Oglądając Armina Muellera-Stahla, grającego tu ojca Helfgotta, nie mogłem się oderwać od roli, którą
grał w "Pozytywce" Costy-Gavrasa. Tam, jako Miki Laszlo, był faszystą mordującym Żydów, tu -
Żydem, który przeszedł Aushwitz...Po wojnie i jeden i drugi tak samo okrutnie niszczy duszę
wnuka/syna. Wojna zatruła...
Film był dla mnie trudny, jako że zacząłem go oglądać z bólem głowy,
a skończyłem zidentyfikowany z głównym bohaterem. Niemniej, jest
bez wątpienia wart każdej poświęconej mu sekundy oraz polecenia
każdemu, kto potrafi zrozumieć a zwłaszcza uszanować muzykę.
Nie sądzę, by ktoś zaprzeczył, że największym atutem...
„Blask” (oryginalny tytuł „Shine”) jest filmem opartym na biografii mało znanego w środowisku muzycznym Davida Helfgotta. To bardzo przejmujący i poruszający obraz o pasji, szaleństwie, miłości i despotycznym ojcu. Ojcu, który chce uczynić ze swego utalentowanego syna wielką gwiazdę, spełniając w ten sposób swoje...
Czy to opowieść o geniuszu czy szaleństwie? A może o tych dwóch stanach umysłu, które zmieszane ze sobą tworzą portret Davida Helfgotta (w interpretacji genialnego Geofreya Rusha !!) – człowieka, który uciekł do zamkniętego świata sztuki i przez całe życie stara się przebijać do tego normalnego. Coś niezwykłego !!...
Zawiedzione oczekiwania. Film po kilkunastu minutach wytraca impet. Temat chorobliwych ambicji i zaborczości ojca ledwie muśnięty, a wydawał mi się tutaj kluczowy. Wpływ doświadczeń z dzieciństwa na kształtowanie się osobowości Davida nieprzekonująco pokazany. Znaczący rozdźwięk pomiędzy zachowaniem młodego Davida...