Dolor y gloria

1 godz. 53 min.
7,3 28 311
ocen
7,3 10 28311
20 212
chce zobaczyć
7,0 24
oceny krytyków
{"rate":7.0416665,"count":24}
{"type":"film","id":823007,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Dolor+y+gloria-2019-823007/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Ból i blask
  • Leock ocenił(a) ten film na: 4

    Nie wiem skąd ten zachwyt. Film w porównaniu z poprzednimi jest zwyczajnie nudnawy. Może nie nudny, ale rozmemłany, ciągle czeka się na to coś, co nie następuje, nawet na końcu. Słaby symbolizm, słabe nakreślenie refleksji. Naprawdę nic odkrywczego.

  • Agatonik ocenił(a) ten film na: 8

    Leock Zależy czego się oczekuje. Ja nie liczyłam na nic odkrywczego. Dla mnie film jest przepięknie nakręcony i wspaniała rola Banderasa. To takie rozliczenie z życiem a na końcu odnalezienie znowu jego sensu i tego, że ma się jeszcze coś do zrobienia i przekazania innym. To bardzo refleksyjny film.

  • mar_cin_ek ocenił(a) ten film na: 7

    Agatonik Nie każdy jednak idzie do kina, żeby zobaczyć tylko wspaniałą grę aktorską. Niektórzy liczą na fabułę, która w tym filmie jest zwyczajnie nudna. 'Ból i blask' ma momenty genialne, jak na przykład scena przesłuchań do chóru, czy wirtualne, telefoniczne spotkanie reżysera z widzami, ale niestety są też spore chwile przestoju, gdzie widz po prostu ziewa.
    Porównując do najlepszego filmu Almodovara, jakim wg mnie jest 'Porozmawiaj z nią', to 'Ból i blask' fabularnie jest kinem klasy B.
    Niemniej jednak całość obrazka na ocenę niższą niż 7 nie zasługuje.

  • Agatonik ocenił(a) ten film na: 8

    mar_cin_ek Szanuję Twoje odczucia, ale nazwanie tego filmu kinem klasy B, to chyba przesadziłeś trochę. "Na skraju jutra" to film tej klasy, ale nie Ból i blask.

  • mar_cin_ek ocenił(a) ten film na: 7

    Agatonik Nie nazywam tego filmu kinem klasy B jako takim. Piszę o tym, jak wg mnie film ten wypada na tle innej twórczości Almodovara. Moje subiektywne odczucie jest takie, że Ból i blask to film, który poza kreacjami aktorskimi, nie oferuje zbyt wiele. Fabularnie jest słaby i reżyserowi i scenarzyście w jednej osobie, chwały nie przysparza.
    Ludzie wychwalają ten film pod niebiosa, piszą jaki to jest wzruszający i poruszający, ale z całym szacunkiem nie jest ani taki, ani taki. Nie było ani jednego momentu, w którym w jakikolwiek sposób widz mógłby utożsamić się z głównym bohaterem i w jakimś stopniu przeżywać to co on (no może poza bólem kręgosłupa).
    Gdyby nie znane i uznane nazwisko twórcy, to z dużym prawdopodobieństwem film ten zostałby zmiażdżony przez krytykę, bo jest zwyczajnie wtórny i nie angażuje widza emocjonalnie.
    Historia pokazana została ładnie, ale do tego reżyser nas już przyzwyczaił.

  • Agatonik ocenił(a) ten film na: 8

    mar_cin_ek Polecam Ci recenzję Tomasza Raczka - on tam bardzo ładnie i z dużą dozą emocji opowiedział, dlaczego ten film nie trafia do każdego. Oczywiście nie musi - każdy seans filmowy to nasze absolutnie subiektywne odczucie.

  • mar_cin_ek ocenił(a) ten film na: 7

    Agatonik Dzięki za polecenie. Recenzja pana Raczka rzeczywiście wiele rzeczy wyjaśnia i sprawia, że film ten staje w zupełnie innym świetle. Zgadzam się w pełni, że Ból i blask to pierwszy rozdział kompletnie nowego Almodovara. Smutno mi jednak trochę, że ten nowy Almodovar traktuje widza nazbyt protekcjonalnie i choć wprost tego nie mówi, to dedykuje ten film do określonej grupy wiekowej, która z racji swoich życiowych doświadczeń będzie w stanie go w pełni zrozumieć.
    Przekształcając nieco słowa Cormaca McCarthy'ego - to nie jest film dla młodych ludzi.

  • Agatonik ocenił(a) ten film na: 8

    mar_cin_ek Cieszę się, że obejrzałeś recenzję. Fantastycznie opowiada też o Parasite. Pozdrawiam.

  • mycart ocenił(a) ten film na: 3

    Agatonik Tomasz Raczek akurat jest znanym bufonem, apodyktycznym Panem Racją. To, co pisze, nie ma akurat żadnego znaczenia.

  • Agatonik ocenił(a) ten film na: 8

    mycart Dla jednych ma, dla innych nie. Nikt do niczego Cię nie zmusza. Nie chcesz - nie czytaj, nie oglądaj. Ja lubię go posłuchać. Przynajmniej ma coś do powiedzenia w przeciwieństwie do Sfilmowanych.

  • PMRock ocenił(a) ten film na: 9

    Agatonik Kiedy Ty ostatnio widziałaś recenzje Sfilmowanych ? Bo pierwsze faktycznie były skromne, ale od dawna już ich recenzje są świetne.

  • Agatonik ocenił(a) ten film na: 8

    PMRock Dzisiaj - Czarnego Mercedesa. I faktycznie w recenzowaniu paździerzy są świetni. Gorzej już jest przy filmach bardziej złożonych. Chociaż ostatnio, to muszę przyznać, zauważam lekką większą wnikliwość i opieranie się w swoich recenzjach bardziej na konkretnych argumentach, a mniej na emocjach

  • mmmefkaaa ocenił(a) ten film na: 8

    mycart Tomasz Raczek, dla którego piękno Penelopy jest mało widoczne w filmach Hollywood, nie to cio u mistrza Almodovara. Dalczego, no dlatego, że u Almodovara jest zmęczoną życiem matką, która czeka jak chłop w końcu wróci z baru, a że nie wraca, no cóż, to haruje sama, żeby syna wychować. Ot kobiecość w rozumienu Pana Raczka.

  • e_mjot ocenił(a) ten film na: 8

    Agatonik Rola Banderasa wybitna. Nie przepadam za Almondovarem, ale ten film jako jeden z niewielu robi na mnie wrażenie. Ból istnienia i przemijania

  • e_mjot ocenił(a) ten film na: 8

    e_mjot oczywiście Almodovar (literówka)

  • ankara9 ocenił(a) ten film na: 6

    Leock niestety mam takie same odczucia jak Leock

  • Chris_Sharma ocenił(a) ten film na: 5

    ankara9 Nudą wiało, przewidywalne do bólu, nic mi ten film nie wniósł,
    że Banderas dobrze zagrał, no dobrze, tak na 6/10.
    Ze dwa momenty w których lekko się wzruszyłem, do tego parę estetycznych kadrów,
    za mało, zdecydowanie za mało, za grzecznie, za poprawnie, za bardzo na skróty.
    Jest sporo dużo lepszych filmów rozliczeniowych, genialny All that jazz, bardzo dobry Birdman...

  • monikasz23 ocenił(a) ten film na: 5

    Leock Zgadzam się. Film klimatyczny, ale trochę nudny. Almodovar jakby bał się zdradzić zbyt wiele ze swojego życia, aby nie być potem ocenionym negatywnie. Sugeruje pewne rzeczy, pozostawia w domyśle, co się działo w jego życiu, co go ukształtowało, jednak zbyt wiele osadza w próżni. Ta ostrożność zabiła obraz. Najgorszy film artysty. Niestety, mając na uwadze świetny dorobek reżysera, trudno ocenić go inaczej. Po,, Skóra, w której żyję,, oraz,, Volver,, spodziewałam się czegoś mocniejszego.

  • mercury2002 ocenił(a) ten film na: 6

    Leock Faktycznie mam takie same wrażenie. Piękne kolory, dobra gra, ale sama fabuła to sięganie do przeszłości przez podstarzałego człowieka. Jak dla mnie nic wnoszącego czy głębokiego.

  • bbbosa ocenił(a) ten film na: 9

    mercury2002 powiedz to Bergmanowi xD no ciężkie jest to kino i nie dla każdego, potrafię zrozumieć, że nie każdemu pasuje, więc szanuję Twoje zdanie i absolutnie je rozumiem, chociaż moje jest odmienne :)

  • mercury2002 ocenił(a) ten film na: 6

    bbbosa To mnie nie zachęciłeś do Bergmana:) ale kiedyś się zlamię.

  • alczapsone ocenił(a) ten film na: 9

    Leock wszystko jest tam kawa na ławe wyłożone. jak szukasz na siłę to nie znajdziesz. a może nie masz znaleźć. po prostu nie czujesz tego filmu i tyle.

  • bbbosa ocenił(a) ten film na: 9

    Leock myślę, że to jednak nie miał być thriller, gdzie "coś następuje" - to raczej spowiedź... kino społeczne, tak jak niegdyś niemalże teatralne spektakle kręcone przez Bergmana. szanuję ten film przede wszystkim za to, że reżyser emocjami innych ludzi potrafił oddać swoje uczucia... no i to jest piękne. takie mistrzostwo kunsztu i nieco senne kino, które bardziej człowiek przeżywa po wyjściu z kina, niż w trakcie seansu. no ale zdecydowanie dla fanów reżysera, których ciekawi sama osoba, która stała przed kamerami i dyrygowała tym wszystkim, bez tego może faktycznie film wydawać się niezbyt ciekawy... w końcu jest to do pewnego stopnia kino biograficzne, a takie nigdy nie będzie ciekawe dla kogoś, kto nie zna człowieka, którego biografię ogląda. chyba że mówimy o typowych blockbusterach, które były tworzone pod szerszą publikę, a parafrazując samego Almodovara, który mówi ustami Banderasa w filmie, kiedy jego bohater rozmawia o roli Alberto w "Nałogu" w odpowiedzi na to, że premiera była kameralna "to dobrze, byłeś bliżej widza". No i chyba... o to w tym chodzi? Almodovar wręcz nie chce rozgłosu, nie chce być w blasku świateł, on rozlicza się sam ze sobą i tylko nieliczni, jak Federico z jego opowieści będą w stanie zrozumieć wszystko, co chciał przekazać.

  • renergie ocenił(a) ten film na: 8

    Leock Wydaje mi się że w porównaniu do poprzednich filmów Almodovara film nie był nudnawy, po prostu nie zaskakiwał lub nie szokował fabułą.

  • mycart ocenił(a) ten film na: 3

    renergie Jednak był też nudny. Niektórzy cały dzień rozwiązują krzyżówki i też nie uważają tego za nudne.

  • alinee_filmweb ocenił(a) ten film na: 4

    Leock zgadzam się.Bardzo dobry Banderas.Ale jako fanka Almodovara cóż..uważam że nie jest to jego najlepszy film w moim odczuciu...trochę jak Zerwane objęcia..też mnie nie porwał

  • Leock No jak. Almodovar, kino europejskie, za trudne dla zwykłego zjadacza chleba, nie zachwycasz się znaczy, że jesteś prostak. Nie rozumiem ale dam 9 :) A tak na poważnie to przerost formy nad treścią. jedna przewrotna scena pożądania. W naszym kręgu kulturowym nie mogli sobie pozwolić na więcej.

  • aleksanderrr ocenił(a) ten film na: 4

    Leock wspaniała gra Banderasa, surrealistyczna wyliczanka chorób na początku i..później wieeelka ulga, że już... koniec!

  • sontagwoj ocenił(a) ten film na: 3

    Leock "Rozmemłany" to słowo które idealnie opisuje ten film:P. W sumie te słowo, to też wyczerpująca recenzja.

  • qiks33 ocenił(a) ten film na: 6

    Leock Zgadzam się. Dla mnie w filmie najważniejsze są fabuła, przekaz i emocje, zwłaszcza w dramacie. Tutaj narracja kompletnie nie ma mocy, dynamiki... Sama historia nie tylko jest nudna, ale też nie ma niczego ciekawego do przekazania. Emocjonalne też na mnie nie zadziałał. Trochę tak jakbym poszedł do muzeum sztuki nowoczesnej. Wszystko ładne, piękne, ale na koniec nic z tego nie wynoszę. :) Banderas bardzo dobry, ale nie na Oscara.

  • desaart70 ocenił(a) ten film na: 9

    Leock Słaby symbolizm, słabe nakreślenie refleksji....wow, długo się tego uczyłaś? zjechałaś film którego najwyraźniej nie zrozumiałaś.

  • ador2 ocenił(a) ten film na: 3

    Leock Bardzo nudne kino nic nie wnoszące w swojej treści a Antonio zagrał na swoim zwykłym dobrym poziomie , również nic nowego . Musiałem na dwa razy oglądać to wybitne dzieło po po połowie zasypiałem dosłownie.

  • Aktorka ocenił(a) ten film na: 8

    Leock No może nic odkrywczego, bo problemy egzystencjalne były już nieraz omawiane, Mnie zachwycił ten obraz przez swoją subtelną dobitność. Ból zarówno fizyczny jak i ten emocjonalny, dręczący głównego bohatera czuło się przez cały seans. Momenty, kiedy lekko nieporadnie wsiada do taksówki czy mówi nieśmiało matce o jej braku akceptacji tego kim jest... Przede wszystkim pieknie przedstawiono zjawisko, z którym mierzy się wielu artystów i ludzi majętnych. Można wszak być znanym, cenionym, otaczać się drogimi pięknymi przedmiotami a jednocześnie czuć się i wyglądać jak wrak. Artysta jak nie tworzy to umiera. Banderas genailny. Myślę, że świetnie odegrałby rolę miejscowego łazika, który zbiera na wino. ;)

  • Stefan_Zyskowski ocenił(a) ten film na: 6

    Leock Przychylam sie do opinii, film fabularnie raczej słaby, żeby nie powiedzieć nudny. Widzem docelowym jest z pewnością grupa 60+, jednak na mnie poza rolą Banderasa i zawsze pięknej Penelope nie wywarł takiego wrażenia, jak poprzednie filmy reżysera. Film z pewnością godny obejrzenia, ale na tapecie całej twórczości Almodovara raczej w dolnej połówce.

  • Leock Uwielbiam Almodovara, jednak na tym filmie... zasnęłam w połowie, co ostatnio zdarzyło mi się 20 lat temu ;)
    I zastanawiam się czy jest sens kończyć dziś drugą połowę czy jednak poświęcić czas na coś bardziej wartościowego.