Ciekawa jest historia głównego bohatera, skąd przyszedł, w jaki sposób się zmienił. Przede wszystkim ten film, tak mi się wydaje, porusza emocje. Było na sali tylko kilka osób i można było usłyszeć chlipanie i pociąganie nosem z każdej strony. Film faktycznie chyba raczej dla osób wierząych, w tym sensie że wątek...
Dawno nie widziałam tak prawdziwego filmu żeby wzbudzał tyle emocji. Niesamowita historia i piosenka. Życzę sukcesów tym prawdziwym. Coś niebywałego. Film wyciskał ze mnie mnóstwo łez których nie mogłam opanować nawet po skończeniu oglądania. Na prawdę chylę czoła twórcom filmu i prawdziwym bohaterom oczywiście <3
Film jako muzyczne 'od zera do bohatera' - OK. Typowy, aktorsko, pomijając Quaida, klasa B.
Śpiewanie - fest, aktor jest świetny. Natomiast splot fabuły z piosenką - dno. Cały film jest o relacji ojca z synem, a piosenka to dość prostolinijny i optymistyczny w nutach przekaz: Co zrobię, gdy zobaczę po śmierci Jezusa....
Nie bardzo rozumiem skąd ten zachwyt na filmem oraz dość wysoka ocena.
Wiele 10-tek plus opinie, że taki prawdziwy, takie emocje... ???
No i jeszcze na seansie rzesze płaczących w kinach ..
Jestem katolikiem, żeby nie było, ale film momentami był dla mnie ... jak te gazetki Światków Jehowy, albo prezentacja...