PILINHA: {__webCacheId=filmBasicInfo_pl_PL, __webCacheKey=125487}

Duma i uprzedzenie

Pride & Prejudice
2005
7,7 174 tys. ocen
7,7 10 1 174274
6,9 42 krytyków
Duma i uprzedzenie
powrót do forum filmu Duma i uprzedzenie

Chętnie poznam waszą opinię na temat alternatywnej wersji zakończenia (pokazywanej tylko w USA) "Dumy..."

ocenił(a) film na 10
Monika_70

Uważam że dobrze zrobili robiąc alternatywne zakończenie.
Mamy wtedy pełny obraz zakończenia filmu.
Chociaż obyłoby się bez niej.
Końcówka bardzo ładna.!

użytkownik usunięty
Aniass_La_Ct

Zdecydowanie wolę film bez trochę za bardzo przesłodzonej końcówki amerykańskiej. Wolę sam się domyślać, jak wyglądałyby dalsze perypetie Elizabeth i Darcy'ego, a gdy widzimy ich razem na sam koniec to ta pewna doza tajemniczości i złożoności ich wzajemnych relacji nieco ulatuje i wszystko robi się banalne. Zdecydowanie wolę mieć w pamięci obraz ich rannego spotkania.
Dobrze taką scenę zobaczyć, ale właśnie jako ciekawostkę. ;)

Monika_70

ja niestety nie oglądałam wersji amerykańskiej choć bardzo tego pragnę. Niestety ciężko ową wersję znaleźć. Byłabym wdzięczna za pomoc

natalia_kolo

ja niestety nie oglądałam wersji amerykańskiej choć bardzo tego pragnę. Niestety ciężko ową wersję znaleźć. Byłabym wdzięczna za pomoc

mój mail: natalia.kolo@o2.pl

ocenił(a) film na 4
natalia_kolo

Można ją łatwo na youtube znaleźć, wystarczy tylko poszukać.

ocenił(a) film na 8
Monika_70

Zgadzam się z Coldem. Właściwie chciałam napisać dokładnie, co on. :)
No i fakt, że amerykańskie zakończenie wyglądało tak, a nie inaczej świadczy o poziomie PRZECIĘTNEGO Amerykanina, któremu trzeba wszystko dokładnie pokazać. Co prawda, gdy oglądamy film chcemy jak najwięcej dowiedzieć się, o losach naszych bohaterów, ale gdy już je znamy to szybko o nich zapominamy. Natomiast, gdy nie wszystko mamy podane na tacy wkurza nas trochę ta niejednoznaczność, ale myślimy o tym filmie o wiele dłużej. Dajmu na to taki "Pearl harbour". Losy bohaterów zostały widzowi wyłożone tak dobitnie, że bardziej nie można przez co bardzo szybko o tym filmie zapominamy. Fakt, iż właściwie wszystkie dobre filmy kończą się niedopowiedzeniem mówi sam za siebie.

ocenił(a) film na 8
Monika_70

Zgadzam się z Coldem. Właściwie chciałam napisać dokładnie, co on. :)
No i fakt, że amerykańskie zakończenie wyglądało tak, a nie inaczej świadczy o poziomie PRZECIĘTNEGO Amerykanina, któremu trzeba wszystko dokładnie pokazać. Co prawda, gdy oglądamy film chcemy jak najwięcej dowiedzieć się, o losach naszych bohaterów, ale gdy już je znamy to szybko o nich zapominamy. Natomiast, gdy nie wszystko mamy podane na tacy wkurza nas trochę ta niejednoznaczność, ale myślimy o tym filmie o wiele dłużej. Dajmu na to taki "Pearl harbour". Losy bohaterów zostały widzowi wyłożone tak dobitnie, że bardziej nie można przez co bardzo szybko o tym filmie zapominamy. Fakt, iż właściwie wszystkie dobre filmy kończą się niedopowiedzeniem mówi sam za siebie.

ocenił(a) film na 6
Monika_70

Powiem krótko: przesłodzone paskudztwo. Całkowicie zbędne

ocenił(a) film na 10
madeleinem

Chyba nawet cieszę się, że ta scena była pokazywana tylko w USA. Jak widać przygotowana była specjalnie dla umysłu przeciętnego Amerykanina. U

Monika_70

koniec ładny, aczkolwiek czułam pewien niedosyt... dlaczego nie pokazali ich ślubu?

ocenił(a) film na 8
delicateblonde

Hej a Ja mam małe pytanko, no bo czytałan książkę, oglądałam normalną wersje tego filmu i zastanawiałam się, czy ta amerykańska wersja różni się jeszcze czymś innym, oprócz alternatywnego zakończenia, od tej normalnej wersji?????????????????

ocenił(a) film na 8
Monika_70

Amerykańska końcówka całkowicie zbędna. o wiele lepiej oglądało się film z końcowym niedosytem, Mam wrażenie, że amerykanie dopóki nie zobaczą pocałunku to nie uwierzą, że film kończy się dobrze.
Po co dobitnie ukazywać wszystko, czemu by nie zostawić coś dla wyobraźni widza...
Jak dla mnie film zyskał punkty dzięki otoczce romantyzmu, który nie został uzyskany na pewno za pomocą pocałunków:)

fiji_yang

Fakt amerykanie naprawdę przesadzili z tą końcówką. A natomiast angielska pozostawia ten niedosyt. Lecz ja zgadzam sie z poprzednikami i wolę to końcówkę angielską.

ocenił(a) film na 8
Monika_70

zgadzam się z wami.. tym bardziej, że w książce nie było żadnej sceny, która przypominałaby alternatywna amerykańską końcówkę. zbędny wymysł..

taktak

Ja przed chwilą obejrzałam film (piekny !! cudowny, dla mnie arcydzieło!;))
i zobaczyłam następują końcówkę która pozostawiła u mnie maleńki niedosyt (a to dlatego iż ta para - Elizabeth i Darcy tak mało byli ze sobą w filmie blisko - choćby jeden pocałunek ;))
dlatego chętnie zobaczyłabym scenę alternatywną:)
jak ona wygląda?

flowergirl

przepraszam za literówki - miało być:

"następującą końcówkę" i usunęło mi się to zdanie "Lizzy wyznaje ojcu że kocha NAPRAWDę kocha Darcy'ego, ojciec i córka są wzruszeni. Lizzy wychodzi(zapewne do Darcy'ego), ojciec zostaje i się śmieje , jest szczęśliwy...
to ta końcówka którą ja zobaczyłam, a jaka jest ta druga?

flowergirl

http://pl.youtube.com/watch?v=ZkQP19Ebzhw&feature=related - Proszę tu jest alternatywna końcówka

Ja osobiście wolę film bez niej :) ...ten niedosyt pobudza wyobraźnie i można się domyślać jak losy Lizzy i Fitzwilliama potoczą sie dalej :)

ocenił(a) film na 10
Madame

zawsze można sobie wyobrażać co będzie dalej, ale amerykanie zasugerowali nam takie zakończenie. Przecież tak naprawdę ta scena mogłaby mieć miejsce w rzeczywistości. To co nam pokazało amerykańskie alternatywne zakończenie , ja mogłabym sobie właśnie takie wyobrażać. ;)

Monika_70

Po obejrzeniu wersji angielskiej poczułam spory niedosyt. Miałam wrażenie jakby ucięto film. Z kolei alternatywna wersja była moim zdaniem zbyt bezprośrednia. Od razu zaznaczam, że nie przepadam za typowym happy- endem, ale w Dumie i uprzedzeniu niewiele było scen między Lizzie i panem Darcy. Więc chyba pierwszy raz w filmie brakowało mi tego pocałunku. I teraz już sama nie wiem, która wersja jest lepsza, ale wiem na pewno, że film jest rewelacyjny i chyba żadne zakończenie nie jest w stanie go zepsuć.

seyre

zakończenie amerykańskie - jakby ktoś chciał ;P
http://pl.youtube.com/watch?v=gh04nmol5qQ

Ajka13

czy ja wiem, czy mi się to podoba... nie bardzo ;/ nie pasuje mi to.. w całym filmie francja elegancja, a tu na koniec mieliby sobie usiąść po turecku(Lizzie) i kucnąć <czy przykucnąć>(Darcy) i zaczęli ustalać jak będzie Darcy mówił na Lizzie.. oczywiście potem zaczęli sie całować... eee tam.. nie podoba mi się :P

Monika_70

mi tam się podobał - i muzyka FANTASTYCZNA!! - i obsada super, sceneria rewelacyjna, tylko nie pasuje mi jedno - końcówka - moim zdaniem powinien być pokazany jeszcze ślub Lizzy i Pana Darcyego.. byłoby bardziej 'słodko', prawda ?? oglądający miałby większą satysfakcję... ale ogólnie - -wspaniale. chyba wszystkim oglądającym podobało sie to, jak Darcy idzie po polanie gdzie jeszcze mgła, a tu leci sobie taka piękna muza, która wywołuje łezkę w oku.. a Lizzie jaka szczęśliwa!! :)

georgiana

Rzeczywiście - zamiast amerykańskiej końcówki mogliby zrobić taką jaka była w serialu ^^ byłoby o wiele lepiej, bo zgodzę się z przedmówcami, że alternatywna końcówka była zbytnio przesłodzona i pozbawiła film tego tajemniczego zakończenia (bo niby wszyscy wiedzą jak się skończy miłość Elizabeth i Darcy'ego, lecz każdy wyobraża sobie tą scenę inaczej - i to jest plus angielksiej wersji)

Ajka13

Skończy? A nie zacznie?

Arbonne

eee tam myślę, że to niepotrzebne łapanie za słówka... bo przecież wiadomo o co chodziło;)
A jak się zaczęła ta miłość to już przecież wiemy :)