Nad jeziorem, położonym z dala od siedzib ludzkich, dochodzi do tajemniczych tragedii. Żyje tam prawdopodobnie jakiś prehistoryczny gad, który atakuje ludzi i zwierzęta. Wkrótce przybywa tam grupa fachowców, która ma przeprowadzić śledztwo. Członkowie ekipy nie potrafią jednak dojść do porozumienia...
Sentyment, sentyment i jeszcze raz sentyment.
Historia taka sobie... ale barwne postaci, super dialogi robią ten film niesamowicie ( w kontekscie tego, że ten film to niby horror :D). Film do którego siadasz i wiesz, że nie możesz spodziewać się zbyt wiele.... a tutaj całkowite zaskoczenie. Kto nie oglądał - niech...
W zasadzie to niezła komedia z dużym krokodylem jako dodatkowym bohaterem. I faktycznie to film, który do kin mógł trafić tylko w latach 90.
Trochę Free Willy, trochę Jurassic Park, trochę Duch i Mrok a miejscami nawet Zmowa Pierwszych Żon.
Nie każdemu to się musi podobać, nie każdy może być w stanie to przełknąć. Ale...
Żaden horror, ale komedia przyrodnicza plus kapitalnie zarysowane postaci, zjadliwe dialogi i niewymuszona swoboda gry świetnych aktorów. Plus fascynujący gad! I odrobina suspensu. Chyba najlepszy film z krokodylem w roli głównej. A scena karmienia krokodyla krową przez starszą panią - bezecnie bezcenna