Miller's Crossing

1 godz. 55 min.
7,3 9 800
ocen
7,3 10 9800
9 385
chce zobaczyć
6,9 8
ocen krytyków
{"rate":6.875,"count":8}
{"type":"film","id":7737,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Miller%27s+Crossing-1990-7737/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Ścieżka strachu
  • Udowowdnił swoja wierność Leo i w przeciwieństwie do neigo pokazał, iz nawet kobieta nie może przeszkodzić w tej mafijnej grze. Myslicie, że taki był jego cel, chora ideologia gangstera z honorem, zrobił to wsyztsko, aby pokazać iż on jest inny, a słow nie rzuca na wiatr?

  • Revenga ocenił(a) ten film na: 8

    kat_7 SPOILER
    Ja mam przeciwne zdanie.
    Jedyne co Tommy udowodnił to tezę, którą wypowiedział pociągając za spust - "Jakie serce?!". Okazał się człowiekiem przebiegłym, dwulicowym, zdolnym do wszystkiego, niesamowicie inteligentnym i potrafiącym wmówić ludziom praktycznie wszystko. Jedyne co go interesowało to jego własna osoba.
    Scenę gdy Leo właśnie mówi o lojalności Toma (pod koniec) zinterpretowałam jako ironię od strony reżyserskich braci. Tom wmówił Leo taką historię jaka była mu na rękę i przywracała utraconą pozycję.
    Dlaczego zrezygnował następnie z mafijnego zycia? Może jednak miał serce...

  • AutorAutor ocenił(a) ten film na: 10

    Revenga http://film.org.pl/r/sciezka-strachu-14961/

  • AutorAutor ocenił(a) ten film na: 10

    kat_7 Bez dwóch zdań.
    Lojalność ponad wszystko.
    Jeśli coś prowadzi Toma, to właśnie honor, lojalność, zasady.
    To one kierują jego decyzjami. Słowa, których być może się wstydzi, których nigdy by nie użył, ale jego czyny mówią same za siebie. Gdyby był taki jak insynuuje @Revenga, wyrachowany, cyniczny, wybrałby to, co mu się bardziej opłaca. Nie robi tego. Nadstawia karku, kilka razy ryzykuje życiem dla swego skrajnie nieodpowiedzialnego szefa. Tak nie postępuje człowiek bez honoru.
    Wielu nie może pojąć ów sprzeczności w głównym bohaterze "Ścieżki...", że choć ma romans z kochanką szefa, do końca pozostaje wobec niego lojalny, walczy o jego ocalenie.
    Usiłuje przekonać szefa, by nie poświęcał pokoju dla nic nie wartego łajdaka, Berniego, tylko dlatego, że to brat jego kochanki. Gdy i to się nie udaje, wyznaje mu, że ma z nią romans. Poświęca wszystko: swoją pozycję, swoją miłość, swoje życie. Robi wszystko, by zapobiec wojnie mafii i gdy to się nie udaje, przechodzi na drugą stronę, do włoskiej mafii i rozbija ją od środka. Postawa wręcz heroiczna.
    I to jest właśnie honor.
    I, co zdumiewające dzięki dużej dozie szczęścia udaje mu się. Mafia włoska zostaje rozbita, irlandzka - utrzymuje władzę.

    Nikt w tym filmie, w tym świecie, nie miał zasad. Tylko on. Dlatego mimo wszystko odchodzi.
    Zostaje sam.