Assassin's Creed: Brotherhood

2010
8,4 21 763
oceny
8,4 10 21763
2 080
chce zagrać
{"type":"film","id":608014,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/videogame/Assassin%27s+Creed%3A+Brotherhood-2010-608014/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum gry Assassin's Creed: Brotherhood
  • LTMek ocenił(a) tę grę na: 7

    Ignorując poziom trudności, pierwsza część AC była dziełem niemal doskonałym. W "dwójce" dużo elementów dodano, jednak pewne zmiany zostały wprowadzone jakby na
    siłę (możliwość zakupu lekarstw) a gra zaczęła prowadzić nas powoli za rączkę na każdym etapie gwarantując masę ułatwień. W Brootherhoodzie jest jeszcze gorzej. Zginąć
    jest naprawdę ciężko w inny sposób niż przebywając za długo na niedostępnym terenie lub ignorując wytyczne misji. Różnice w porównaniu do II części są kosmetyczne,
    poprzez ten sam klimat (dalej Włochy) twórcy ograniczyli sobie możliwości i dali nam w zasadzie coś na miarę dodatku do poprzedniej części. Misje są proste i
    schematyczne, wątki poboczne przeplatają się na przemian tymi słabymi i dobrymi, synchronizacja w 100% jest raczej mało skutecznym zabiegiem by zmusić gracza do
    przejścia etapu raz jeszcze. Zadania Asasynów i milion rzeczy i zabytków do kupienia to raczej słaby powód by uważać czas spędzony z Asasynem za wyśmienicie
    spożytkowany.
    Grafika i muzyka nadal genialna, fabuła w porządku, można się jednak przyczepić do postępowania samego Ezio, który z jednej strony powstrzymuje się od zabicia jakiegoś
    podwładnego odpowiadającego za zatrucie i śmierć setek osób, a z drugiej strony bez żadnych zastrzeżeń likwiduje wkraczającego na złą drogę męża jednej z mieszkanek
    Rzymu...
    Gra długa nie jest, kilka długich wieczorów spokojnie wystarcza na jej przejście, tryb multi nie powala jednak też trzyma solidny poziom, więc nie ma się do czego przyczepić.
    Jak dla mnie całość jak najbardziej w porządku, ale niestety nic poza tym. Brakuje świeżości, zmiany otoczenia i przede wszystkim nowych lokacji. Chodzenie po Rzymie
    wcale takie fajne jak się wydaje nie jest, tym bardziej że wpierw człowiek musi spędzić dość dużo czasu na zabawę z wieżami Borgiów...

  • LTMek Mi sie ta czesc bardzo podobala zaraz po jedynce :) Bylo w niej pokazane jak dziala bractwo byly pokazane jak rekrut zostaje mianowany na asasyna , misje sa tutaj bardziej spojne niz w w dwojce bardziej sie trzymaja glownego celu a nie tak jak w dwojce wszystko "naokoło" i gracz mysla czy to co robi wogole ma cos wspolnego z jego glownym celem . Mamy tutaj mozliwosc przywołania asasynow co jest duza innowacja wzgledem poprzednich dwoch czesci i jest warte uwagi :) . Watki poboczne sa bardzo ciekawe a wlasciwie byl chyba tylko jeden wspomnienia castherine :) Otoczenie raczej ciezko zmienic bo akurat w tej epoce byly takie budowle a nie inne a nie wyobrazam sobie ezio np w afryce... Co do latwoscie gry sie zgodze i tym odnawianiem bydynkow ale o ile sie orientuje (dokladnie nie wiem czy to bylo w tej czesci) to odnawianie zabytkow podnosi zyski :)

  • LTMek ocenił(a) tę grę na: 7

    bartek50cent Owszem, ale to wszystko to wciąż za mało jak na produkcję, która miała być czymś nowym.i wprowadzać wiele nowego. To co powstało nadaje się na dodatek a nie na samodzielną produkcję. Imho temat Rzymu i ogólnie Italii został wyczerpany, tutaj na siłę starano nam się dać niby większą lokację, ale sporo ograniczoną. Odnawianie zabytków jak dla mnie na siłę, podnoszenie zysków o 100-200 za cenę kilkudziestu tysięcy nie jest imho niczym co miałoby ten tytuł uratować...

  • LTMek A czego sie spodziewales ? Ze z czesci na czesc beda przelomy graficzne i fabularne? Rozumiem ze tobie akurat malo podoba sie ta czesc ale na twoje miejsce jest 100 takich ktorzy uwazaja te czesc za lepsza :) pomysl o tym :)

  • bartek50cent mi lokacja rowniez sie nie podobala , moze nie sama lokacja ale jej wielkosc powinni wkoncu zrobic kilka naprawde wielkich miast zeby mozna bylo miedzy nimi podrozowac bo jak narazie np grajac w AC3 nowy jork wielkoscia przypomina wioske a boston jeszcze gorzej

  • LTMek ocenił(a) tę grę na: 7

    bartek50cent Przełom graficzny nie był potrzebny, za to odświeżenie fabuły jak najbardziej. Wątpię, czy jest aż 100 takich, którzy uważają tę część za lepszą, "dwójka" ma wciąż lepsze oceny zarówno w sieci jak i w pismach branżowych.
    W porównaniu do możliwości jakie dawała II, BH tylko ograniczył owe lokacje, już nie można podróżować z miasta do miasta, pozostaje jedynie "bujanie się" po średniowiecznym Rzymie, co takie ciekawe nie jest...

  • użytkownik usunięty ocenił(a) tę grę na: 7

    bartek50cent Dla mnie trochę za krótka ta część;/
    A powiedz mi proszę, jak awansować rekruta na asasyna?? Bo niby uzyskałam full punktów i już więcej się nie da, no ale co dalej?? Wszystkie zlecenia mam wykonać?

  • Dokladnie juz nie pamietam ale trzeba bylo isc do siedziby bractwa i tam mu nakladano te pierscien na palca (do ukrytego ostrza) ale zachiny nie moge se przypomniec czy trzeba bylo zrobic misje :) .Puki co przejdz sie do siedziby

  • użytkownik usunięty

    bartek50cent O popatrz, nie pomyślałam, żeby iść do bractwa! Tak zrobię, bo jakoś grałam z zeszłym tyg i już wszystkie możliwe misje przeszłam i tylko zostali mi rekruci i kiedy nie chcieli mi awansować, to już przestałam grać;p Ale włączę dziś :-D Dzięki za dobrą radę :-)

    A i moja ulubiona część to ACIII, kurczę nie wiem dlaczego, ale mam sentyment do całości :-) Może dlatego, że to był pierwszy AC w który grałam :-)

  • lucass90 ocenił(a) tę grę na: 10

    LTMek Wszystko się sprowadza do tego, że jesteś zwykłym lamerem, któremu zabawa przestaje się podobać, gdy choć trochę podwyższa się poziom trudności. Pierwsze część AC jest żałosna (a już najbardziej ten śmieszny dubbing) i nijak nie umywa się do AC II, czy AC Brotherhood. Revelations i "trójka" już słabsze od dwóch wcześniej przeze mnie wymienionych, ale tylko i wyłącznie pod względem zbyt "galopującej" fabuły.

  • LTMek ocenił(a) tę grę na: 7

    lucass90 Buahahaha, dawno się tak nie uśmiałem czytając podobne głupoty :D Gdzie w AC można w ogóle mówić o jakimkolwiek poziomie trudności? Z czytaniem widzę masz spore problemy, bo skoro napisałem "Zginąć jest naprawdę ciężko w inny sposób niż przebywając za długo na niedostępnym terenie lub ignorując wytyczne misji." to chyba oznacza, że poziom trudności gry jest wręcz żałosny -,- Nie wiem więc skąd takie wnioski. Jak dla mnie lekarstwa są dużym uproszczeniem, bo posiadając ich naście w ekwipunku nie ma szans na śmierć w bezpośrednim starciu z wrogiem, natomiast brak tego typu gadżetów w jedynce jak dla mnie był jak najbardziej ok.Jeśli ktoś uważa Brotherhooda za grę dobrą, to stawiam, że nabył tę grę długo po premierze za niską cenę lub po prostu ściągnął. W życiu nie wydałbym sumy zaproponowanej przez dystrybutora na kosmetycznie lepszą wersję "dwójki". Zarzut z dubbingiem jest idiotyczny, jak komuś się nie podoba to przecież można grać w oryginalnej wersji, imho szału nie było ale równy poziom prezentował.

  • migda ocenił(a) tę grę na: 9

    LTMek " pierwsza część AC była dziełem niemal doskonałym" tak jasne dziełem dokonałym,monotonna gra,męczyłem się żeby ją przejść chociaż klimatu tej grze nie można odmówić 7/10,II naprawiła błędy jedynki i była grą praktycznie perfekcyjną 10/10,brotherhood jest jeszcze łatwiejszy niż II ale trzyma poziom 9/10,revelations to już był odgrzewany kotlet ale fabuła była bardzo ciekawa nie mogłem się już doczekać aż znajdę kolejny dysk pamięci z wspomnieniem Altaira i co Ezio odkryje w bibliotece.III miała najlepszą grafikę i moim zdaniem najlepszy system walki ale niestety fabuła była nudna a zakończenie to była istna kpina z graczy,a szczerze powiedziawszy kupując AC III najbardziej byłem ciekawy jak się potoczy wątęk współczesny.Teraz jakoś spadło zainteresowanie z tą serią ponieważ IV do mnie nie przemawia nie interesuje mnie za bardzo wątki piratów.Ubisoft spieprzył świetną markę a szkoda

  • użytkownik usunięty ocenił(a) tę grę na: 9

    migda Mam nadzieję, że jednak w IV będzie więcej działań na lądzie niż na morzach... Bo akurat pływania i walk statkami w III nie lubiłam :-(

  • migda Black Flag jest mega ;)

    Trochę liberalizmu, proszę!

  • migda ocenił(a) tę grę na: 9

    PattyDiphusa Sądząc po recenzjach jest to bardzo dobra gra ale no jak mówiłem wątki piratów to nie za bardzo mój klimat a z tego co mówili twórcy 50% gry spędzimy na morzu.Oczywiście grę zakupię ale troszkę później jak stanieje,pozdrawiam!

  • Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem

  • LTMek Nienawidzę pierwszej części AC. Gra jest koszmarnie napisana, bez ciekawych postaci, mnoży się od absurdów, z powtarzalnym do bólu gameplayem i kretyńskim sterowaniem. Przede wszystkim nudna.

    Jedyne, co w niej było ciekawego, to wątek współczesności i skakanie po dachach.

    Dwójka dopiero tchnęła życie w uniwersum AC.

  • marza4366 ocenił(a) tę grę na: 7

    PattyDiphusa Mi też podobało się w jedynce to skakanie po dachach i chyba tylko to :P
    Dwójka to zupełnie inna gra, ciekawa fabuła, fajne walki, fajne misje...ogólnie wszystko trzyma się kupy i człowiek się nie nudzi przy przechodzeniu, ale już w Brotherhood po dłuższej rozgrywce zaczęło mnie irytować to podopalanie wież i przejmowanie terenu. Znów zaczęło się wszystko robić strasznie do siebie podobne.
    Najbardziej bolało mnie używanie konia :P Wiem że to może się wydawał głupie, ale najbardziej podoba mi się piesze pokonywanie terenu i to skakanie po dachach, a tutaj jak się dostało wierzchowca to człowiek strasznie się rozleniwił. Poczułam się jak w GTA gdzie wszędzie można dojechać samochodem. Ogólnie śmieszne było to że koń na gwizd pojawiał się kij wie skąd.
    Muzyka świetna, walka zbyt łatwa(kontra lub kopniak i Ezio kosi każdego jak leci), głupie misje typu wyścigi lub całe te zabójstwa dla najemników(strasznie spłycone, idź zabij bo to są źli panowie od papieża). Bardzo dobrze będę wspominać rozpierduchy maszyn Leonarda. Latanie na bombowcu to było coś! Zdobywanie pełnej synchronizacji też było moim zdaniem niezbyt potrzebne. Niby jakaś tam motywacja się pojawiała, ale w pewien sposób poczułam się ograniczana w grze. Chcę kogoś zabić na własny sposób, ale nie! Gra wymusza na mnie zrobienie tego inaczej, bo nie będzie 100%. Zaczynam kolejną część i zapowiada się spoko :)