Film jest idiotyczny.

Jak to możliwe, że wydając tak gigantyczną kasę na produkcję nie chciało się producentom sprawdzić, że Mona Lisa jest obrazem malowanym na desce, a nie na płótnie! Film żeruje na sukcesie Matrixa i nie widzę tu krzty szacunku dla widza. Pomysł na scenariusz może byłby fajny, ale wszystko zostało ustawione pod szablon produkcji masowej. Zero duszy i sensu.

11
  • Od lat masowego widza, Holywood traktuje jak idiotę, ten film w tej materii nie wnosi nic nowego. Tylko nieliczne produkcje starają się szanować publiczność, co zamienia je niemal automatycznie w arcydzieła lub filmy kultowe... W Matrixie też można odnaleźć masę błędów "na miarę" Mony Lisy, co nie umniejsza znaczenia tego filmu w historii kinematografii.Equilibrium to zbiór pomyłek i niedoróbek na wszystkich w zasadzie poziomach rzemiosła filmowego.Pozostaje mi (i chyba nie tylko mi) dalej się dziwić jak na tym szacownym vortalu to "arcydzieło" uzyskało tak wysoką ocenę :)

    • "Od lat masowego widza, Holywood traktuje jak idiotę, ten film w tej materii nie wnosi nic nowego"

      A już szczególnie widza traktują jak idiotę "znafcy" twojego pokroju - sypiący takimi frazesami bez jakiegokolwiek pokrycia w postaci rzeczowej argumentacji.

      "Equilibrium to zbiór pomyłek i niedoróbek na wszystkich w zasadzie poziomach rzemiosła filmowego"

      Zapytałbym, gdzie się podziały te wszystkie niedoróbki (i zażądałbym dłuuuugiej listy - skoro to taki "zbiór" wręcz, i to "na wszystkich poziomach" - cokolwiek to znaczy). Zapytałbym, gdybym wiedział, że inteligentnej odpowiedzi nie dostanę. Jak na razie wszyscy, którzy się "nonsensów" dopatrzyli w tym filmie, w rzeczywistości sami wyskoczyli z mnóstwem nonsensów. Oto zdaniem co niektórych "bzdurą" w tym filmie jest to, że mnóstwo wojska kręci się po ulicach, albo że gabinet Duponta był z przepychem urządzony.

  • użytkownik usunięty

    No niestety. Pomysł fajny. Film zrobiony w nieco "tandetny" sposób, który mnie do gustu akurat zawsze przypadał. Ale ilość głupot i schematyczność tej produkcji jest zjawiskowa. Chociaż przed stwierdzeniem "brak szacunku dla widza" broniłbym się rękami i nogami, to jednak nie ukrywam, że i mnie ten film zwyczajnie zirytował.

  • akurat ta produkcja miała bardzo niski budżet. do tego stopnia, że zdjęcia były kręcone w prawdziwych pomieszczeniach (nie było kasy na dekoracje), a np scena walki prestona z tymi gościami, przed którymi schował psa do bagażnika została nakręcona w 30min. wobec powyższego uważam, że czepianie się o tę sprawę z moną lisą za małostkowe

  • "nie chciało się producentom sprawdzić, że Mona Lisa jest obrazem malowanym na desce, a nie na płótnie!"

    Och, straszne.
    A w Full Metal Jacket nie uwzględniono nawet zawirowań powietrza na płaszczu naboju, oraz tego, że pocisk wystrzelony z gwintowanej lufy powinien przecież wirować wokół własnej osi pionowej. Za to należy FMJ obniżyć ocenę do 1/10.

  • A kogo to obchodzi? Może jakiś 1% ludzi do których się zaliczasz. Jest to produkt komercyjny mający zapewnić rozrywkę przeciętnemu oglądającemu i przeciętny oglądający ma to gdzieś zwłaszcza, ze to nie jest tematem tego filmu :D Osobiście nawet o tym nie wiedziałem i nawet nie chce mi się weryfikować czy masz rację bo może jak ja osoby pracujące przy tym filmie po prostu też na to leją ciepłym moczem i wolą przeznaczyć budżet na coś lepszego.

  • Zapraszam na solo, więcej info na priv.

  • W ogóle widziałeś 100 filmów, pogadamy za 1900.

  • wisi mi na czym była namalowana Mona Lisa, mogła być nawet na prześcieradle bo do fabuły ma się to nijak, tak jak twoja "logika". Oceniać film po jednym szczególe 0-o

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
Ostatnio odwiedzone
wyczyść historię