Jestem bardzo tolerancyjny jeśli chodzi o gnioty, ale ten film przekracza wszelkie bariery
żałości. Lubię głupie komedie o seksie - podkreślam jednak wyraz "komedie", bo to coś w
ogóle śmieszne nie jest. Obawiam się, że wyjaranie pół kilo zielska też by w tej kwestii nic nie
zmieniło. Ani jedna scena nie jest tu...
[dil-do]
Johna Waters wziął na warsztat coś, co powinno być jego konikiem - dewiacje seksualne i obśmiewanie purytańskiej Ameryki. Nie wyszło. Zamiast inteligentnej kpiny dostajemy nieskładną paradę nieśmiesznych skeczy, bliższą raczej filmom Lloyda Kaufmana z Tromy.
[hor-ny-teen]
Bohaterowie są kompletnie...
Jest to film dla widzów którzy oczekują dobrej zabawy ale nie dla osób którzy chcą zobaczyć inteligentną i dowcipną komedię.Apetyt na seks jest zrobiony bez hamulca z wieloma ohydnymi scenami jednak jeżeli ktoś nie jest dziewicą czy prawiczkiem to nie powinno nikogo to co zobaczą w filmie szokować czy brzydzić bo sami...
więcejProszę jacy znawcy filmów się znależli.Po jakiego wała oglądaliście ten film a teraz wygłaszacie tak zajefajne opinie, no dla kogo??A poza tym z bandą pustych jak bęben ortodoksyjnych głupków nie chciało by mi się gadać.Zanim zaczniecie kogoś lub coś krytykować spójrzcie na siebie bezmózgie zombie....
Banda napaleńców, kobita z cyckami jak balony, troche kawałów z erotycznym podtekstem, i to cały film? A te walenie się w głowe po którym wszyscy mieli ochotę na seks. A 'zmartwychwstanie' babci, która odrazu wzięła się do roboty z grabarzami? I ten wąż z rozporka. O Boże, widzisz i nie grzmisz!
M-A-S-A-K-R-A...