Z obrazu wynika, że tak niewiele potrzeba, żeby ludziom poryć w głowach i rozjechać psychikę, a zarazem dostarczyć dobry horror. Dlaczego więc wciąż mamy kolejne "Piły" i "Krzyki"...?
Jezu, nigdy bym się nie spodziewał, że można tak się przestraszyć w ciągu jakichś 2 minut. POLECAM gorąco, zwłaszcza po ciemku ze słuchawkami na uszach. Tym bardziej, że kilka minut to nie półtorej godziny jak w większości filmów...
To jest esencja tego co ja akurat lubię w horrorach wciśnięta w 2 minuty. Czyli mroczny klimacik i dobrze zrealizowane jumpscenki z odpowiednio budowanym napięciem bo zrobić takowe nie jest wcale tak łatwo jak by się mogło wydawać. Jak dla mnie bomba i aż chciałoby się więcej.