6,3 3,7 tys. ocen
6,3 10 1 3697
6,5 43 krytyków
Blue Moon
Od najlepszych
  • Od najnowszych
  • Od najlepszych

Najbardziej przejmujące w tym filmie jest to, jak pokazana jest samotność i poczucie odrzucenia. Nie tylko w słowach, ale w każdej pauzie, spojrzeniu czy żarcie rzucanym przez bohatera, który próbuje ukryć swój ból za maską ironii i dowcipu. Nawet kiedy Hart jest otoczony innymi, czuć, jak bardzo jest samotny,...

Takich dialogów nie było w kinie od dawna... chyba że coś wybitnego mnie ominęło. Rzadko mamy możliwość wejrzenia w zakamarki genialnego umysłu, niestety ten widok zostawia uczucie przygnębienia. Piękny film, jeden wieczór, kilku aktorów i bezmiar cierpienia wylewający się z ekranu.

Jedna z ostatnich scen przy barze, jakby stylizowana na klimat z obrazu E. Hoppera Nighthawks.

Czyż to nie jest wspaniałe? Hawke w Nighthawks.

Nawet jeśli to przypadek, to jest to piękny przypadek! :) Exclamation point.

W mojej nic nie znaczącej opinii amerykański teatr w teatralnej przegadanej formie. Bourbon, cygara i smutno gorzka historia człowieka. Samotność bez lodu, na barze, na serwetce. EthanH.w aktorskim ultramaratonie.

Film trochę przegadany, teatralny, ale Ethan Hawke na 10 !!!! Scena 1:1 rozmowa z Elizabeth (Margaret Qualley) majstersztyk aktorstwa, gra spojrzeniem, głosem, mimika. Film smutny w wyrazie, choć główny bohater skrzy dwocipem, książkowa depresja maskowana. Inteligencja nie pomaga w życiu.

31-letnia Margaret gra 20-tkę, 55-letni Ethan wyglądający w tym filmie jeszcze starzej ma niby 47 lat... Po co to wszystko? Nie mogą Ci ludzie mieć tyle lat, na ile wyglądają, a jeżeli już musi być 20-tka, to musi grać ją laska 11 lat starsza? Oczywiście Ethan i Margaret świetnie zagrali swoje role, po prostu wiele...

Przejmujący życiorys, uosobienie setek lat żydowskiej niedoli.  Są nikłe szanse, że film sprosta moim oczekiwaniom.

obleśnego kabotyna. Jeśli o to chodziło twórcom - daję 10.

Co to ma być? Obrzydliwy z wyglądu, zboczeniec i jego wizje. Kogo to coś interesuje... Porażka! Towarzystwo wzajemnej adoracji sobie tworzą takie badziewia...i się sami zachwycają. Szkoda czasu na to...

portret artysty z czasu końca kariery.

wydech po wdechu, triumfalna przebieżka wokół stadionu po zwycięskim sprincie na sto metrów, boleśnie konwencjonalna biografia fachowca od słowa po wściekle niekonwencjonalnej biografii fachowca od obrazu.

podchwyt adekwatny wybrzmiewa w obydwu, jakkolwiek o artystycznych...

więcej

świetnie napisane nieźle zagrane, mądrze wyreżyserowane
ale
forma w której ethan błyszczy od pamiętnej trylogii "przed..."
mnie męczy potwornie
może dla tego że nie znoszę teatru w kinie