W pewnym cyrku rodzi się mały słoń z przerośniętymi uszami. Zbiegiem pewnych wydarzeń zostaje mu odebrana matka, a inne słonie się od niego izolują. Tylko mysz o imieniu Timothy podnosi młodego na duchu i stara się aby pozorna wada stało się jego zaletą.
Nie wychowałem się na tej bajce. Obejrzałem ją dopiero teraz,...
Królewna Śnieżka i siedmiu krasnoludków jak i Pinokio z Fantazją miały niesamowity obraz, i barwnie kolorystyczną grafikę. Tym nie może sie pochwalić Dumbo. Widać, że przy Bambim Disney juz się przyłożył. Prócz pięknie wykonanych postaci film jest słaby i jedyne co go broni to fabuła. Bo w końcu film wymyślony przez...
więcejtak strasznego obrazu nie jestem w stanie przeboleć. Nie pamiętam teraz nawet fabuły tej
bajki, nie wiem jak wyglądała, ale wiem jedno: BUDZIŁA WE MNIE LĘK.
Dzięki temu pamiętam ją jako jedną z najgorszych bajek, przyczym tak trudny obraz jak
"Gandahar" wsominam jako lekko psychodeliczny(po obejrzeniu w wieku...
Dumbo to napewno jedna z najsmutniejszych bajek Disney-a . Wczuwają się w ten film, przepłakałam cały film (również ze śmiechu). Twórcy podjęli tu bardzo trudny temat nietolerancji. Mimo ze film powstał w 1941 roku, problem ten jest nadal aktualny . Jednak Dumbo nie jest byle jakim słoniem i z podniesionymi uszami...
Jak każdy film Disneya ogląda się go naprawdę znakomicie ale pod koniec ma się wrażenie że pozbawiono widza czegoś , sam nawet nie wiem czego ale odczułem ewidentny brak jakiejś części filmu w filmie ale tak jak napisałem wcześniej oglada się z wypiekami na twarzy , dubbing miód , rysunki zapierają dech w piersi ,...
Historia słonika wzrusza, ale nic więcej. Film jest nudny i chwała za to, że 80 lat temu animacje były krótkie, bo bym nie zmógł. Szczególnie zniechęca kilkuminutowa sekwencja z pijanym Dumbo - ani to śmieszne, ani ciekawe; jedynie usypiające.
Na plus też element edukacyjny: zwierząt się nie bije. Albo raczej...
W 2008 roku planowano sequel "Dumbo II". Ostatecznie jednak DisneyToon Studios
przygotowujące "dokrętki" zawiesiło pomysł na zlecenie macierzystej wytwórni. Sequele
klasyków Disneya na rynek DVD, tworzone klasycznym sposobem (i nie ukryjmy - bardzo na
szybko i po łebkach) przynosiły straty.
Nie wiem, czy to...