Powiedzmy, że to dzieło znudzonych życiem scenarzystów ujdzie, ale kto uwierzy w dialogi, które prowadzą uczestnicy?
Też - przestawione są ich wielkie zażyłe przyjaźnie (wink wink) jakby znali się godzinę a nie, powiedzmy, kilka dni, niewiele się dzieje na tych czatach, ale gdzieś między kolejnymi wypowiedziami...