Asteriks i Obeliks: Osiedle Bogów

Astérix: Le domaine des dieux

2014 1 godz. 25 min.
6,7 19 836
ocen
6,7 10 19836
4 468
chce zobaczyć
{"rate":5.6666665,"count":3}
{"type":"film","id":625402,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Ast%C3%A9rix%3A+Le+domaine+des+dieux-2014-625402/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Asteriks i Obeliks: Osiedle Bogów
  • Jestem bardzo pozytywnie zaskoczony, z tego względu że wychowałem się na bajkach z Asterixem i Obelixem bałem się że grafika komputerowa zepsuje ten klimat ale byłem w kinie na 3D i jestem bardzo pozytywnie zaskoczony, ogladało się naprawde super, uśmiałem się miejscami, Jakubik świetnie dubbingował Obelixa a Fronczewski Cezara, niestety Mecwaldowski mi nie podszedł ale nie było tragedii.

  • bestek87 ocenił(a) ten film na: 10

    Mateo_SF Zgadzam się z kolegą w 100% miałem dokładnie takie same obawy-a z kina wyszedłem z identycznym wrażeniem ;-)

  • Mac312 ocenił(a) ten film na: 7

    Mateo_SF To już nie pierwszy film z tej serii wykonany techniką grafiki komputerowej. Obawiałem się popsucia klimatu przy poprzednim Asterix i wikingowie(2006), który jednak okazał się ślicznie wykonany a którego polecam jeśli ktoś jeszcze nie widział. Co prawda wtedy jeszcze starano się zachować bardziej komiksowy charakter, znacznie mniej światłocienia, więcej komiksowej kreski, teraz grafika ma w pełni przestrzenny charakter, bardziej jak ożywione figurki, które stoją u niejednego z nas na półce w równie przestrzennym otoczeniu. Na prawdę nic nie traci takie wykonanie w stosunku do pierwowzoru, może nawet zyskuje i daje dodatkowe pozytywne wrażenia zwłaszcza w technice głębi 3d.

  • shamar ocenił(a) ten film na: 8

    Mac312 Jakie niepierwszy? Jak pierwszy.

    "Wikingowie" przecież był rysowany. Do tego słaby.

  • Mac312 ocenił(a) ten film na: 7

    shamar OK. Może być i tak. Dokładniej rzecz ujmując film "Wikingowie" tradycyjnie był wykonany i przeplatany z techniką komputerową.

  • shamar ocenił(a) ten film na: 8

    Mac312 Może był "przeplatany". Może był i cały robiony w kompie (zresztą od lat wszystkie animacje tak robią) ale chodziło mi o to, że był płaski a nie w trójwymiarze ;)

  • Crazy_Ivan ocenił(a) ten film na: 8

    Mateo_SF też mnie miło zaskoczyła :) troszkę - brakowało mi "kreski komiksowej" :) no ale grafika 3d to "troszkę" inne medium aniżeli film czy karty komiksu :) sprawdziła się całkiem dobrze :)

  • Mateo_SF A ja nie zgodze sie. Nie ma to jak zepsuć taką serię wersją komputerową..... Tragedia...

  • Shade83 ocenił(a) ten film na: 7

    Mateo_SF Dokładnie, fajnie się oglądało, nawet zabawny, dobry dubbing pl.Ogólnie na wielki PLUS

  • TangoAndWaltz ocenił(a) ten film na: 8

    Mateo_SF Lubię kreskę 2D, stylizacja postaci wygląda o wiele bardziej naturalnie. Ale temat Asteriksa przeważa u mnie nad sentymentem do klasycznej kreski... od czasu do czasu patrzyło się przez palce na te plastelinowe nosy :)

  • Roy_v_beck ocenił(a) ten film na: 7

    Mateo_SF Zgadzam się w stu procentach. W takiej animacji komputerowej to mogą kolejne filmy z serii robić. Fajne, dynamiczne tempo jest dzięki niej. Fronczewski kapitalnie jako cezar, Jakubik też dobrze, no ale Mecwaldowski to tak, mało ciekawie. Naprawdę to jakaś klątwą. W filmach aktorskich też nikogo dobrego do tej roli od dwóch filmów nie mogą znaleźć i teraz w animacji również słabo to obsadzili.

  • seth13 ocenił(a) ten film na: 8

    Mateo_SF no ja się bawiłem doskonale. miałem obawy co do tego typu animacji, bo jestem wychowany na bajkach z przed 30 lat, ale przyznam, że dało to radę. scenariusz fajny, dubbing fajny, tylko taka mała konkluzja, że to bajka dla dorosłych raczej, bo dzieci to nie zrozumieją zbyt wiele. ale dla nas też trzeba kręcić bajki, szczególnie jak większość komedii jest do bani:)

  • Mateo_SF Mam dokładnie te same wrażenia. Pamiętam jak byłem w kinie w dniu premiery "Asterix i Wikingowie" i na sali były 3 osoby. Strasznie mi się nie podobało. Jako człowiek wychowany na Asterixie jednak poszedłem i zobaczyłem. Kiedy weszły pierwsze zwiastuny i zobaczyłem, że będzie to animacja 3d byłem niemal w 100% pewny, że to koniec serii jaką znałem i lubiłem. Biorąc pod uwagę dwa opisane wcześniej fakty nie poszedłem do kina na "Osiedle Bogów" i długo się wzbraniałem przed obejrzeniem go. Niejako z obowiązku zdecydowałem się na seans w kacowy 1 stycznia. To co zobaczyłem było dla mnie niesamowitym zaskoczeniem in plus. Klimat ten sam, super dubbing, już po 10 minutach zapomniałem, że to animacja i cieszyłem się jak dziecko.

  • Mateo_SF Tylko że ten film byłby lepszy, gdyby twórcy nie dodali wątków od siebie, bo akurat te wątki były kompletnie bez sensu - jak schwytanie Panoramiksa, o którym Rzymianie mówili, że należy go zlikwidować - skoro tak, to dlaczego go tylko schwytali, a nie zlikwidowali? I dlaczego razem z nim uwięzili tego małego Rzymianina? I schwytanie Obeliksa, zamiast zlikwidowania go. I scena z niedokończonym magicznym wywarem, po którym Asteriks zaczął latać jak rakieta albo balonik ze schodzącym powietrzem - WTF? I scena, w której "przypadkowo" Rzymianie wyrzucali jedzenie akurat do celi, w której trzymano Obeliksa. Już nie wspominając o tym, że żarcie pieczeni z dzika razem z tortami przez Obeliksa jest odstręczające.

    O ile komiks "Osiedle bogów" to jeden z najlepszych komiksów o Asteriksie, o tyle filmowa adaptacja to jakieś nieporozumienie. Twórcy dodali od siebie pełno wątków, które były zupełnie niepotrzebne i które nie były w żaden sposób logiczne. Postępowanie Rzymian było tu skrajnie nielogiczne - zupełnie inaczej niż w komiksie, gdzie plan Rzymian był naprawdę genialny i niewiele brakowało, by odniósł sukces. Tutaj Rzymianie decydują, co należy zrobić, po czym robią coś zupełnie innego.

    Na marginesie dodam, że szkoda, że obsada polskiego dubbingu była tak nietrafiona. Jako Cezar zawsze najlepszy był Włodzimierz Press, a tutaj nie wiadomo dlaczego zastąpiono go Fronczewskim. Podobnie w roli Obeliksa zamiast Jana Prochyry wystąpił Jakubik, który ma w ogóle niepasujący głos. Po śmierci Ryszarda Nawrockiego do roli Asteriksa najlepiej nadawał się Mieczysław Morański, ale jego również nie było w obsadzie - zamiast niego był Mecwaldowski. Podobnie w roli Kakofoniksa zamiast Zbigniewa Suszyńskiego wystąpił Czesław Mozil - chyba tylko dlatego, że jest teraz znanym piosenkarzem, o którym jednak za 15 lat już nikt nie będzie pamiętał. I zabrakło Dariusza Odii lub Tomasza Grochoczyńskiego jako Asparanoiksa.

    Ogólnie nie lubię takich chwytów marketingowych, jak obsadzanie w rolach dubbingowych celebrytów będących akurat "na topie" i najpopularniejszych.

  • Trojden Jeżeli jesteś przyzwyczajony do poprzednich aktorów którzy podkładali głos do postaci to rzeczywiście możesz mieć problem z przyzwyczajeniem się, jednak osobiście nie mam aż takiego sentymentu do poprzednich głosów więc dubbing mi akurat pasował :)