I jakoś mnie to nie dziwi być potomkiem Lyncha i nie mieć wykręconych pomysłów na film. Poruszający, trudny, ciężki nawet do zdefiniowania. Na pewno pozostanie mi na długo w pamięci. A rola i uroda starszego królika - kapitalna! Polecam.
zenada , daje 2. juz wole ogladac relacje z iraku lub transmisje z rzezni, maja wiecej finezji niz to cos.
Bez zachwytu, trochę naiwny i na początku nudny ale niektóre momenty nie pozwalają oderwać wzroku. Na plus ciekawa końcówka.
Obejrzałam już w swoim życiu ogrom filmów...I pojawiają się czasami takie perełki, które
potrafią mnie jeszcze zaskoczyć intelektualnie, które po obejrzeniu wymuszają na mnie
pewne przemyślenia...analizy...oczywiście nie mówię tu o zaskoczeniu fabułą...bo ta
raczej jest przewidywalna....nie jest to film z...
Z dobrą rolą V.D`Onofrio , chociaż jednak J.Lynch trochę jeszcze brakuje do klasy swojego ojca . Moja ocena 5/10 .
................................................................................ .........................................
.
.
.
.
.
.
.
.
Odczekaliście chwilę i posłuchaliście tych odgłosów. Można wywnioskować, że Królik zamieszkał w tym domu i zaczął jeździć taksówką, ale czy również przejął pałeczkę Bob'a?
Co do...
film kompletnie bez wyrazu, bardzo nużący. Owszem, opowiadana historia (jako wydarzenia)
nawet interesująca, ale przytłoczona przez zlepek niepotrzebnych scen. Widać, że troche na siłe
wyciagneli te 1,5h filmu.
Ogolnie pomysl oceniam na dobry, lecz wykonanie słabe. Jeśli ktoś nie ma innych propozycji na
film,...
Dobre (zwłaszcza jak na niskobudżetówkę), mocne, trochę śmierdzące. Podoba mi się pokazanie tematu od drugiej strony.
Czy nie odniesliśćie takiego wrażenia, że główny bohater, Rabbit, jest momentami podobny do Gregora Schlierenzauera? Tego austriackiego skoczka?
Gdyby dopracowali kilka szczegółów byłby rewelacyjny... Czuć było powiew świeżości podczas seansu...
Film unika schematyzmu. Jest znakomicie zharmonizowany. Vincent D'Onofrio przechodzi samego siebie.
To nie jest zwyczajny sztampowy thriller o psychopacie. To bardziej studium psychologiczne czlowieka od dziecka zmuszonego do akceptowania rzeczy nieakceptowalnych. Jestem pod sporym wrazeniem kunsztu tworcow tego...
Nie ma w tym filmie ani grama napięcia. Przejścia z jednego wątku do drugiego są żenujące. Jedyny plus to Vincent ale nie z tym reżyserem.