Na starcie polecam wszystkim wersję "filmową", tj. składającą się z dwóch 1,5 godzinnych części. Jest ona pozbawiona serialowych wstawek w postaci zapowiedzi następnych i wspominania poprzednich odcinków. Czyni oglądanie przyjemniejszym, szczególnie jeśli ktoś nie lubi seriali.
A teraz do sedna - początek filmu...
Brytyjska autorka, której prawie wszystkie książki przeniesiono na ekran (tak jak "Złodziejkę"), jest
kimś w rodzaju Balzaka współczesnej powieści obyczajowej. Umie tworzyć zajmujące historie,
pełnokrwistych bohaterów i bezkompromisowo przedstawić epokę wiktoriańską. Do tego nie
przeprasza za to, iż jej historie...
Okej, spodziewałam się dobrego filmu, ale nie sądziłam, że będzie taki rewelacyjny, naprawdę, ani trochę się nie nudziłam a dwie części pooglądałam w jeden dzień. Polecam, bo warto, cały czas trzymałam kciuki za Sue, były momenty gdzie strasznie przeżywałam. Końcówka świetna, nie potrafię się doczepić czegoś złego w...
więcejdawno mnie tak film nie zaskoczył, jak ten pod koniec pierwszej części. świetne kino i nie dowierzam że zrobione na użytek telewizji.w ogóle pierwsza część jest zupełnie różna od pierwszej, o ile w tej ostatniej akcja dzieje się stopniowo to w drugiej fabuła nabiera niesamowitego tempa, jeden z niewielu filmów których...
więcejJak dla mnie jest to jedna z lepszych adaptacji. Pomijając fakt, że mam do tego filmu szalony sentyment i to właśnie przez niego poznałam twórczość Sary Waters - jeśli ktoś lubi wiktoriańskie klimaty to na pewno mu się spodoba.
Zdecydowanie polecam przeczytanie Złodziejki, notabene jest to jedna z moich ulubionych...
trudno jest mi roztrzygnąć ten spór, bo to dzięki "Złodziejce" na ekranie poznałam całą historie, i sięgnęłam po powieść. zarówno i jedno i drugie jest wspaniałe, emocjonujące, piękne.. ta miłość, subtelnie opisana, wzrastająca z każdą stronnicą ksiażki.. opisy przyprawiające o zawroty głowy.. świetnie opisana miłość,...
więcej