i ma tam swoją rolę do odegrania.
    3. Bagiński powiedział już, że bardzo chce utrzymać słowiański klimat. "Była moda na vikingów, była moda na samurajów, czas na mode na słowiańskość".

    Co do reszty - nie powinniśmy się martiwć i jedynie czekać na oficjalne potwierdzenia.

  • pfffffff chłopie o czym ty marzysz to nie prlowskie ekranizacje lektor! :( Zmielą zeżrą i wysrają te jankesy, GoT też miał być 1:1...

  • Aby nie dodali czarnych aktorów. To byłaby totalna porażka.

  • Serial musi być , mroczny, brutalny, wulgarny i przede wszystkim REALISTYCZNY. Tam nie ma miejsca na ,,holiłudzką '' cukierkowatość gdzie postaci mają zawsze czyściutkie , wyprasowane pachnące nowością ciuszki..one mają być brudne, śmierdzące, potargane i poplamione krwią! Mam nadzieję zobaczyć sceny walki w jakości finałowego pojedynku w filmie ,,Król Artur: Legenda miecza''. Co do ,,efektów''..jestem spokojny o Tomka, jednak w produkcjach dla allegro dał momentami ciała i,ze tutaj zrobią to mistrzowsko jednak bez przesady czytaj, mam nadzieje ściętej głowy,ze ,wmieszają w to mistrza Dariusza Wolskiego i zobaczę zapierajace dech w piersiach zdjęcia. Ale najważneijsze nie mogą zepsuć słowiańskiej duszy . Fajnie by było zobaczyć domy kryte strzechą,łany zboza itp..... Powiem wam ,ze to będzie arcytrudne zadanie....to musi robic ktoś kto kocha wiesłąwa i czuje ten świat.....pożyjemy zobaczymy. Swoja drogą w roli ,,Geranta'' dla mnie Żebrowski pasuje jak nikt inny.

  • A ja uważam, i z rozmów z innymi ludźmi wiem, że to co czyni sagę tak wspaniałą to humor. I gdyby procentowo przedstawić elementy które wymieniłeś w punkcie piątym, Wiedźmin to głównie czarna komedia i powieść drogi, potem długo, długo nic a dopiero później intryga, romans i akcyjniak. Ale dzięki temu, ze humoru jest tak dużo, każdy moment w którym robi się poważnie, w którym dotyka się dylematów moralnych, w którym Geralt dobywa miecza, albo po prostu eksponujemy tę brudną, brutalną rzeczywistość społecznych dołów tak bardzo zapada w pamięć. Ten emocjonalny kontrast to główna siła sagi i stylizacja którą ja osobiście uwielbiam (często można to spotkać u Strugackich). To też moim zdaniem cecha wschodnio europejskiej fantastyki i istota tego co tutaj nazywamy słowiańskim klimatem. Chaty ze strzechy i chłopki śpiewające folkowe pieśni to rzecz drugorzędna (chociaż fajnie byłoby zobaczyć Kapelę ze Wsi Warszawa w soundtracku). Boję się tylko, że amerykańscy twórcy tego nie zrozumieją i zrobią popcornową sieczkę.
    Druga rzecz. Sapkowski powiedział, że pisząc wiedźmina buntował się przeciwko źle pisanej fantastyce. Tym powinien być serial. Powinien drwić z głupiego, prostego fantasy, z czarnobiałych postaci, ze zużytych konwencji i schematów. Powinien być maksymalnie realistyczny pod względem scen walki (żeby żaden youtuber od rekonstrukcji historycznych się nie czepiał), scen batalistycznych, stosunku do przemocy – ta w sadze nie jest bezmyślnym tłem.
    I to dochodzimy do momentu w którym saga staje się akcyjniakiem. Nie trawię opowiadań, uwielbiam sagę, chociaż przeczytałem ją tylko raz. Z tego co pamiętam Geralt ogólnie jest pacyfistą. Niezbyt chętnie sięga miecza. Stroni od przemocy i rozlewu krwi. Wyciąga broń dopiero wtedy kiedy nie ma innego wyjścia. Ale kiedy już wyciągnie miecz to się dzieje. I tyczy się to też Ciri. Bitwa na Jarudze albo walka na lodowisku to sceny które mają potencjał by stać się klasykami. Niech tego nie spiep*ą.
    I ostatnia rzecz. Serial ma duże szanse na to by poprawić obraz Polski w środowiskach feministycznych. Niech dobrze tę szanse wykorzysta.

  • przepis na sukces nowego serialu?

    pokazać w USA polski serial
    to ustawi w USA "poprzeczkę" oczekiwań: nowy serial ma być lepszy od starego polskiego

    no bo jak "poprzeczką" ma być gra komputerowa...
    no cóż, nawet najgorszy serial telewizyjny będzie lepszym serialem telewizyjnym, niż gra komputerowa...

    • "nawet najgorszy serial telewizyjny będzie lepszym serialem telewizyjnym, niż gra komputerowa..." ?? !!
      Oj, kolego, narażasz się :P Zupełnie nie wiesz o czym mówisz. Wbrew pozorom o dużo więcej pracy kosztuje stworzenie gry komputerowej tego typu (RPG, 3D, itd.) niż serial. Gra to też forma sztuki, tylko po porostu innego typu, ale nie można mówić czy coś jest lepsze a coś gorsze, bo nie da się tych rzeczy porównać. Proszę wybaczyć, ale jak serial Wiedźmin miałby być lepszy od gry, która jest grą bardzo dobrą? Zły serial, to po prostu zły serial. Kropka.

  • Zgadzam się całkowicie. Mi zawsze się marzył Wiedźmin (oprócz tego, że zrealizowany na poziomie właśnie np. GoTa i z dobrą, logiczną fabułą) to jeszcze kręcony na naszym podwórku, w Polsce, w polskich lasach i na polskich łąkach, z polskimi aktorami i z polskimi dialogami. W czasach, gdzie góruje kino/seriale amerykańskie, większość jest po angielsku, chciałabym, żeby chociaż ta ekranizacja nie zatraciła swoich korzeni i była jak najbardziej polska. Chociaż wiem, że Wiedźmin w naszym języku miałby cięższe przebicie się (Amerykanie czytać za bardzo nie lubią, a to wilcza część publiczności), ale jednak taki Wiedźmin mówiący "Kur*a!" to już nie to samo, co po angielsku mówiący "Fu*k!". Pewnie za wiele sobie wyobrażam, ale kurcze, tak tylko sobie marzę :) Na razie wiadomo tylko, że pracują nad scenariuszem, więc do realizacji długa droga. Na pewno nie wyjdzie w 2018, myślę, że zdają sobie sprawę z jak ogromnie rozbudowanego i bogatego świata mogą czerpać i scenariusz musi być perfekcyjnie dopracowany, żeby tego nie spieprzyć. Ja bym sobie życzyła, żeby nie myśleli, że są mądrzejsi od autora po prostu czerpali prosto z książki i próbowali ją 1:1 adaptować, a nie bawili się w jakieś scenopisarstwo.
    Btw. chociaż Percival będzie przy soundtracku pracować, więc przynajmniej od strony muzycznej mamy zapewnione, że klimat słowiański będzie zachowany. Taki plus :)

    • Bagiński celowo nie wybrał Polski z prostej przyczyny: nikt o zdrowych zmysłach mając wybór nie będzie współpracował z leśnymi dziadkami z polskiego światka filmowego. Wystarczy jak się prezentują nasze produkcje, które zahaczają o ten gatunek. Ot choćby Korona Królów czy Wiedźmin z 2001. Problemem nie jest tu brak możliwości realizacyjnych tylko szambo jakie robią producenci i nepotyzm, przez który główne skrzypce grają ludzie mający nie dobry warsztat tylko dobre plecy. Bagiński zresztą na własnej skórze się o tym przekonał widząc jak przez wiele lat, on nagrodzony już nagrodami nie został wsparty przez PISF i innych przy Hardcore 44 podczas gdy po drodze granty finansowe dostała niejedna szmira.

      Co do samego serialu, zobaczymy. Oczekiwania są bardzo duże, materiału dużo. Zapewne zabiorą się za sagę, bo fabuła dzieje się na kilku płaszczyznach co jest preferowane w serialu. Netflix też mógłby ewentualnie wybadać marketingowo teren i wypuścić pełnometrażówkę na podstawie opowiadań albo nawet Sezonu Burz, który jest książką opowiedzianą z punktu widzenia tylko Wiedźmina.

  • netflix robi dobre seriale, wiec moim zdaniem bedzie petarda

  • 6. Nie wpieprzać się w politpoprawność i nie wpychać na siłę czarnoskórych, Azjatów, czy inne tego typu badziewia dla Amerykanów. Już raz spieprzyli tak Star Warsy, wystarczy.
    .
    .
    .
    Ale czego ja oczekuje od neomarksistowskich twórców z lewakwood?

  • Jak to jedną historie??? To jest serial - zekranizować opowiadania, sage i sezon burz!!!

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
Ostatnio odwiedzone
wyczyść historię