hehe...aż strach tutaj się wypowiadać...bo faktycznie jak tak czytam to wnioskuje...że film się kocha albo nienawidzi...i wywołuje przy tym sporo tutaj emocji..ale ja nie czytałem książki więc mam bardziej obiektywna spojrzenie na to wszystko...mało tego od filmu nic nie wymagałem, a nawet i więcej byłem przekonany że...
więcejNie wiem czy to wina powieściowego pierwowzoru, czy tez adaptacji, ale schemat fabularny jest do bólu schematyczny właśnie. Poza tym dostajemy od razu przepowiednię, a dalej widzimy tylko krok po kroku jej realizowanie się, dokładnie tak jak była wyłożona. Żadnego zaskakującego zwrotu, żadnej niespodzianki, jakby...
Obejrzalem film drugi raz (kiedys dawno ogladalem)i jeszcze lepszy mi sie wydal.
P.S. Glupota jest porownywanie dwoch roznych dziel do siebie (filmu do ksiazki albo ksiazki do filmu.Tym bardziej,ze nigdzie nie przeczytalem,ze film chce uchodzic za wierna ekranizacje ksiazki. Wielbiciele ksiazki niech opanuja...
Książki nie czytałem, nowszej wersji filmu nie widziałem oglądałem tylko tą wersję i bardzo mnie się podobała. Jako wielki fan twórczości Lyncha stwierdzam że Diuna to jeden z moich ulubionych filmów tego reżysera, właściwie to moim zdaniem nie miał on zbyt wiele filmów poniżej 7/10. Co do Diuny to: soundtrack jak to u...
więcejNajwiększymi minusami Diuny to drętwe dialogi, rozumiem czasami w prawdziwym życiu tak jest że rozmowa się nie klei ale jak rozmowa w filmie nie idzie jak należy to coś jest nie tak, nic z nich nie wynika i są strasznie drętwe i do tego nie najlepsze aktorstwo (przede wszystkim Kyle'a MacLachlan'a wypadł wg mnie...
Książka jest fantastyczna, jedyna i niepowtarzalna, ale to co zrobił pan Lynch to jakaś kpina. Nie pamiętam kiedy tak marzyłem żeby film się wreszcie skończył (bo uparłem się, że wytrzymam do końca).
1. Z filmu właściwie nic nie wynika (bez książki nie miałbym zielonego pojęcia o co chodzi i pewnie nawet bym do niej...
Wydaje się, ze przeniesienie na ekrany czegoś takiego jak powieść science fiction Franka Herberta pod tym samym tytułem wydaje się niemożliwe. A jednak Davidovi Lynchowi się to udało i to w nader przekonujący sposób. Film wciąga, ma klimat a efekty specjalne wprost zapierają dech w piersiach! Kiedyś to jednak kręciło...
więcejbardzo szybko zasypiam oglądając go, ale już go polubiłem bo jest magiczny. znakomicie śpi się przy tej muzyce. Muzyka jest rewelacyjna. myślę ze głównie za sprawą Briana Eno, mistrza ambientu, który potrafi nie postrzeżenie uśpić, rozbudzić, rozweselić, zasmucić tworząc tzw "muzykę tła". Film wywołuje u mnie...
Film z niesamowitym i niepowtarzalnym klimatem, klimatem już chyba nie do przebicia, tym bardziej teraz, gdy wszystko opiera się głównie na efektach komputerowych. Nowoczesność w stylu retro Lyncha świetnie oddaje świat Herberta.
Film z gwiazdorską obsadą (Kenneth McMillan jako baron Harkonen przerażający), zrobiony nowocześnie jak na tamte czasy. Lynchowi nie było łatwo przenieść na ekran klasyczną powieść s-f, dlatego ten film jest moim zdaniem tylko dobry.
Nie wiem jak książka, ale film jest beznadziejny.
1) beznadziejny to film, w którym słyszymy myśli bohaterów (nadrabianie ewidentnych braków w scenariuszu)
2) beznadziejny to film, w którym o prawach rządzących przedstawionym światem dowiadujemy się na bieżąco (do samego końca); takie prezentowanie świata odbiera...
oczywiście możliwe SPOILERY
Oglądałem do momentu gdy Stilgar przyznawał Paulowi armię i miał taką zakrwawioną dłoń, coś mówił o tej krwi... Za chwilę była reklama na Polsacie (film był dzisiaj w nocy).
Domyślam się ogólnego końca, była walka, ktoś wygrał (domyślam się kto), ale proszę o bardziej szczegółowy opis...
jak oglądam ten film nie mogę oprzeć się konstatacji "co by było gdyby to zrobił Jodorowsky".
Niekiedy gdy uwalniam się od tej myśli to wydaje mi się że mógłbym ten film ocenić wyżej,
ale - jakoś wbrew sobie trochę - daje temu dziełu bardzo solidną szóstkę.
Mało akcji, słabe efekty specjalne, brak filozoficznej otoczki z książki, dziwne zmiany w fabule. Wyszedł z tego strasznie nijaki film. Jak dla mnie wielka klapa.
Takich "ciężkich" ale dobrych książek albo sie powinno nie ekranizować, albo się powinno robić wysokobudżetową hollywoodzką megaprodukcję jak to było z...
Dawno temu wyczytalem informacje, ktora najlepiej strescila wikipedia:
"Historia ekranizacji Diuny rozpoczyna się w 1972 roku, gdy Arthur P. Jacobs (producent serialu Planeta małp) zakupuje prawa autorskie do ekranizacji powieści. Jednak nagła śmierć Jacobsa i to jeszcze przed wyborem reżysera, uniemożliwiła...
czytałem ksiązkę - jest wspaniała. ale film jest także świetny. najlepsze w nim to: genilany klimat i świetnie zagrane postacie. i ten klimat...:)jeden z moich ulubionych filmów.
Aktorstwo, kostiumy i scenografia kiepskie! W zasadzie tylko ścieżka dźwiekowa dobra.
A co do kostiumów i scenografii, to wygląda jakby chcieli to zrobić w duchu wyobraźni sf z przełomu lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych.
Frank Herbert jest lubiany przez czytelników, lubiany przez tych co dali się oczarować jego prozie i polubili "Diunę" oraz jej kontynuacje.
David Lynch też ma swoich zwolenników. Wielu. Ale nie brak i przeciwników, którzy wieszają na nim "psy".
W 1984 roku powstała owa adaptacja "Diuny" Herberta i szykowało się coś...