Dietrich jest w tym filmie według mnie niewolnicą scenariusza i to niestety zbyt przeciętnego, by uznać ten film za dzieło godne jej aktorskich umiejętności i talentu, co zresztą zauważyli krytycy m.in. The New York Timesa, przyznając filmowi ocenę negatywną. Sam film oczywiście słaby nie jest, jest to klasyczny...
Ujmująco prosta historia, o której z góry wiemy jak się potoczy, nie ma tu zbyt wielu zwrotów akcji, więcej jest opowiedziane i dopowiedziane niż zagrane, a jednak wciąga.
Urzekająca młoda Marlene Dietrich - piękna, delikatna, subtelna, czarująca wdziękiem. I piosenki. Klimat epoki której już nie ma.
Sam scenariusz...