pierwsze 2 minuty filmu mówią nam o tym że scenarzystą jest debil. Na 24h przed wylotem z naszej planety pasażerowie statku siedzą sobie w knajpie i popijają piwko... bez komentarza
film jest klasy D, ale ma jedną wielka zaletę - zero polityki, zmiany płci i problemów murzynów.
Zastanawiam się czy ten film to rzeczywiście totalne dno czy da się jednak obejrzeć, ponieważ lubię filmy katastroficzne.
Kinematografia w USAch jest podobna do czeskiej — powstaje tam tyle samo dobrych filmów co w kraju nad Wełtawą ;-)