Bestie z południowych krain

Beasts of the Southern Wild

2012 1 godz. 33 min.
6,8 22 136
ocen
6,8 10 22136
14 756
chce zobaczyć
7,1 12
ocen krytyków
{"rate":7.0833335,"count":12}
powrót do forum filmu Bestie z południowych krain
  • Kajzer ocenił(a) ten film na: 8

    Ludzie mieszkający w wannie jako ludzie pierwotni/inny gatunek (wiele nawiązań m.in. rysunki na kartonie, tury, lodowce) vs. ludzie zza muru
    "przypięci do ściany", zniewoleni, zależący od innych.

    Tak jak neandertalczyk kiedyś tak i oni muszą zdecydować czy porzucić swoje życie i przyłączyć się do bardziej rozwiniętych homo-sapiens-sapiens czy pozostać w jaskiniach, być wolnym i wyginąć (epoka lodowcowa).


    Mam nadzieje że teraz zrozumiecie że ten film jest ciekawszy niż wam się z początku wydawało.

  • Quak79 ocenił(a) ten film na: 5

    Kajzer Coś w tym jest... I prawie wszystko fajnie by było tylko, że ja wiem jak wyglądały tury - nie przypominał ani troszkę świnio-byka. W tym miejscu przesadzili!

  • micha_lina ocenił(a) ten film na: 9

    Quak79 Ale te tury były wyobrażeniem, one istniały w głowie tej dziewczynki. To była jej własna kreacja świata (a przynajmniej ja to tak interpretuję). Mnie ten motyw akurat powalił, chociaż nigdy jeszcze takie coś w filmie nie działało na mnie pozytywnie, wszystkie takie fantastyczne sceny, tak tu mi się podobał i według mnie bardzo pasował.

  • micha_lina Nie tyle kreacja świata, co uosobienie (ładnie zwanym personifikacją) problemów z którymi należy się w pewnym momencie zmierzyć.

  • Leszy2 ocenił(a) ten film na: 6

    Quak79 Ty to poważnie napisałeś?

  • Ketoprofen ocenił(a) ten film na: 8

    Quak79 Ty wiesz, jak wyglądały tury, ale przecież Hushpuppy nie miała o tym żadnego pojęcia :) Zobaczyła jedynie tatuaż na kobiecej skórze, niewyraźną rycinę - dlatego własnie w swojej dziecięcej główce stworzyła taki a nie inny obraz, z takich części, jakie ona znała. Durcetowie hodowali czarnego świniaka przy domu, pewnie dlatego było to pierwsze zwierzę jakie przyszło dziewczynce do głowy. My ludzie jako gatunek mamy przecież tendencję do personalizacji, do naginania niewiadomych do rzeczy jakie już znamy :) Równie dobrze dziewczynka mogła sobie wyobrazić cokolwiek, choćby i czworonożne kurczaki; to miał być jedynie symbol jej własnych lęków.

  • half_past_seven ocenił(a) ten film na: 5

    Kajzer Ma to jakiś sens, tylko jak do tej interpretacji sprowadzić spotkanie córki z matką na statku i [chyba] kulminacyjny moment gdy całe plemię trafia do szpitala?