Nie wiem co za idiota wpadł na pomysł, żeby reklamować to dziadostwo jako coś w stylu "Cannibal Ferox"! Ten film kompletnie nie ma nic wspólnego z włoskim kinem kanibalistycznym. Nawet nie zauważyłem, żeby ci kurduple na usługach złego czarownika jedli ludzkie mięso... Ten film ma w sobie zasadniczo dużo więcej...