filmweb.pl
Zaloguj
Zaloguj się
filmweb.pl
Filmy
Strona główna filmów
Premiery i zapowiedzi
Zwiastuny
Baza filmów
Baza osób kina
Baza postaci
Baza światów
Filmy w TV
Nagrody
Newsy
Recenzje
Publicystyka
Filmweb poleca
Programy Filmwebu
Seriale
Strona główna seriali
Premiery i zapowiedzi
Baza seriali
Baza programów
Seriale w TV
Newsy
Recenzje
Serial Killers
Gry
Strona główna gier
Premiery i zapowiedzi
Baza gier
Recenzje gier
Rankingi
Ranking nowości
Ranking top 500
Ranking oczekiwanych
Nowości serialowe
Seriale top 500
Filmy na VOD
Seriale na VOD
Oryginalne produkcje
Ludzie filmu
Najlepsze role
Gry wideo
Box office
Listy
Mój Filmweb
Aktywność (oceny znajomych)
rekomendacje
Mój profil
Chcę zobaczyć
Moje oceny
Konkursy
Quizy
Ankiety
Ranking użytkowników
Forum
VOD
Zobacz wszystkie VOD
Popularne
Nowości
Najlepsze
Wkrótce
Darmowe
Kino
TV
program TV
lista programów
chcę zobaczyć
TV
program TV
lista programów
chcę zobaczyć
Christy
Opinie
Christy
2025
Strona filmu
Opinie
(261)
Listy
(15)
pełna obsada
(65)
Oceny krytyków
(0)
Oglądaj online
Ciekawostki
(1)
Recenzje
(1)
Nagrody
(6)
Forum
wideo
(2)
zdjęcia
(17)
plakaty
(4)
Opisy
(1)
Newsy
(9)
Christy
/film/Christy-2025-10088065
2025
Artur Venom
7
Solidny i dosyć mocny dramat z boksem w tle. Muszę przyznać, że kilka scen mi ciśnienie podniosło. Na pewno jest to film warty sprawdzenia.
czytaj dalej
Jarosław Siwek
6
Chyba ciężko zrobić kiepski film o boksie, bo sama tematyka jest ciekawa, a przy ukazywaniu dłuższego przedziału czasu każda walka może być małym finałem z dawką emocji. W biografii Christy sekwencje zawierają dużo cięć przenoszących nas od razu do kulminacji kolejnych sytuacji. W efekcie twórcy nie prowadzą pomniejszych wątków od nitki do kłębka. Zamiast budować napięcie, ukazują od razu cały kłębek bądź samą nitkę, licząc na dopowiedzenie reszty w wyobraźni widza – co dla odbiorcy jest zrozumiałe fabularnie, ale nie wywołuje emocji. Jedynym wyjątkiem jest tu relacja z trenerem, która rozwija się stopniowo przez całą fabułę. To mój pierwszy film z Sydney Sweeney w roli głównej i tak jak w przypadku fabuły, jej gra jest mocno uproszczona. Chociaż może to kwestia kierowania aktorką na planie. Emocje są odczuwalne w dramatycznych momentach, mimo że zahaczają o granicę naiwności. Na plus zapamiętałem grę Katy O'Brian. Szkoda, że ukazano ją powierzchownie, bo jest istotna dla historii.
czytaj dalej
moviesfan_2
7
Sydney Sweeney jako „wściekły byk” w spódnicy, który „za wszelką cenę” chce wygrywać, choć najtrudniejszą walkę toczy poza ringiem – z przemocowym mężem. Rola Sydney to absolutny majstersztyk dekonstrukcji jej dotychczasowego wizerunku. Aktorka, kojarzona dotąd z bardzo kobiecym, sensualnym stylem ociekającym seksualnością, celowo zniszczyła swoje emploi, by stworzyć mięsistą postać o potężnym ładunku emocjonalnym i szokującym obliczu, całkowicie odmiennym od jej wcześniejszych kreacji. Wielką zaletą jest to, że obraz Davida Michôda nie dołącza do fali pseudo-feministycznych produkcji, w których kobiety z łatwością dominują nad mężczyznami. Ukazanie kontrastu między siłą fizyczną na ringu a bezradnością emocjonalną w domu, wobec toksycznego męża, to najmocniejszy punkt filmu. Tytułowa Christy, mimo swoich wybitnych umiejętności bokserskich, w czterech ścianach staje się całkowicie bezbronna wobec oprawcy. Film nie jest tanią laurką; ukazuje bolesną prawdę o naturze przemocy domowej.
czytaj dalej
Piotr Nyga
7
AFF: Bardziej konwencjonalny, ale też lepiej napisany niż "Smashing Machine".
czytaj dalej
Kriss_11
7
2h09 12:11-14:39; Biografia bokserki Christy Martin (Sydney Sweeney 8), która w mlodym wieku wyszla za mąż za swojego trenera i przesladowcę w jednym.
czytaj dalej
Berserk_fw
6
Nie odbiega od "The Smashing Machine". Takie 6,5. Nie wiem skąd ten hejt. Bo niezła z niej dupa w jeansach? No niezła. Tu można hejtować (i pewnie to będzie). Przytyła, z wkurwionym grymasem na twarzy i bez makijażu nie wygląda jak w Euforii w HBO. I ok.
czytaj dalej
Oliwier Czerniejewski
7
najlepsza rola w życiu Sydney Sweeney
czytaj dalej
Walker White
5
Damski bokser w damskiej bokser. Ten film ma energię jak martwy pies.
czytaj dalej
dajmian
6
Gdyby cały film był jak ostatnie 20 - 25 minut to byłby naprawdę rewelacyjny film z dobrą rolą Sydney. Niestety przez większość filmu dostajemy przyzwoicie, lecz niezwykle stereotypowo zaprezentowaną historię.
czytaj dalej
Krzysztof Krawczyk
5
Bardziej kino feministyczne, niż kino męskie o sporcie. Sydney uosabia personifikację, niż charakteryzację tej gali.
czytaj dalej
robert2207
7
Jeden z najbardziej sabotująco-kontrolujących mężów w historii kina. Sydney udowadnia, że posiada w sobie znacznie więcej niż 2 oczywiste talenty.
czytaj dalej
Joshua Wojciechowski
4
Wchodzę na własne ryzyko
Kamil Woo
6
Sydney Sweeney - to ona a nie the Rock jest prawdziwą Smashing Machine.
czytaj dalej
Lukasz_Broda
6
Solidne, klasyczne rzemiosło z wyrazistą parą bohaterów.
czytaj dalej
CyboRKg
5
Casting powinien dobierac aktorow idealnie pasujacych do roli, a nie kierowac sie rankingiem popularnosci. Mam bujna wyobraznie, ale nie jestem w stanie sobie wyobrazic, zeby Sydney Sweeney potrafila znokautowac kogokolwiek.
czytaj dalej
Neo_post_GoldRush
6
Historia typowa dla świata boksu - tym razem opowiadana z perspektywy kobiety. Da się oglądać, ma kilka fajnych scen, Sydney Sweeney wypada lepiej niż się spodziewałem. Oceniam na 5,5 - dam naciągane 6.
czytaj dalej
Piotr Piskozub
7
Sydney jest dobra, w tych subtelniejszych scenach nawet bardzo dobra. Szkoda tylko, że ten film jest zrobiony na oscarowej desce kreślarskiej, przez co cała ta poruszająca historia paradoksalnie traci na autentyczności.
czytaj dalej
malgorzata_jirak
5
Reżyser uchwycił w zarysie talent i rozwijającą się karierę Christy Martin. Bardziej skupił się na pokazaniu przemocowego związku bohaterki z mężem, który w końcu doprowadził do tragicznego finału. Mam wrażenie jednak, że wszystko opowiedziane jest zbyt powierzchownie, raczej w stylu hollywoodzkim niż jako prawdziwy dramat, pomimo, że film oparty jest na faktach. Sweeney stara się jak może, ale widzę w niej tylko słodką blondynkę, a u Fostera nie czuć żadnej chemii z bohaterką, ani tej dobrej, ani tej złej. Lekko się rozczarowałam.
czytaj dalej
SickMind
6
6,5/10. Trochę za mało tu boksu jak na film o legendzie kobiecej sceny bokserskiej, ale chyba taki też był zamysł, żeby pokazać, że Christy najcięższe pojedynki toczyła mimo wszystko poza ringiem (przemocowy mąż, matka-dewotka, społeczeństwo nieakceptujące jej odmienności seksualnej). Świetna rola Sweeney i Foster'a, niezła dramaturgia oraz wciągająco opowiedziana historia. Czegoś mi tu jednak zabrakło, żeby postawić ten film w tym samym rzędzie co perełki pokroju "Za wszelką cenę".
czytaj dalej
Jakub Krysiak
5
Film Davida Michoda to nie jest udana filmowa biografia sportowca. Mówiąc bardziej dosadnie jest fatalna. Nie dla samej Christy Martin vel Salters ponieważ pięściarka została przedstawiona jako ringowe zwierzę i showoman, która w życiu prywatnym musiała mierzyć się z homofobicznymi uprzedzeniami najbliższych i przemocowym mężem. Reżyser w swoim mniemaniu zdaje się być natchniony do stworzenia czegoś wielkiego, natomiast gotowy film jest nudny, rozwleczony, patetyczny z niekończącymi się dialogami. Ambiwalentny stosunek mam do Sydney Sweeney, która czasem potrafi być przekonująca, a czasem wygląda jak gdyby odtwarzała na ekranie szkolny teatrzyk. Co udało się twórcom to sceny ringowych pojedynków, które mówiąc kolokwialnie naprawdę oddały i powinny być centralną atrakcją filmu. Więc myślę sobie, z całym szacunkiem dla bohaterki, pieprzyć jej biografię i zdefiniować obraz ekscytującymi walkami bokserskimi, bo widać że Sweeney przyłożyła się do treningów, a choreografia jest bez zarzutu.
czytaj dalej
DJ Alex
8
AFF 2025 - Jest dowodem, że biografia wcale nie musi być nudna.
czytaj dalej
Jakub Rudolf
7
Dużo lepsze niż się spodziewałem. Mocna historia z nieoczywistą bohaterką. Wzruszyłem się na napisach końcowych
czytaj dalej
Izabela Marciniak
7
CHRISTY to potężne uderzenie, które emocjonalnie rozkłada na łopatki. Choć ma problem z tempem i jest dość kliszowy, to warto go zobaczyć, choćby dla Sydney Sweeney, która pokazuje pazur.
czytaj dalej
ignor arog
8
pink box. dużo wszystkiego w ramach do bólu ogranej struktury filmu sportowego: relacja toxyczna, przemoc fizyczna, manipulacja psychiczna, tłumienie własnej orientacji sexualnej, matczyne wymuszanie tożsamości społecznej, indoktrynacja religijna, milczenie otoczenia, pozory i złudzenia, uprzedzenia, uzależnienia, dyskryminacje, i tak dalej.. ale komu się Dom Dobry wydał nazbyt mocny, temu się Ring Dobry wyda całkiem znośny - mniej extremalny, bardziej hollywoodzki. widać inspiracje bardziej Wściekłym Bykiem niż Rockym w podejściu do istoty walki - spowalnianie tempa akcji, swoiste rytualizowania na wzór ceremonii oczyszczania znaczą więcej niż slogany w pustych hasłach: padnij, powstań. cała masa wywzruszeń przy tym, a w zasadzie to trzy: pierwsze i trzecie zaczynają się z chwilą wypowiadania słowa "good luck", drugie z chwilą wypowiadania zapamiętanego numeru telefonu. w tych trzech miejscach otwierają się wrota nieba. ale skrzypienia wrót piekielnych też się dobrze pamięta.
czytaj dalej
Simon Gawlas
7
Sweeney świetna a film ogólnie dobry choć kilka wątków słabo pokazane.
czytaj dalej
1
2
3
...
6
Popularne na VOD
W sercu dziczy
Opinie
Resident Evil
Opinie
Znachor
Opinie
Zobacz popularne na VOD
Popularne w TV
I Swear
Opinie
Wyrwa
Opinie
Norymberga
Opinie
Zobacz program TV