Bunt

Jôi-uchi: Hairyô tsuma shimatsu
1967
8,3 9,1 tys. ocen
8,3 10 1 9122
8,6 20   krytyków
Bunt
Od najlepszych
  • Od najnowszych
  • Od najlepszych

"I powiedzcie, że ja, Isaburo Sasahara, w końcu wiem, że żyję". Wspaniały film, które - w przeciwieństwie do dzieł Kurosawy - przedstawia kodeks samurajski oraz czasy feudalne jako pułapkę, czasami: pułapkę absurdów. Z drugiej jednak strony - to film o kodeksie uniwersalnym, mianowicie: kodeksie prawdziwego mężczyzny....

więcej

Cóż mogę powiedzieć... kocham ten okres kina japońskiego, a "Bunt" jest jednym z tych filmów, które powinien obejrzeć każdy miłośnik tego gatunku

ocenił(a) film na 10

Cóż za tragedia! Czyż jedna katana, choćby najszybsza, może człowieka wyrwać z pułapki losu? Nie,nie może.Nie da się dojść do Edo. Można uratować honor i liczyć że mamka zadba o przekazanie prawdy ocalałej w zawiniątku wnuczce. Nie da się tego oglądać bez któregoś z uspokajaczy. Czym byłoby życie bez takiego kina i bez...

więcej

Uniwersalny, ponadczasowy. Pokazuje tą cudowną zależność, że mimo różnorodności kultur i
cywilizacji ludzkie pragnienia i wartości zawsze właściwie są podobne, zawsze też system się
ostatecznie degeneruje i jednostka aspirująca by wyrwać się z kajdan zależności będzie deptana.
Jest tu zresztą sugestywnie...

Uwaga Spoiler! Ten temat może zawierać treści zdradzające fabułę.

Osoba która to pisała nie oglądała filmu tak naprawdę.
Reżyser nie krytykuje wartości, tylko ludzką mentalność która je gwałci.

Bunt rodziny Sasachara był skierowany przeciwko daimio Aizu, a nie przeciwko Shogunowi.

Isaburo zabrał dziecko aby udać się na dwór shoguna aby zdać sprawę z niesprawiedliwości jaka...

Absolutnie fenomenalny film. Wspaniała narracja, dobrze napisane postacie, piękne przesłanie i chwytające za serce zakończenie. Dla mnie jeden z najważniejszych obrazów w historii kinematografii. Przekaz jaki płynie z "Buntu" jest uniwersalny i ponadczasowy. Główni bohaterowie nie tylko postawili się tyranii rządzącego...

więcej

ocenił(a) film na 9

Zdecydowanie najlepszy film Kabayashiego, a tym samym razem z Harakiri moje ulubione
filmy pochodzące z kraju zatopionej wiśni.

Stare, dobre, japońskie kino. Te filmy mają niepowtarzalny klimat, wręcz duszę. Po prostu trzeba zobaczyć!

Gdzie mogę zobaczyć w dobrej jakosci?

ocenił(a) film na 9

....rosnie przez caly film. Emocje, poczatkowo tlumione konwenansem, wybuchaja pod
koniec filmu z cala wyrazistoscia. Isaburo ma w koncu dosc bycia pomiatanym i buntuje sie
przeciwko swemu panu, a gdy jego syn i synowa gina, wowczas nie ma juz zadnych
skrupolow, by urzadzic masakre....ale nec Hercules...ten film...

więcej

... dzisiaj wracam tutaj by poczytać, patrzę a tam "406. w rankingu światowym".

Jakiekolwiek miejsce tego filmu w rankingu na Filmwebie, to po prostu obraza.

... ale za to jakie! Proste ujęcia, prosta sceneria. Gra cieniami i muzyką. Dużo miejsca na
granie emocjami bohaterów i widzów.
Film to jak dla mnie historia samuraja w kryzysie wieku średniego - zblazowany,
zrezygnowany, pod pantoflem żony. Ale w końcu miarka się przelewa i postanawia robić po
swojemu. Jego...

ocenił(a) film na 8

Jak ci Japończycy to robią że co nie film to śmigają w sandałach i idealnie białych skarpetkach? Przecież tak się nie da!! Jeszcze po piachu czy miękkiej ziemi tuż to przeczy prawom prawom logiki!!

Jak w temacie, solidne kino. Dawno nie oglądałem klasyki kina japońskiego, a film z przyjemnością sobie przypomniałem. Rozumiem jego bardzo wysokie noty, choć dla mnie nie jest faworytem do tronu. Kurosawa mnie bardziej przekonuje.

słynny obraz Kobayashiego z Toshiro Mifune. mimo upływu lat wciąż ogląda sie go z zapartym tchem, podziwiając mistrzowską realizację, smakując obrazy i świetnie rozpisany scenariusz. twórca "Kwaidanu" osiągnął tu wręcz perfekcyjne proporcje między scenami walk, które stłoczone zostały w finałowej, pełnej napięcia i...

ocenił(a) film na 10

W większości przypadków samurajowie to lojalne marionetki na każde skinienie, a tutaj panowie Takiguchi i Hashimoto mnie bardzo zaskoczyli. Pozytywnie!

Wspaniały film, prawdziwe arcydzieło...co tu dużo pisać.

Po pierwsze: nie trudno zauważyć podobieństwa do "Harakiri". Schemat prawde mówiąc identyczny, ale we wszystkich elementach o klasę gorszy. Wiele rzeczy przesadzone, przedobrzone i momentami delikatnie infantylne.
7/10

za krótki