Dark Souls

2011
8,5 3 559
ocen
8,5 10 3559
1 187
chce zagrać
powrót do forum gry Dark Souls
  • settokaiba ocenił(a) tę grę na: 10

    To było tak. W 2014 krótko po premierze dostałem od kumpla DS 2. Wpierw coś tam widziałem jak kumpel grał, a że lubię tego typu gierki ochoczo dobrałem się do "dwójeczki".
    Moja reakcja dość szybko stała się plagą hejtu na ten przeklęty tytuł. Ale jak komentowałem wpierw 2, że to badziew itd to dopisywałem , że "a dam jej jeszcze szansę"... za każdym razem jednak kwitując że to gów...
    I dobrze wtenczas ktoś mi odp, krótko i zwięźle - "Ty jeszcze tego nie jesteś świadom, ale już ją kochasz :) "
    I to była prawda. Mimo iż gra jest podręcznikowa - zawsze ten wróg będzie tam i to znajdziesz tam i tam, dziś uważam że soulsy to jedna z najlepszych gier nowego milenium.
    Zacząłem od 2 jak wspomniałem, gdzieś tylko rok później kątem oka widząc ułamek cz1.
    DS 2 już komentowałem na wszelkie swoje sposoby od hejtu po miłość, uważam że jest świetna ale nie dostała mimo wszystko 10 ;)
    Teraz, w sumie jakiś czas temu dobrałem się do cz1.
    I tu muszę stwierdzić jedno - jest cholernie kuresko genialna.
    Ma swoje plusy i minusy, ale nie zmienia to faktu , że to mistrzowska gra !
    Dałem w ocenie 9/10 ale dlatego iż nie ma oceny 9+.
    Fakt, 10 dać nie mogę, ale blisko jej do arcydzieła.
    Na początek powiem iż gra jest moim zdaniem dużo łatwiejsza niż cz2. Bossowie są znacznie prostsi, gdyż ponieważ w cz2 potrafiłem utknąc na z lekka przytaczając 4 bosów, w cz1 miałem problem tylko raz !
    Co dla mnie laika soulsowego, który podąża podręcznikiem napisanym przez Heda - brawo dla tego Pana - oraz posiłkuje się wiki# jest dla mnie czymś ponad mój wysiłek.
    Kulminacyjnym powodem do radości niczym za młodzieńczych lat gdy pod choinką znalazłem klocki lego był fakt pokonania Ornsteina i Smougha za 1x bronią dwuręczną bez tarczy !
    Nie wiem czy wg Was co to czytają jest to wyczyn czy normalna rozgrywka bo i tacy pewnie się znajdą co powiedzą "nic nadzwyczajnego, ja pokonałem z palcem w du.pie przy wyłączonej konsoli i z zepsutym padem" ale dla mnie było to mega przeżycie . Czytając w necie ludzie mają problemy z nimi i podchodza po kilka - naście - razy , więc dla mnie był to heroiczny wyczyn.
    Aha gram offline - więc żadni gracze nie wpadli z pomocą.
    I przytaczając moje laickie soulsowe granie ja tu bossów typu Nito, Seeth, Four kings pokonywałem za pierwszym podejściem i zawsze bez tarczy co owocowało oczami jak 5zł i niedowierzaniem w głosie.
    Tylko raz natrafiłem na problem. Z piesiaczkiem kochanym. Nie potrafiłem wyczuć jego ataków i perfect rolli co owocowało srogim wpier*.
    Dobitnie to co opisałem świadczy , że tutaj bossowie są bardziej prostsi.
    Kolejnym pkt są lokacje.
    Na poczatku nie mogłem zdzierżyć , że gra wzgledem cz2 nie jest liniowa - tam się szło ciągle w jednym kierunku, ewentualnie później obierając drugi kierunek - notabene co mam na myśli, z jednej planszy przechodziło się do drugiej i tyle.
    Tu ? Gdy rozpocząłem przygodę nagle będąc na poziomie "lojtas" znalazłem się w krainie niebieskich smoków co zaowocowało srogim skopaniem dup.ska.
    To mi się wpierw nie spodobało, że możesz iśc od razu tam gdzie nie powinieneś. Nie podobały mi się też skróty - czyt. nie liniowośc gry, wzg DS 2.
    Z biegiem czasu, gdy zacząłem posiłkować się Hedowskim poradnikiem i iść za jego kierującym słowem gra nagle okazała się przepyszna, a każdy skrót witałem gromkiim uśmiechem.
    Wygląd lokacji też jest genialny. Początkowe zamczysko w lekkiej ruinie, piękny las Darkroot z świecącymi kwiatuszkami, które za pierwszym razem brałem jako leżący stuff i przysłowiowe klapki na oczy lecąc jak de.bil po błyskotkę dostawałem z kamiennej łapy plaskacza w pysk, oraz dodatkowe Oolacile i ruiny zamczyska porośniętego zielskiem. Normalnie pyszna lokacja.
    Widzę jednak , że wszystkie lokacje z cz1 zostały przeniesione w postaci schematu do cz2. I jak sobie teraz przypomnę, to jednak kijowo to wygląda.
    Tu Anor Londo, tam Drangleic
    Tu ogniste tereny i tam też
    Tu Blightown tam Gutter (czy jak tam nazwa była)
    ITD.
    Sam gram po polsku więc nie pamiętam polskich odpowiedników miejscówek.
    Na plus zasługuje tutaj brak opadania LP po śmierci. Nie mogłem tego zdzierżyć w 2.
    Początkowo urugałem na to, że mamy tylko 10 estusów a nie zdobywa się ich fragmentów jak w 2, ale szybko zdałem sobie sprawę , że to lepsze rozwiązanie. A już wgl lepsze jak poznajemy "rytuał rozpalania"
    Początkowo boli fakt iż wzgl. cz2 nie możemy się teleportować do wybranych ognisk, ale w sumie wynagradzają ten trud skróty.
    Boli też fakt iż nie we wszystkich lokacjach są ogniska, jak choćby Ruiny Nowego Londo. Niby po osuszeniu dostajemy mega skrót do bosSa, ale odkryłem go dopiero po długim czasie, gdy mnie głowa bolała od walenia w biurko - i nie, to nie żadna iście widoczna winda, tylko zwalenie się na zbity pysk z muru co jednak nie zaowocowało śmiercią jak przez pierwszą godz sugerowałem.
    W DS 2 wzieli chyba sobie do serca brak ognisk i dodali ich na każdą lokację i zazwyczaj po kilka.
    Nie mniej podsumowując moją "krótką" historię, jestem pod wrażeniem DS 1.
    Zrobiła na mnie mega pozytywne wrażenie.
    Ładniejsze lokacje, ciekawi wrogowie i bossowie - no nic nie zastąpi widoku piesia z mieczem w pysku, z ciekawą historią, że jego najlepszym przyjacielem był dorosły facet rycerz kumplujący się jeszcze z kotem - taka popie.przona mroczna wersja kina familijnego z cyklu Walt Disney Przedstawia.
    Solaire z Astory i Siegmeier z Cateriny też wnoszą swój pozytywny wkład ;)
    I prostsza. Przynajmniej ja odnioslem takie wrażenie, ale 3 zgony na Gwynie walcząc bez tarczy dwuręczną bronią nie mogą zasugerować nic innego.
    Aktualnie jadę NG+ i jak narazie wsysam bossow nosem jak kosmita wpier.dol kreski z gó.wna - brawo dla tych co wiedzą o czym mówię ;)
    Co też potwierdza fakt iż jest łatwiej wzgl. DS 2, gdzie na NG+ podejście do Ostatniego Giganta zaowocowało zgnieceniem na 1 hita i kilkoma bezowocnymi próbami. Hmm aż musze będąc bogatszy o wiedzę z 1 zasiąść niedługo ponownie do 2.
    Także dzięki Hedzie za poradnik, dzięki From Software za długie godziny wkur.wienia, ale i dobrej zabawy, oraz dzięki Konrad, że mi to pokazałeś bo inaczej to nie wiem czy bym zachwycił się tym widząc raz na ruski rok jakiś ułamek trailera czy gameplaya na ytb.
    Brawo dla tego kto dotrwał do konca :P

  • Kipak666 ocenił(a) tę grę na: 10

    settokaiba Kocham Soulsy , Bloodborne, Sekiro. Mimo że nie zbieram Achievementów, te tytuły splatynowałem i co jakiś czas odczuwam OGROMNĄ potrzebę przejścia tego znów