Legendarny dziennikarz stacji CBS, Edward R. Murrow, w połowie lat 50. wypowiedział medialną wojnę senatorowi Josephowi McCarthy'emu, inicjatorowi kampanii, w której znane osobistości ze świata amerykańskiej polityki, kultury i show biznesu oskarżane były o działalność na rzecz komunistów. Działania Murrowa i Freda Friendly'ego, producenta prowadzonego przez niego programu, przyczyniły się do zakończenia działalności McCarthy'ego i Komisji Parlamentarnej do Spraw Działań Antyamerykańskich.

To spojrzenie na telewizję współczesną przez pryzmat jej działalności w latach 50-tych. Film rozpoczyna i kończy się sceną przyjęcia, które miało miejsce w 1958 roku, kilka lat po wydarzeniach, o których wspomniałem wyżej. Edward R. Murrow odbiera nagrodę i staje przed swoimi kolegami z branży by wygłosić znaczące przemówienie. Ostrzeżenie, jakie pada z jego ust, do dziś wydaje się aktualne, mało tego - choć ma już niemal 50 lat, zdecydowanie przewiduje, jaki obraz będzie miała telewizja dzisiaj. Rządzą w niej bowiem sponsorzy i wyniki oglądalności, schlebianie tanim gustom i coraz większa infantylizacja. Telewizja coraz bardziej oddala się od misji jaką mogłaby nieść, od wartości jakich mogłaby dostarczać. Telewizja mogłaby mieć ogromne znaczenie w kształtowaniu społecznych postaw, woli jednak ścigać się w poprawianiu wyników.

Legendarny dziennikarz stacji CBS, Edward R. Murrow, w połowie lat 50. wypowiedział medialną wojnę senatorowi Josephowi McCarthy'emu, inicjatorowi kampanii, w której znane osobistości ze świata amerykańskiej polityki, kultury i show biznesu oskarżane były o działalność na rzecz komunistów. Działania Murrowa i Freda Friendly'ego, producenta prowadzonego przez niego programu, przyczyniły się do zakończenia działalności McCarthy'ego i Komisji Parlamentarnej do Spraw Działań Antyamerykańskich.

To spojrzenie na telewizję współczesną przez pryzmat jej działalności w latach 50-tych. Film rozpoczyna i kończy się sceną przyjęcia, które miało miejsce w 1958 roku, kilka lat po wydarzeniach, o których wspomniałem wyżej. Edward R. Murrow odbiera nagrodę i staje przed swoimi kolegami z branży by wygłosić znaczące przemówienie. Ostrzeżenie, jakie pada z jego ust, do dziś wydaje się aktualne, mało tego - choć ma już niemal 50 lat, zdecydowanie przewiduje, jaki obraz będzie miała telewizja dzisiaj. Rządzą w niej bowiem sponsorzy i wyniki oglądalności, schlebianie tanim gustom i coraz większa infantylizacja. Telewizja coraz bardziej oddala się od misji jaką mogłaby nieść, od wartości jakich mogłaby dostarczać. Telewizja mogłaby mieć ogromne znaczenie w kształtowaniu społecznych postaw, woli jednak ścigać się w poprawianiu wyników.