Totalny banał.

Ten film to żart... Zdarzenia są całkowicie nierealne, równie dobrze można losować co będzie dalej i kto kogo. Telefon dzwoni non stop do każdego, sto osób nagle ma chęć się uzewnętrznić zaczynając rozmowę telefoniczną od sedna sprawy co jest rzeczą wielce niespotykaną nie mówiąc o tym, że dawno by się wydało gdyby tak ochoczo i natarczywie dzwonili do swoich kochanków. Niektóre dialogi żenujące jak ten: ''-mam nadzieję, że nasza córka tego nie robi. (poważny ton i mina) żona na to: przecież ona ma dopiero 6 lat...'' No tak tata zapomniał.. Ten twist z kolczykami, matko jedyna co za kwas... Muzyka fatalna, przerysowana, infantylna. Dialogi sztuczne, patetyczne. (córka która przeprowadza rozmowę z ojcem na temat tego czy ma to dziś zrobić, plus ta muzyka o zgrozo ) Jedyny plus za pomysł.

30
  • Ale przecież to się nie wydarzyło...

  • ZGR, dzięki za Twoją opinię. Obejrzałem tylko 20 minut, ale i tyle spowodowało, że zawył czerwony alarm (a pięcioro moich znajomych dało oceny 8+). Moje wstępne wnioski plus Twoja opinia pozwalają mi z czystym sumieniem zrezygnować z dalszego seansu. Mam lepsze rzeczy do roboty.
    Ten film jest dobry - dla kobiet, i to niezbyt rozgarniętych. Te będą bawiły się znakomicie.
    Widz używający swojego umysłu zostanie zgwałcony wizją dynamiki stosunków między płciami, która w rzeczywistosci nie wystepuje w naturze. Ani to śmieszne, ani mądre. A pośrodku tych dwóch jest ocean próżności :)

  • Byłem ciekaw kogo ten film tylko śmieszy, ale chyba zacznę od pytania kim jesteście na co dzień Wy, których ten film nie rusza.

    ZGR, mojoakajojo, jeśli twierdzicie, że te zdarzenia są całkowicie nierealne to niestety, ale mało jeszcze widzieliście, bo życie składa się z takich historii, które nie śniły się reżyserom.
    Jasne, o takie skondensowane pogmatwanie z poplątaniem ciężko, ale poszczególne motywy to chleb powszedni.

    Możeciewierzyć lub nie, to się dzieje każdego dnia.
    Bo d

    • A to ciekawe :) Możesz zapytać ;)

      Nie chodzi o to czy pojedyncze zdarzenia są realne czy nie. jestem już w miarę doświadczony więc widziałem to i owo. Ogólnie życie, człowiek i jego decyzje to jeden wielkie zrządzenie losu więc tou się mogę z Tobą zgodzić. Tu chodzi o to jak nienaturalne są ich zachowania, całkowicie irracjonalne. Wszystko jestem w stanie znieść nawet najgłupsze sceny w filmach akcji ale jednego nigdy ale to nigdy nie zniosę - nielogicznych zachowań bohaterów oraz sztucznych emocji a tu takich pełno. Podałem już przykłady w pierwszym poście. Dialogi żenujące przez duże Ż.

  • Nie znasz się i tyle. Mój komentarz wniósł dokładnie to samo co twój.
    A film nadal pozostanie arcydziełem, niezależnie od twojej żenującej, nic nie znaczącej opinii. W głębi duszy czuje, że tak naprawdę ten film cie striggerował, i twój śmieszny bunt wynika z tego, że film doskonale odzwierciedlił twoją szarą rzeczywistość (w sumie to rzeczywistość wszystkich, no ale niektórzy potrafią sobie z nią radzić : )
    Mnie w każdym razie cieszy, że ktoś ma inne zdanie, wyjątek tylko potwierdza regułę :) ten film to prawdziwy rarytas, szczególnie wśród dzisiejszego gówna jakie funduja nam w kinach. Co do niemożliwości wydarzeń, to można równie dobrze odnieść to do innych filmów, które zostały odebrane jako ogromny sukces - twój pierwszy argument już lega w gruzach. Nie mam nawet zamiaru przechodzić do dalszych.
    W ramach rekompensaty możesz jeszcze raz obejrzeć film i zmienić zdanie - wówczas wybaczę tę głupotę, jaka napisałeś ;)

  • Grupa "przyjaciół", obłudników,zdrajców i oszustów, tapla się w swoim patologicznym towarzystwie. Jeśli tak wygląda przeciętny obraz Włocha to ja dziękuję. Reżyser zrobił im wielką krzywdę. To się w żadnym calu nie ociera o prawdę z życia wziętą. Przerażaja tak wysokie noty, to chyba licealistki z problemami je klikają.

  • Jakim trzeba być płytkim żeby widzieć ten film przez taki pryzmat. Wiadomo, że nierealne są takie sytuacje na raz, ale nie na tym nalezy się skupiać. Genovese próbuje dać Ci do myślenia na ile znasz swoich znajomych? Na ile pozwalają oni Ci się poznać albo Ty im. Każdy stara się przestawiać siebie w jak najlepszym świetle, a za kurtyną dzieje się coś zupełnie innego. Każdy ma swoje maski. Każdy pozornie "człowiek sukcesu" może być w samotności bardzo biednym człowiekiem. To jest w tym filmie najważniejsze, i to jest puenta. Do tego dodany humor. Dla mnie arcydzieło i kawał dobrej roboty.

    • Hahahah eureka! :D Jakim trzeba być płytkim aby takie nauki uważać za odkrywcze. Każdy jest inny w zależności od sytuacji i w zależności od losowych impulsów. Sami siebie nie znamy a tu niespodzianka, że nie znamy swoich bliskich, no masz niesamowite. Myślałem, że jesteśmy dalej...

      • To czego w tym filmie nie rozumiesz? I uważasz go za dno dna do tego. Film zmuszający do refleksji, co uważam że jest cenne w dzisiejszym zgiełku, i pędzie wyścigu szczurów. Dający do myślenia że pozostanie sobą to najlepsze możliwe wyjście, a udawanie kogoś innego zawsze niesie za sobą konsekwencje w postaci konfliktów, jak nie z innymi osobami to z sobą samym. Wiadomo widziałem lepsze filmy, ale na pewno nie był to dla mnie zmarnowany czas. Pozdrawiam ;)

        • Rozumiem, 5 to nie dno dna ;) Mnie nie zmusił do refleksji w żaden sposób ponieważ w mojej opinii to były banały które zostały ukazane w sposób nie pokrywający się z rzeczywistością.
          Może odbiór tego filmu jest zależny od wieku i doświadczeń, nie wiem. Każdy oszukuje, natury ludzkiej nie oszukasz, nie ma w tym nic dziwnego i o ile robi się to w dobrych intencjach które nikogo nie krzywdzą to nie ma z tym problemu. Natomiast w tym filmie spotkało się jakieś stado głupich naiwniaków. No ale rozumiem, że ktoś przymknął na to oko i po prostu cieszył się seansem, mnie niestety kłuło w oczy. Również pozdrawiam :)

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
Ostatnio odwiedzone
wyczyść historię