Nie wiem, może byłem wtedy "mały" ale poprzednie części zrobiły na mnie wrażenie...rozmachem (?) Intensywnością, gęstością...Wiele lokalizacji, wiele scen, wiele "etapów" rozwijania się fabuły...
A tutaj jakoś takie...mmm ... yyyy.... pustynia, kilka drętwych gadek, finałowy wielki robot i ... koniec :?
Nawet...
Uwielbiam takie produkcje - trochę klimatu z Fallouta i trochę z Final Fantasy. Pokochałem tą bajeczkę od pierwszych sekund i do końca obejrzałem z wypiekami na twarzy. Więcej takich animacji - roboty, cyborgi, rozpierducha, a w tle zwyczajne, ludzkie emocje, nawet u cyborgów. Obowiązkowe dla fanów SF i klimatów...
To fakt, mogli bardziej dopracować fabułę. Jest zbyt "płaska" jedno-liniowa i zbyt przewidywalna. Animacja jest czasem wręcz rewelacyjna lecz czasami zdarzają się sceny gdzie amator z 3D Studio MAX poradziłby sobie lepiej. Mimo wszystko bez problemu każdy miłośnik SiFi może sobie zafundować oglądanie.
Jak na kino akcji w konwencji sci-fi- super. Trochę uproszczeń, pominięć dla zachowania
dynamiki, ale kto by wymagał realizmu od filmów ze Arnoldem czy resztą Niezniszczalnych;)
Przymknijmy na to oko i w tym wypadku.
Dla mnie mocno wyważony pod względem akcja- fabuła. Nie nudziłem się ale nie miałem też...
Oglądając A.A. ma się nieodparte wrażenie, że autorzy bawili się tylko animacjami twarzy i
kombinowali jak najfajniej pokazać eksplozje.
Film nie ma: klimatu (muzyka dziwna, światło nieciekawe, zdjęcia nudne - FF to przy tym czymś
mistrzostwo), ciekawych postaci (bohaterowie pojawiają się znikąd, są...