Najgorszy sezon. I to tu już nawet nie chodzi o to że nie ma Henrego. To można jeszcze jakoś przełknąć. Ale ilość głupot wymyślanych przez Netflix przerasta jakiekolwiek normy. Zmieniają historię, a potem sobie nie radzą z tymi zmianami względem oryginalnej historii. Na przykład motyw z tymi monolitami, wprowadzenie Stregobora na imprezę w Thaned, cała historia Francesci Findabar jest tak z dupy i nie pasuje do historii. Próbują wybrnąć z tych głupot, bo nie pasują do historii w książce i powstają kolejne głupoty, niespojnosci. I to narasta. Przestałem oglądać jak do zamku w Montecalvo przybyli wiedźmini aby szkolić czarodziejki.