Ja już nie. Przyjemny seans i owszem. I nic ponadto. Pan Koreeda już wiele razy nam opowiedział podobne historie - że w zwyczajnym życiu niewiele rzeczy jest czarno-białych, że ludzie niosą ze sobą trudne życiowe wybory, że nie należy oceniać pochopnie, że bliskie więzi mogą się tworzyć w zaskakujących sytuacjach....
sursum koreeda! w górę bożęta, te maluczkie, te ubożuchne, jeszcze niepodfotoszopowane, z deczka tylko na czarno w zakamarkach umarkerowane w okolicach brwi.. koreeda-san bierze na warsztat - konkretniej to na myjkę, a jeszcze konkretniej do światła - "potwory" z pierwszych stron superekspresowych gazet i jest jak red...
więcejObsada koreańska w Korei mało jest zdolnych reżyserów xd. Nie żebym miał coś przeciwko, lubię japońskich twórców, ale wolałbym oglądać Japońskie produkcje od Japońskich twórców a Koreańskie od Koreańskich. Każdy szanowany się twórca filmowy powinien znać mentalność i realia społeczeństwa o którym robi film, a kto...
więcej