Jedynka była nieco lepsza. Mimo prymitywnego enginu Dooma udało się stworzyć niesamowicie nastrojowe lokacje. Świat intrygował, chciało się go zwiedzać. To był pierwszy FPS, który naprawdę zmienił strzelanki w sztukę zanim na dobre pojawiły się największe arcydzieła gatunku - Duke Nukem 3D i Quake. W dwójce przede...