Alicja w Krainie Czarów

Alice in Wonderland
2010
7,1 372 tys. ocen
7,1 10 1 371677
5,6 51 krytyków
Alicja w Krainie Czarów
powrót do forum filmu Alicja w Krainie Czarów

Wszak trzeba zauważyć, że mu ostatnio wiele filmów nie wyszło. Była masakryczna Planeta małp, potem zupełnie nie burtonowska Duża ryba (choć do tego filmu akurat nie mam zastrzeżeń), wreszcie i kolejne jego filmy, choć wielu zachwycały, mnie kompletnie nie rozbawiły. Taka sobie Gnijąca Panna Młoda i Charlie i fabryka czekolady. Szczytem już był Sweeney Tood, który wydaje mi się po dzień dzisiejszy jednym ze słabszych projektów Burtona. Teraz powrócił kolejnym filmem. Pewnie chcecie wiedzieć jak mi się podobała Alicja? A no podobała. Po filmie odtańczyłem szalony taniec Kapelusznika. Jest w tym filmie magia kina, dzieci się dobrze bawią, dorośli myślę, że też nie narzekają. Wszystko ok, mało tam czuć Burtona, może taki styl mu bardziej pasuje:) No cóż, już miałem na pieńku z Burtonem po jego ostatnich produkcjach, ale może jego następne filmy będą miały swój poziom. Będę musiał czekać. Swoją drogą, nie wiem czy to wiosna, czy to ja jestem taki dziwny, ale strasznie mnie podnieciła Alicja, szczególnie jak była ubrana w zbroję. No tak czy siak przyjemny filmik na wiosenne wieczory;p

ocenił(a) film na 7
mariouszek

Co masz na myśli mówiąc, że Big Fish to film zupełnie nieburtonowski?
Że zabrakło w nim burtonowskiej "plastyki" i wizualnej schizy?
Wg mnie Ed Wood i Big Fish to właśnie najlepsze filmy Burtona, w których otarł się o majstersztyk.
Większość jego filmów zachwyca psychodelicznymi obrazami, kreowaniem wirtualnych, niemożliwych, mrocznych, gotyckich światów, ale moim zdaniem bardziej uprawia w nich malarstwo na ekranie niż kino.
Alicja właśnie tym trąci: malarsko - bombowa. Filmowo - tylko dobra, żeby nie powiedzieć - średnia.

P.S. Alicja w zbroi śmierdziała mi Narnią, ale Kapelusznik - konopiami....pssst....:)

ocenił(a) film na 7
mariouszek

P.S.
Dla mnie Burton jest wielkim, genialnym wręcz malarzem.
Natomiast reżyserem tylko dobrym.