Witam
Zamierzam sie wybrac na ten film w najblizszym czasie, widzialem ze sa
dostepne dwie wersje.
I tu pytanie, na ktora radzicie sie wybrac?
Dzieki za odp.
Wersja z napisami - bo jak ktoś słusznie zauważył słuchać deepa bez jego
głosu to tak jak by go w ogóle w tym filmie nie było [i z resztą taka
sama zasada do innych aktorów tez obowiązuje]
Też jestem fanem filmów w oryginalnych wersjach językowych.
========================================================================
===
A do tego pana co nazwał "Avatara" arcydziełem - to taka mała krótka
dygresja, film jest żywcem zerżnięty z oklepanego od wieków motywu walki
"kolonizatorów" z "tubylcami".
Takie "Pocahontas" w 3d w realia gwiezdno-wojennych.
I muszę powiedzieć że takiego gniota [tak gniota i nie chodzi mi to o
sam film zaraz to rozwinę] jak Avatar nie widziałem od lat. O ile film
sam w sobie obleci mimo powtarzania odwiecznego schematu o tyle szum wokół niego i skok na kasę jakim jest pobił chyba wszelkie standardy. Rozumiem ludzi którzy łapią podnietę nieziemską na efekty specjalne..
ale nie oszukujmy się - fabularnie, merytorycznie ten film to porażka,
ot kolejna zrzyna oklepanego do szczytu możliwości tematu.
Arcydziełem to można nazwać takie produkcje jak np "Imie Róży", "Million
Dollar Baby", czy inne np głębokie kino naprawdę zmuszające do refleksji
[nie będę spamował tytułami nie w tym rzecz].
Odnozsac sie do avatara.
Trzeba jednak przyznac, ze wizualnie film nadrabia za slaba, oklepana fabule.
Wiele ludzi moze nie znac podobnych motywow fabularnych, przez co wydaje im sie to innowacyjne(o.O) poniewaz rzadko uczeszczaja do kina.
Bez wizualnej oprawy film traci 90% swojej wartosci wiec ludziom nie oplacalo sie go ogladac na kompie, chodzil do kina. Stad ten sukces finansowy.
Zbierajac wszystko do kupy: Nie jest to arcydzielo ani nie jest to gniot.
Poprostu film niezbyt wysokich lotow ;)
"Bez wizualnej oprawy film traci 90% swojej wartosci" Dobre a czy jakiś film zyska bez wizualnej wartości. Każdy ma prawo do wyboru czy ma ochotę ma wizje czy audio . Najlepszym połączeniem jest audio i wizja w takim wydaniu w jakim lubimy oglądać i słuchać . Co do Avatara to mi się podoba a Alicja też na pewno mi się spodoba.
Chodzilo mi o jej jakosc, a nie o kompletne usuniecie wizji i pozostawienie jedynie fonii -,-
Z kontekstu moglbys wywnioskowac ze chodzi o oprawe komputerowa w 3D
A co ma Alicja do Avatara, tak sie zachwycacie tym filmem to sobie tam
zakładajcie tematy !!
Prosze mi tu nie trollować.
Hmm chyba zostałem źle zrozumiany [odczytany]
Ja nie czepiam się Avatara jako całości [toć to nie jest zły film, jest
całkiem średni czyli da sie obejrzeć], czy też nie czepiam się osobnika
który go tu wychwalał tak do końca - czepiam się jedynie tej przesady z
jaka nazywany jest "arcydziełem wszech czasów"...
W moim odczuciu film który tak określam naprawdę musi mieć w sobie jakąś
głębię zmuszająca do pewnych refleksji [lub jeśli to kino czystej akcji to
musi być naprawdę wyjątkowo widowiskowe]
Ot mogę tu podać przykład tego co moim zdaniem podchodzi pod "arcydzieło"
[celowo w cudzysłowie bo tu trochę na wyrost ten tytuł] w dziedzinie
sequeli - mianowicie Die Hard 4.0, jako sequel uznaję go za jedną z
najbardziej udanych kontynuacji całkiem fajnej serii. Biorąc pod uwagę
ostatni trend na kręcenie crapowatych kontynuacji i jazdę na licencjach jak
na dzikim koniu DH 4.0 było naprawdę udane względem konkurencji.
Dubbing niszczy film. Jak ktoś może w ogóle podkładać głos za Johnny'ego.
O ile inne mniej znaczące postacie mogły już być dubbingowe o tyle brak Deppa w Deppie jest odczuwalna.
Z dubbingiem 6/10, z napisami 8,5/10.
Idę oczywiście na wersję z napisami, żeby słyszeć oryginalne głosy Deppa i Heleny itd. Poza tym to nie jest żadne kino familijne, to nie jest dla dzieci film ludzie... Jak już wspomniałem, wolę słyszeć oryginalną ścieżkę niż dubbing któremu nie ufam.
Polecam z napisami. Dubbing jest całkowicie spaprany, nieczytelny i irytujący. Kinowe sale przeważnie są duże, przez co dźwięk bardzo sie roznosi, a wtedy nie jesteśmy w stanie zrozumieć niektórych dialogów, co jeszcze bardziej rozprasza uwagę niż białe literki u dołu ekranu. Niestety, ja poszłam na seans z dubbingiem i żałuję ...