45 min.
8,6 4 259
ocen
8,6 10 4259
642
chce zobaczyć
{"rate":9.0,"count":1}
{"type":"film","id":769307,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/tvshow/RuPaul%27s+Drag+Race-2009-769307/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum programu RuPaul's Drag Race
  • realkriss ocenił(a) ten program na: 10

    Może pogadamy o swoich ulubionych królowych z Drag Race?
    Moja faworytka i wielka miłość to Raja.
    Inteligentna królowa ze wspaniałym wyczuciem mody, niesamowicie charyzmatyczna i z klasą.

    Z komediantek uwielbiam Biancę del Rio, no chyba nie ma bardziej wyszczekanej, dowcipnej królowej od niej, konkurować mogą z nią tylko Bob The Drag Queen i Latriiiiiiiiiice Royale;)

    Z missek moja ulubienica to Roxxxy, wiem, że jest trudna, ale mam do niej ogromną słabość.
    Największa artystka o zdolnościach manualnych i najpiękniejszych makijażach to Kim Chi, pyza, mimoza, azjatka...
    Najpiękniejsza - Carmen Carrera.
    Najlepiej śpiewająca - Adore Delano.
    Alternatywna - Jinkx Monsoon
    Znudzona - Pearl

    A Wy, kogo lubicie? Bo pamiętajcie, kto nie polubi siebie, ten nie polubi nikogo innego!!!

  • realkriss Po obejrzeniu najnowszego sezonu, tj 9 u mnie doszło do kilku zmian. Nie widziałem pierwszego sezonu(bo nie ma na netflixie) ale gdy sie porówna ostatni sezon do np. 2 czy 3 to widać tą ogromną przepaść w budżecie. Pierwsze trzy sezony wyglądają jakby były nagrywane kilkadziesiąt lat temu(to ponoć specjalny efekt, żeby drag queeny wyglądały bardziej kobieco).

    U mnie najlepszą drag queen jaka pojawiła się w programie to właśnie Shea Coulee. A przed nią bardzo lubiłem Milk i Sharon Needles. A co do twoich kategorii to u mnie:

    Artystka o zdolnościach manualnych i make-up; dla mnie Miss Fame albo Naomi Smalls.
    Najpiękniejsza: Naomi Smalls. Albo Farrah Moan.
    Najlepiej śpiewająca: Adore. Ale pamiętam Jinkx i Ivy Winters też wymiotły w "Can I get an Amen?" :D
    Alternatywna: Sharon. Albo Thorgy Thor; ew. Sasha Velour.
    Znudzona to chyba jest tylko jedna - Pearl. Zajebisty chód.

    Dodałbym jeszcze najlepszą showgirl jaka jest Leganja Estranja. A królowa lipsync to Trinity K Bonter. Albo Peppermint.

  • realkriss ocenił(a) ten program na: 10

    Maciej_Bal Ale byśmy się nadyskutowali przy wspólny,m oglądaniu, uuu. Skrajnie inne ulubienice:)

  • realkriss U Was też wzbudza takie emocje?! :D Najlepszy show ever! Obejrzałam jednym tchem cały drugi sezon, który na koniec doprowadził mnie do wściekłości....Od początku moją faworytką była Raven (szyk, styl, elegancja, charyzma, talent,do tego męska strona była fajnie męska, a Raven ekstremalnie kobieca). Tyra, jak dla mnie, nie prezentowała sobą nic oprócz ładnych sukienek, ładnej buźki, wrednego charakteru i przez ostatnie odcinki gadania, jaka to nie jest biedna, nie ma gdzie mieszkać i za co utrzymać syna. Zresztą sami jurorzy co odcinek w zasadzie mówili, że jest piękna, jest piękna, jest piękna i tyle (nie wiem za co wygrywała te konkurencje poza urodą). No i oczywiście...wygrała... Nie oglądałam dalszych sezonów, więc proszę mi nie spojlujcie, ale trochę mi niestety śmierdzi wspieraniem swoich. Pierwszy sezon wygrała murzynka, drugi sezon wygrała murzynka (choć Jujube i Raven przez 80% odcinków biły ją na głowę)...Czy to spisek w mojej głowie spowodowany goryczą po Raven, czy rzeczywiście RuPaul lubi wspierać swoje czarne sista?

  • realkriss ocenił(a) ten program na: 10

    arwena16 Spokojna Twoja głowa;) Tylko Tyra jest pomyłką, następne zwyciężczynie są prawdziwie najlepsze, ja też uwielbiam Raven. I jesli ją lubisz, zakochasz się z mojej ulubionej królowej Rajy, jestem tego pewna.

    Myślę, że jury i producenci programu po wygranej Tyry, która miała zero osobowości, postanowili zmienić front i już potem zawsze chyba ona była głównym kryterium finałowych trójek.
    Aż Ci zazdroszczę, że masz tyle przed sobą do oglądania, ja już każdy sezon obejrzałam po dwa razy, a trzeci cztery, bo tam jest Raja. Teraz to już tylko siadamy z córka i oglądamy ulubione momenty, lip synki, stroje, gadamy i gadamy...

  • arwena16 Postaram się Ci nie zaspojlerować :) Wiesz, w samym programie tak to wyglądało i też miałem podobne odczucia. Potem jednak obejrzałem odcinki "Untucked!" i tam wyszło, że Raven to niezłe ziółko, które było zupełnie inne od tego, co w programie. W końcówce było widać z niej wychodzącą sporą (jak na program) zawiść. Podobnie w gorszym świetle w "Untucked!" pokazały się późniejsze bardzo popularne królowe - ciągle kłótnie i ustawianie innych. Widać np. po Rajy (bo już jej imię padło) z następnego sezonu, że ma trochę oleju w głowie i nie bierze udziału w tych pyskówkach, a może jest nauczona doświadczeniem poprzednich sezonów. Ale dość często królowe są zupełnie inne w programie, a inne za kulisami (to też - po prawdzie - zaplanowany montaż).

    W ogóle w programie jest różnorodnie etnicznie, więc to zależy. Nie szukałbym problemu w kolorowych, tylko w profesjonalizmie i w byciu faktyczną królową. Tyra sama sobie szyła, a jej stroje były jakościowe i była po prostu ładna w dragu i raczej cicha, a nie zabierająca się za komentowanie wszystkiego (jak Shangela, która szybko odpadła, a za kulisami dzieliła i rządziła. Nie mówię, że lubię Tyrę, ale Raven przestałem lubić, jakiś niesmak pozostał ;) Jeszcze w jednym sezonie później zdarzy się, że nieoczekiwanie wygra ta, która jest modelką, ale nie ma ani poczucia humoru ani innych umiejętności, a bardzo często o wygranej decyduje to, że któraś królowa odznaczała się większą dyplomacją czy kulturą osobistą i Ru czy sędziowie też zwracali na to uwagę, czasem wprost. W końcu ma być królową :) Ogólnie białe królowe wygrywały mniej niż pozostałe (afroamerykanki, azjatki, latynoski).

  • realkriss ocenił(a) ten program na: 10

    Dear_Prudence Czy oglądaliście Untucked po angielsku? i gdzie?

  • realkriss Tak, po angielsku. Ale źródło jest kontrowersyjne - ma coś wspólnego z Kapitanem Hakiem, Jackiem Sparrowem i wszpółczesną Somalią ;D

  • realkriss ocenił(a) ten program na: 10

    Dear_Prudence Hehe, i z Kapitanem Philipsem

  • Jarevas ocenił(a) ten program na: 9

    Dear_Prudence Białe nie wygrywały mniej - wręcz przeciwnie, wygrywały więcej... Nie zapominaj o AllStars 1 i 2

  • Jarevas Całościowo prawda, ale nie wliczałem AllStars, do samego RPDR.

  • Dear_Prudence Obejrzałam! Już wszystko! AAAAAAA Kocham to!!!! Najlepszy Reality Show Ever! I wiem, że się kłócą jak baby, ale nie ukrywajmy, wszystko tam jest jednak pod szyldem "Kochaj siebie, akceptuj i nie patrz na innych". Piękne!
    No ja w każdym prawie sezonie się zgadzałam później z Ru :) W 3 sezonie jednak wolałam Manile Luzon niż Raje, ale trzeba jej przyznać, że zasłużenie wygrała. Ale 4 , 5 , 6 wygrały moje faworytki! Cudowne przewspaniałe. Tak Sharon, jak i Jinkx i BIanca. Moją Królową wszech czasów pozostanie Jinkx Monsoon. Piękna, fajny styl (swój, ale fajny i totalnie się rozwinęła przez program), pozytywna natura i jest przekomiczna! Zawsze kiedy mam zły dzień to słucham z nią wywiadów, potrafi mnie w 15 minut postawić na nogi. Biancę również uwielbiam. Przyznam szczerze, że sezon 7 i 8 prawie mi przeleciał, kompletnie nie zżyłam się z Królowymi. Dopiero w 9 wrócił poziom, jak dla mnie. I najbardziej kibicowałam rzeczywiście Sashy, choć Peppermint była przesłodka. Co do Raven...hmm i tak ją kocham i trzeba przyznać, że Ru po prostu za nią nie przepada. Przegrała z Tyrą niezasłużenie i w All Stars z Chadem również. W ogóle miałam wrażenie przez te sezony, że Ru jednak miał kilka Królowych, które lubił faworyzować. Chad jest jedną z nich, podejrzewam, że to z racji tego, że są tym samym pokoleniem i Chad jednak była już znana w środowisku za najpopularniejszą odtwórczynię Cher. Odkąd Chad się pojawiła to Ru nie traktowała jej jak swoje "dziecko", a raczej jak koleżankę mamuśkę. A wracając do Raven, to fakt to jest sucza, ale wydaje mi się, że u niej to kwestia bezpośredniości i mówienia, co myśli, a nie czystego chamstwa. Coś jak u Courtney Act, ale tej jakoś mimo wszystko nie umiałam zdzierżyć. Tak jak Roxxxy, jej sztuczność powalała.
    Rany, sorry, że się tak rozpisałam, ale mam tyle przemyśleń na temat tego programu, a nikt z mojego otoczenia go nie ogląda :O Shame!

  • arwena16 Spoko, lubię czytać czy rozmawiać o tym programie :)
    Ja się nie zgodzę z tym, że Tyra wygrała niezasłużenie, ale bardziej przez charakter. Gdyby Raven wygrała byłaby najbardziej "suczą" królową ;) a oni parę razy podkreślali, że to jak się zachowują też ma znaczenie. A Raven też miałem za faworytkę, ale jej przegranej nie traktowałem jako szok. Nie wiem czemu nikt nie wspomina w kontekście 2. sezonu o Tatiannie. Jest ładna, ma fajny vibe i jest taką jędzą, którą faceci uwielbiają, a kobiety nie znoszą.
    W 5. sezonie też kibicowałem Jinx, bo była taka delikatna i ciągle atakowana przez Rolaskatoxx (to a'propos kwestii "Raven vs Tyra"). I jako komediantka była pierwszorzędna. Pisałem w recenzji, że All Stars jest po to by wygrały te królowe, które nie powinny przegrać w regularnych sezonach i to, że Chad wygra było pewne, tak samo jak Alaska w 2. sezonie All Stars (świetny sezon). Chad w zasadzie pozostał odtwórcą Cher, choć jego postawa w kampanii politycznej mnie zdobyła ("Yellow... Red")^^ Ogólnie to padały kiedyś zarzuty, że Raja też za dobrze się znała z Ru przed programem. 7. i 8. sezon nie zostawiły po sobie wielkich osobistości, a wygrała "wybiegowa i tyle" Violet i "komediowa i tyle" Bob the Drag Queen. W ostatnim sezonie kibicowałem Peppermint, ale ze zwycięstwa Sashy też jestem zadowolony. A wracając do All Stars, to zmieniłem po nim zdanie na plus jeśli chodzi o Alyssę Edwards i Detoxxx, a rozczarowała mnie Adore i Ginger Minj.

  • realkriss :)

    Moje podium: 1) Tatianna, 2) Adore Delano, 3) Bianca Del Rio

    A poszczególnie:
    Komediantka: 1) Bianca, 2) Latrice Royale, 3) Alaska^^
    Miss: 1) Violet Chachki, 2) Tyra Sanchez
    Artystka: 1) Raja, 2) Detox (nie lubię jej, poza tym :P)
    Najpiękniejsza: 1) Carmen Carrera, 2) April Carrión
    Śpiewająca: 1) Courntey Act, 2) Adore, 3) Ben De La Creme (tak!)
    Alternatywna: 1) Milk, 2) Thorgy Thor
    Znudzona: 1) Pandora Boxx, 2) Phoenix

  • realkriss ocenił(a) ten program na: 10

    Dear_Prudence No coś podobnego...Nie mogę do ciebie wysłać wiadomości, bo nie mam jakichś kretyńskich punktów filmwebu naliczonych... tylko zasłużeni użytkownicy mogą wysyłać wiadomości, co za demagogia.
    Proszę, napisz Ty do mnie, bo jak widać, mogę odpisywać, do tego nie trzeba być zasłużonym. Mam pytanie o AS 2.

  • jadzieckozdworcazoo ocenił(a) ten program na: 10

    Dear_Prudence Nareszcie ktoś docenia piękno April zarówno w dragu jak i poza! ;)

  • jadzieckozdworcazoo Jest jeszcze Adam Lambert ;)
    Prócz RPDR można ją jeszcze zobaczyć epizodycznie we własnej osobie w dokumencie "Mala Mala", o osobach transpłciowych w Portoryko.

  • Dear_Prudence Aktualizacja po 10 sezonie:

    Moje podium: 1) Tatianna, 2) Adore Delano, 3) Bianca Del Rio

    A poszczególnie:
    Komediantka: 1) Bianca, 2) Latrice Royale, 3) Alaska^^ 4) Eureka (choć nie lubię jej :P)
    Miss: 1) Violet Chachki, 2) Aquaria
    Artystka: 1) Raja, 2) Sasha Velour, 3) Detox
    Najpiękniejsza: 1) Carmen Carrera, 2) April Carrión
    Śpiewająca: 1) Courntey Act, 2) Adore, 3) Ben De La Creme (tak!)
    Alternatywna: 1) Milk, 2) Thorgy Thor, 3) Monet X Change
    Znudzona: 1) Pandora Boxx, 2) Phoenix, Dusty Ray Bottoms

  • realkriss Obejrzałem wszystkie 9 sezonów. Najlepszy wg mnie to sezon 6, najwięcej tam charakterków i najciekawsze konkurencje. Ze wszystkich sezonów najbardziej lubię Manilę Luzon (sezon 3) i Adore Delano (sezon 6). Po programie nagrały świetne kawałki dostępne na youtube. Często słucham kawałków nagrywanych przez Ru na potrzeby programu - Sissy that walk czy Covergirl. Sam Ru zgarnia mnóstwo nagród za swój program, ostatnio nawet Emmy czyli telewizyjne Oskary. A, i jeszcze uwielbiam cytaty w stylu: "Sashay away", "Sickening" albo "No T, no shade" :)

  • realkriss Katya, Alaska, Sharon, Valentina i Raja <3

  • kaja ocenił(a) ten program na: 10

    wiktoriakonopka Katya foreva ❤️

  • aggun ocenił(a) ten program na: 10

    realkriss Po kolei sezonami:
    1 - Ongina i Nina Flowers
    2 - Raven
    3 - Raja
    4 - Latrice Royale
    5 - Jinkx Mnsoon
    6 - Bianca Del Rio i BenDeLaCreme (w sumie pokochałam w AS3)
    7 - Kennedy Davenport i Katya
    8 - ChiChi DeVayne (ale straciła w moich oczach w AS3)
    9 - Peppermint, Sasha i Aja (i znów plus za AS3)
    10 - Miz Cracker

    No a oprócz nich sam RuPaul, Michelle Visage i Todrick Hall <3

  • jadzieckozdworcazoo ocenił(a) ten program na: 10

    realkriss Na moim podium umieściłabym:
    - pierwsze miejsce ex aequo zdecydowanie Naomi Smalls i Aquaria. Wcześniej zamiast zwyciężczyni sezonu dziesiątego stawiałam tam Morgan McMichaels, ale wiele straciła w moich oczach podczas AS3.

    - na drugim Latrice Royale! Moja ulubienica aż do obejrzenia ósmego sezonu w całości. Pokochałam za wdzięk, niesamowite umiejętności przekazania emocji w lsfyl i cytaty! Latrice można cytować i cytować...

    - trzecie miejsce - Violet Chachki. Nie ma zapewne modniejszej i bardziej eleganckiej od niej. Szczególnie zachwyca mnie kreacja na finał ósmego sezonu - chyba każdego tak to zadziwia! ;)

    Tak zwane ,,honorable mentions" to wspomniana już Morgan McMichaels, ale też Yuhua Hamasaki (baaardzo niedoceniona), Cynthia Lee Fontaine, Peppermint, Nina Bo'Nina Brown, Katya i trochę już zapomniana (a szkoda, bo genialna) Ongina!

    Odnosząc się do państwa wyborów, a także dyskusji na temat korony sezonu drugiego:
    Tyra to mała pomyłka i wydaje mi się, że decyzja Ru była wspierana uczuciami. Wiecie, dziecko na głowie, inne problemy. Pieniądze by się jej przydały. Efektownie pokazała dlaczego to ona musi mieć tą nagrodę. Nie znaczy to jednak, że Raven miała się poddać. Niestety, największe nadzieje miałam do Jujubee, ale z finałowej dwójki po lipsyncu nagrodziłabym właśnie Tyrę!
    Violet zabłysnęła swoją ,,wybiegowością i tyle". Dlatego właśnie ją uwielbiam. Bob nie wyróżniała się niczym, nie polubiłam jej. Liczyłam na Naomi. W zadaniu z pacynkami Bob została idealnie przedstawiona przez Chi Chi (,,jokes jokes jokes" a jak nie to, no to ,,neeeew yooork cityyy") i imho z tych sparodiowanych powodów Bob wygrała. Nie trzeba jednak żałować, bo w następnym sezonie każdy, ale to każdy, pokazał klasę. Nawet najsłabsze ogniwo - Jaymes Mansfield, która pokazała dużo po programie. Sasha Velour to godna zwyciężczyni. Pokazuje wiedzę, styl i inność. Peppermint bardziej podbiła moje serce, ale finał był bardzo wyrównany i zasłużony. Nawet dziewczyny, które nie dostały się do finału np. Nina, Valentina, Farrah czy Charlie spisały się idealnie! No, może oprócz wpadek lipsyncowych...

    Sezon dziesąty dla mnie przeciętny. Dał nam co prawda niesamowitą Aquarię, Yuhuę, Monique i Asię (po pierwsze nie umiem odmieniać, po drugie błagam was, zapomnijmy o motylach), ale reszta jest przeciętna. Spodziewałam się więcej po Mayhem, Monet i Kalorie. Ale drama w tym sezonie - na poziomie! Vixen dała czadu i zostawiła po sobie ślad. Chociaż na scenie nie dorównywała Aquarii (nawet nie dorównywała takiej Kameron), to w Untucked, a czasami poza nim... The tea was spilled! :)

  • realkriss Najbardziej kocham Sashe Velour i Adore Delano, za osobowość i styl. Chodź jeśli chodzi o to drugie, Sashy przemawia do mnie bardziej.
    Najbardziej utalentowana makijażystka, jak dla mnie Kim Chi.
    Najzabawniejsze, Bianca Del Rio i Bob The Drag Queen.

  • filmzjeb ocenił(a) ten program na: 8

    realkriss Udało mi się obejrzeć wszystkie sezony, co tu dużo mówić - show legenda :D Niestety bywa przewidywalny - chociażby kiedy jakaś zaczyna marudzić, że nie udało jej się wygrać żadnego zadania, to pewnie w tym lub kolejnym odcinku je wygra :) Trudno mi wybrać ulubione królowe, bo przez program przewinęło się tyle wspaniałych osobowości i talentów, prościej wybrać mi te, których nie polubiłam - na przykład Gia Gunn i The Vixen. Wolę chyba jednak komediantki niż pageant queens, moja ulubiona zwyciężczyni to Bianca del Rio - uwielbiam jej poczucie humoru mimo tego, że bywa kontrowersyjne, a może i właśnie dlatego :) A po występie Bob the Drag Queen w RuCo's Empire nadal leżę XD

  • afirmacjaa ocenił(a) ten program na: 8

    realkriss moje absolutne faworytki to Tammie Brown, Raja i Raven! A oprócz nich uwielbiam Tatianę, Pandorę, Jujubee, Jinxx i Katyę :)
    za to najbardziej irytujące: całe trio Rolaskatox (ci, którzy oglądali All Stars 2, wiedzą o czym mówię)

  • afirmacjaa Ja dopiero oglądam od nie dawna i jestem na czwartym sezonie. Mimo , że przy pierwszym byłam bardzo sceptycznie nastawiona do tego show i nawet chciałam je porzucić , (uff całe szczęście tego nie zrobiłam) bo teraz to moja obsesja ! Tak się cieszę, że jeszcze tyle przede mną . ;) Na razie wypowiem się o moich ulubionych queens do tej pory , tak jak założycielka wątku moją wielką miłością jest wspaniała w każdej postaci Raja . Ten chód boże... To było coś ,prawdziwa supermodel . Druga ulubiona królowa to Manila Luzon a trzecia Sharon Needles . Na razie tyle ;) Będę aktualizować. ;)

  • realkriss Moje ulubione to Valentina, Naomi Smalls, Katya, Alaska, Kameron Michaels, Bianca del Rio, Kim Chi, Tammie Brown, Pearl i Aquaria.

  • realkriss Na początek zaznaczę, że moim zdaniem wszystkie sezony 1-11 wygrała ta, która powinna, a więc: Bebe, Tyra, Raja, Sharon Needles, Jinxx, Blanca Del Rio, Violet Chachki, Bob, Sasha, Aquaria i Yvie. Jedynie w 10. sezonie kibicowałem Asii O'Harze, ale w finale kompletnie zawiodła i zaprzepaściła swoje szanse na koronę, więc uważam wygraną Aquarii za zasłużoną.

    Ale co innego najlepsze, a co innego ulubione. To moje ulubienice wg sezonów:
    1: Ongina
    2: Raven
    3: Raja, Manila i Yara Sofia
    4: Sharon i Latrice (która bardzo straciła w moich oczach w AS i AS4)
    5: Alaska, Alyssa i Detox
    6: Bianca, BenDeLaCreme i Adore
    7: Violet Chachki i Katya
    8: Bob i Naomi Smalls
    9: Sasha, Peppermint, Shea Couleé
    10: Asia O'Hara i Monet X Change
    11: Yvie i Brooke

    AS1: Chad Michaels
    AS2: Katya! Alaska! Detox! Alyssa, Tatianna (chyba najwyższy poziom ze wszystkich sezonów)
    AS3: BenDeLaCreme i Shangela
    AS4: Manila!!! <3