Artur

Arthur
1981
6,9 2,7 tys. ocen
6,9 10 1 2734
5,5 2 krytyków
Artur
Od najlepszych
  • Od najnowszych
  • Od najlepszych

Nie wiem dlaczego, ale odniosłem wrażenie, że Dudley Moore wcale nie grał za bardzo w tej roli, lecz czuł się w niej jak we własnej skórze. Zwłaszcza w scenach gdzie nadużywał alkoholu. Może to dlatego, że widziałem go w podobnym stanie w jeszcze paru filmach?

Film ciepły. aktorstwo wyśmienite, muzyka przepiękna. Scenariusz jak na ten gatunek genialny. Żadnego chamstwa, wulgarności. Jeżeli właśnie taki fim kogoś śmieszy to znaczy, że są jeszcze prawdziwi koneserzy komedii z klasą. Film do wielokrotnego oglądania. II część również bardzo dobra.

ocenił(a) film na 8

Osobiście muszę stwierdzić że sto.razy.bardziej wolę wersję z 81 roku,niż tą całkiem nową,ta ma
fajny klimat,chce się ją obejzec do konca,nowa wedlug mnie to zwyczajnie głupia komedia,niby
podobna a dużo brakuje jej do oryginału...:)

Nie no, to jest prześmieszny film :) Cała fabuła fajnie się rozwija, a teksty są w nim extra, zwłaszcza Johna Gielguda. I film warto obejrzeć właśnie ze względu na rolę Gielguda, który był wybitnym i poważanym aktorem, a tu jest taki śmieszny i jego komentarze są genialne! Polecam!

W gruncie rzeczy największą zaletą (prócz Lizy Minnelli którą po prostu kocham) jest pijaństwo głównego bohatera. Te jego pijackie monologi i żarciki są genialne. W sumie to bardzo przyjemny i zaskakujący film. Na pewno lepszy niż współczesne komedie romantyczne. 7/10

pan Moore miał wtedy 42 lata? (rocznik 1935)

„Artur” to po prostu (a może aż) dobra rozrywka, która mimo trzymania się ustalonych szlaków nie nudzi. Poza aspektem spędzenia przyjemnie czasu warto ten film obejrzeć dla Gielguda – klasa sama dla siebie.

Więcej o filmie na:
http://komet.blox.pl/2010/05/Kopciuszek-z-innego-punktu-widzenia.html

ocenił(a) film na 7

pozdrawiam

ocenił(a) film na 7

Dudley Moore, zagrał kapitalnie...

ocenił(a) film na 9

On ją spotyka w sklepie z męską odzieżą, a nie w knajpie.
A tak poza tym to film rewelacja ^^.

Uwielbiam komedie, które potrafią chwytać za serce. Dzisiejsi twórcy mogli by czerpać z takich wzorców. 9/10

użytkownik usunięty

Wspaniała komedia, film z klasą. Wspaniała kreacja Johna Gielgud'a("Good Afternoon" ^^). Polecam każdemu.

ocenił(a) film na 10

Teraz już się takich filmów nie kręci, co? ;)) Najlepszą nawijkę miał lokaj moim zdaniem

ocenił(a) film na 8

Świetna komedia. I inteligentna. Polecam, zwłaszcza dla Gielguda.

Oglądałem ten film już kilka razy i zawsze świetnie się przy nim bawię. Dudley Moore w roli nieodpowiedzialnego, wiecznie pijanego syna milionera jest po prostu rewelacyjny. Polecam wszystkim, którzy nie trawią głupich komedii, tak często ostatnio spotykanych. Ocena 8 na 10.

użytkownik usunięty

Dobra, lekka komedia z świetnie dobranymi tekstami. Jest to jeden z moich ulubionych filmów, na którym zawsze dobrze się bawię. Polecam na ponure popołudnia dla rozjaśnienia humoru.

Dobra gra aktorów, szczególnie Johna Gielguda, który za rolę pana Hobsona został uchonorowany Oscarem.

tak bywa , gdy spełnia się wolę ojca...kocham inną , ale poślubię inna...

Nie wiem czemu w programie tv na FW tego nie napisali ;)