Worek kości

2011 2 odcinki
Worek kości
5,9 3 013
ocen
5,9 10 3013
1 689
chce zobaczyć
{"rate":6.0,"count":1}
powrót do forum serialu Worek kości
  • stasiuvino ocenił(a) ten serial na: 8

    Film jest dobry. Pierwsza część nieco nudzi, natomiast druga jest już super i naprawdę wciąga.
    Zdecydowanie polecam fanom horrorów.

    PS. Jak zwykle śmieszne komentarze "tych od książek" przekonywujące nas o beznadziejnej ekranizacji. Chyba w większości są to ludzie, którzy bardzo chcieli by uchodzić za intelektualistów...

  • Marcin1982_filmweb ocenił(a) ten serial na: 4

    stasiuvino Czy to dobre tak jechać po tych co czytają książki? Nie do końca ciebie popieram. Jestem fanem Kinga, Grahama Mastertona, Deana Koontza, Jacka Ketchuma itd Lubię tematykę grozy. Książki S. Kinga uwielbiam i Worek kości właśnie skończyłem, końcówka miażdży jak i cała książka 10/10. Co do ekranizacji kolego to zazwyczaj są gorsze i będą i nie jestem "intelektualistą" jak to nazwałeś. Za film zabieram się dzisiaj wieczorem, mam nadzieję że jak najwięcej szczegółów z książki znajduje się w ekranizacji. Chociaż na pierwszy rzut oka nie wiem czy Pierce Brosnan pasuje tutaj do Michaela Noonana ale mogę się mylić. Dzisiaj się okaże.

    Przeczytaj parę książek Kinga, a potem polemizuj dobrze? Pozdrowienia od "tego od książek" jak nas nazwałeś.

  • stasiuvino A jeśli na mojej negatywnej ocenie filmu nie zaważyła książka to jestem ok? :D

    Generalnie problemem filmu jest w sumie książkowość. Garris nie potrafi opowiadać obrazami. Gdy w pierwszej scenie bohater kończy dzieło i każe dopisać żonie ostatni akapit, wiadomo iż to jest ich rytuał. Ale Reżyser nie wierzy w widza, toteż musi jeszcze powiedzieć ustami bohaterów że zawsze tak wygląda zamknięcie prac nad powieścią. Tego typu scen jest tu mnóstwo: sztuczne dialogi na temat rzeczy które bohaterowie już wiedzą, tak by przekazać je widzi i powtarzanie treści wizji, tak jakbyśmy byli ślepi. Do tego dochodzi przeszarżowane aktorstwo Brosnana. Co on na ekranie nie robi: miota się, krzywi, krzyczy, płacze. Tyle tylko iż ta teatralność wypada fatalnie. Znacznie lepiej spisała się rozentuzjazmowana Melissa George, bo przynajmniej ludzie o zachowaniu takim jak ona istnieją ;)

    Co do reszty też jestem daleki od zachwytów. To dzieło nakręcone na modłę starych seriali, archaiczne i niezamierzenie groteskowe. Za rogu raz po raz wyskakują dziwacznie wystylizowane truposze, zaś główni antagoniści w postaci demonicznie uśmiechniętych staruszków bawią ilekroć pojawią się na ekranie.

    Jedyny plus produkcji to nawiązania do twórczości Kinga. Cieszę się że przynajmniej tyle Garris był w stanie subtelnie wpleść w fabułę.

  • Lucky_luke To tylko intelektualiści czytają horrory???!!! Jest to jedna z najsłabszych powieści Kinga, a w dodatku bardzo kiepsko sfilmowana, brakuje charakterystycznego dla Kinga klimatu i nie ma stopniowanego napięcia. Postacie duchów raczej śmieszą, niż straszą. Z sympatii dla Kinga 5/10.

  • typisb ocenił(a) ten serial na: 6

    Franio Ja uważam, że to jedna z najlepszych książek KINGA, zaraz po TO.

  • typisb ocenił(a) ten serial na: 6

    stasiuvino Sądzę, że film daje radę. Kto czyta uważnie Kinga, będzie się dopatrywał niezgodności. Porównania w tym wypadku są naturalne. Film zawsze przegra z wyobraźnią w tym przypadku. Dlatego KING jest wielki:)

  • drazian ocenił(a) ten serial na: 2

    stasiuvino Wczoraj przeczytałam książkę, dziś oglądam serial (jestem po 1 odcinku). Nigdy nie miałam problemów z tym, że ekranizacja różni się od pierwowzoru w jakimkolwiek projekcie. Rozumiem, że niektórych tematów nie da się pokazać lub po prostu treści jest za dużo (tutaj mamy taką sytuację), lub autor godzi się na ingerencję osób trzecich. Zrobienie miniserialu 2-odcinkowego na książkę o takiej bogatej treści?? Niekoniecznie...
    W serialu widać niski budżet ( ktoś zwrócił uwagę, że duchy bardziej śmieszą niż straszą, widać brak odpowiednich pieniędzy na "efekty"), Pierece Brosnan mocno rozczarowuje, płaski, bez emocji, mam wrażenie, że chyba nawet przed zdjęciami nie pochylił się nad książką "bo po co?".
    Serial podjeżdża mi ekranizacjami takich autorek jak M.H. Clark, Nora Roberts itp. (to moje pierwsze skojarzenie po pół godzinie serialu).
    Nie wiem czy opłaca się oglądać 2 odcinek, szkoda bo choć książka nie należy do pierwszej 3 Kinga to wydaje mi się, że była warta czegoś więcej. Zabrakło duszy.

  • stasiuvino A w moim przypadku znajomość książki zaważyła na plus :) To znaczy, film sam w sobie nie jest dobry, ale jako wizualizacja książki daje radę i o dziwo ma swój klimat (w dużej mierze dzięki scenom z Sarą Tidwell i tej muzyce...). A że jest kiczowaty, momentami niezamierzenie groteskowy? Poniekąd prawda, ale póki nie ma lepszej ekranizacji, to zadowala mnie film Garrisa, który, mimo wad, przynajmniej w jakimś stopniu oddaje klimat książki.