Brawl in Cell Block 99

2 godz. 12 min.
6,6 14 230
ocen
6,6 10 14230
5 175
chce zobaczyć
7,9 9
ocen krytyków
{"rate":7.888889,"count":9}
{"type":"film","id":781007,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Brawl+in+Cell+Block+99-2017-781007/tv","text":"W TV"}]}
powrót do forum filmu Blok 99
  • patra6 ocenił(a) ten film na: 9

    Bradley Thomas (Vince Vaughn) nie jest grzecznym facetem, ale ma swoje zasady. Jest nie kłamie i jest najbardziej nieugiętym filmowym bohaterem jaki ostatnimi czasy nawiedził kino. Stał się moim ulubieńcem i zapewniam, że każdy chciałby mieć taki kontakt w "zadzwoń do przyjaciela". Na Bradleya można liczyć. Gość ma trochę pecha, ale nie z jego winy. Ma kochającą żonę (są już po pierwszym poważnym zakręcie), w drodze dziecko. Bradley diluje, ale nie jakieś tam ochłapy, a poważny sprzęt. Wpada, bo trochę się po drodze popsuło. Trafia do więzienia, ale żona zapewnia, że będzie czekać. Niestety o Bradley'u zły świat nie może zapomnieć i ze swojej przytulnej celi w więzieniu o średnim rygorze musi przebyć długą drogę do Hadesu obijając przy tym pysk Cerberowi.

    Oglądanie kolejnego filmu S. Craig Zahlera jest jak zabawa sporej wielkości niewypałem. Wiesz, że wybuchnie, ale jako człowiek, który generalnie na niewypałach się nie zna, nie możesz wiedzieć ile mocy kryje się w środku. Znasz wprawdzie reżyserski debiut Zahlera ("Bone Tomahawk") i wiesz, że przypieprzy mocno. Nie mylisz się...


    Więcej na ponapisach.pl

  • Kryan ocenił(a) ten film na: 6

    patra6 Czy te wszystkie tanie efekty z gumowymi twarzami w momencie ich odksztalcen sa celowym zabiegiem? W sensie rozumiem konwencje filmu i taki zabieg nawet by sie wpasowywal...

  • patra6 ocenił(a) ten film na: 9

    Kryan Ja niestety nie mam porównania z prawdziwą zmiażdżoną głową, więc w tej kwestii się nie wypowiem.

  • Kryan ocenił(a) ten film na: 6

    patra6 Nie trzeba miec by widziec tutaj "taniosc" efektow charakterystyczna dla filmow klasy B.

  • patra6 ocenił(a) ten film na: 9

    Kryan Nie zgadzam się. Twój pierwszy komentarz był zaczepny i sugerując "gumowatość" miałeś na myśli "chujowatość". Ja spytałem, czy masz zatem porównanie do prawdziwej zmiażdżonej głowy, sugerując, że te tutaj w filmie, były zrobione wyjątkowo i ultrabrutalnie, na pewno nie "tanio". A wszystko rozchodzi się o to, że dla Ciebie to tylko "niezły" film, dla mnie ocierający się o "arcydzieło". I łatwo by było wskazać co niektórych entuzjastów tytułu, jako tych rozradowanych przede wszystkim przemocą. Też, ale "Brawl...' to przede wszystkim jeden z bardziej zmotywowanych filmowych bohaterów, a jego droga, prowadząca przez kolejne piekielne kręgi, jako akt nawet samobójczy, zasługuje na uznanie jako filmowa materia, niezwykle szczera i prawdziwa. I rzeczywiście widać tutaj miłość reżysera do srogiego grindhousu i eksploatacji jako takiej, w tym również kina klasy B. Jednak głównie przez temat, fabułę, postaci, nie efekty, których nie powstydziłby się niejeden z wielomilionowym budżetem.

  • yacajackowski ocenił(a) ten film na: 7

    patra6 Na pewno "nie tanio" wyglądała gumowa głowa w ostatniej scenie filmu...

    Czaję konwencję ale spójrzmy prawdzie w oczy - po zejściu do 99 przemoc była mega przerysowana i gumowa. Nie mówię, że to źle, wiem skąd to się wzięło ale mówić, że nie wyglądało to tanio to trochę przesada.

  • patra6 Niestety?!! no proszę Cię..

  • Wujek_Sylwek ocenił(a) ten film na: 9

    Kryan To celowy zabieg, ale nie tyle artystyczny co polityczny. Razem z wieloma innymi uproszczeniami i ślamazarnym tempem akcji mają sprowokować widza do myślenia poza ramkami obrazu.

    Jest taki radziecki film http://www.filmweb.pl/film/Kin-dza-dza-1986-102922 , który stosuje podobny chwyt: scenografia jest dosłownie wyniesiona ze złomowiska. W tym wypadku chodziło o problem jak za pieniądze komunistów nakręcić film o wolności?

    Tutaj jest podobny chwyt polityczny: jak prawić kazania, ale nie do tych już nawróconych, tylko do tych którzy jeszcze mogą zostać nawróceni. I przekonać ich do zapłacenia za bilet.

  • mordachamordasinski ocenił(a) ten film na: 6

    patra6 Zupełnie nie przekonuje mnie taki obraz "dobrego" bandyty, który niepotrzebnie łamie strażnikowi rękę w łokciu i dokonuje paru innych sadystycznych zbrodni. Że ma zasady, że walczy o ocalenie żony? No i co - z tego powodu wymorduje pół świata jak będzie mógł? To chore, że ktoś uważa kogoś takiego za postać pozytywną, romantycznego bandytę pozbawionego empatii - czyli po prostu niebezpiecznego psychopaty.

  • mordachamordasinski Zgadzam się więcej niż w 100%. Tylko nie rozumiem, skąd w takim razie taka wysoka ocena?

  • mordachamordasinski ocenił(a) ten film na: 6

    goodbarbarian Chyba nie taka wysoka ;). To, że film jest o psycholu nie oznacza, że jest całkiem najgorszy. Niektóry filmy Tarantino są znacznie brutalniejsze, ale oprócz tej "wady" brutalne filmy mają też zalety.

  • mordachamordasinski Brutalność w filmach ogólnie mi nie przeszkadza (chyba że niczemu nie służy poza wzbudzaniem agresji) i nie o nią mi chodziło. Tylko o to, co pisałeś. Postać, która jest przykładowym koszmarem współczesnego świata, jest przedstawiona w sposób budzący podziw i inne dziwnie pozytywne reakcje. A to, że ma to negatywny wpływ na ludzi, to sam zauważyłeś na tym forum. Ocena filmu to coś więcej niż to, czy mi się podobał i na ile. Film mający taki wydźwięk, a poza tym po prostu słabo zrobiony, z niezliczoną ilością błędów i idiotyzmów.

  • mordachamordasinski ocenił(a) ten film na: 6

    goodbarbarian Postać bohatera oceniłem wyraźnie negatywnie. Natomiast ideę determinacji w obronie kogoś, kogo szczerze się kocha oceniam pozytywnie. Tak - chciałbym potrafić poświęcić własne życie w obronie ludzi, których kocham. Ten film może być trudny do oceny pod względem moralności, bo każdy trochę chciałby być miłosierny, a trochę też katem. Nie jest tak?

  • użytkownik usunięty ocenił(a) ten film na: 6

    mordachamordasinski Nie zauważyłeś tego, że ten strażnik znęcał się nad więźniami. Kolejne pobicie również było następstwem agresji strażników, którzy chcieli wbrew prawu zemścić się za kolegę z połamaną ręką. Kolejne działania bohatera omawianego filmu zawsze były odpowiedzią na sadyzm strażników czy agresję rasową współwięźniów.

  • użytkownik usunięty ocenił(a) ten film na: 6

    Nie wiadomo, jak zachowałby się bohater, gdyby na każdym kroku nie doświadczał niesprawiedliwości i przemocy. Przecież zaczęło się już od samego wymiaru "sprawiedliwości", który zamiast przewidywanych nawet przez bezinteresownego prawnika 4-5 lat, dostał 7, choć nie był nigdy karany i uchronił policjantów przed pewną śmiercią - oni mieli tylko pistolety, a przestępca karabiny maszynowe i granaty.