Max (Taissa Farmiga) to młoda dziewczyna, która traci matkę (Malin Akerman) w wypadku samochodowym. Kilka lat później nastolatka wraz z przyjaciółmi bierze udział w pokazie horroru z lat osiemdziesiątych, w którym grała jej rodzicielka. W trakcie imprezy Max zostaje wciągnięta do srebrnego ekranu, gdzie musi stawić czoła psychopatycznemu mordercy.
Pomysł bardzo fajny i świeży, dowód na to, że twórcy horrorów potrafią nas zaskoczyć czymś oryginalnym.
Postać mordercy to żywcem przeniesiony Jason, tyle że z inną maską, swoją drogą całkiem fajną. Na plus również śliczna Nina Dobrev i soundtrack.
Natomiast strzałem w kolano było zrealizowanie tego filmu w ramach...