Equilibrium

2002 1 godz. 47 min.
7,4 187 733
oceny
7,4 10 187733
39 773
chce zobaczyć
6,4 12
ocen krytyków
{"rate":6.4166665,"count":12}
powrót do forum filmu Equilibrium
  • greebqmaster ocenił(a) ten film na: 5

    Jak to możliwe, że ten film ma tak wysoką ocenę? Główne tło filmu, czyli rzeczywistość bez emocji została tak spartolona, że aż głowa boli. Każda z postaci od początku do końca przejawiała jakieś uczucia za wyjątkiem dwóch - Prestona w pierwszych minutach i jego syna. Tak to bohaterowie jak i statyści rzucali np. entuzjazmem, radością, złością i innymi uczuciami (ten murzyn? Błagam...) na lewo i prawo.
    Ruch oporu kilka metrów pod kratami, po których przechodzili obywatele?
    Tak "dobrze" kontrolowane społeczeństwo, a brak takiej oczywistości jak kamery, chociażby w domach? Albo przy pojazdach policyjnych - jakim cudem wymordowanie całego patrolu uszło Prestonowi na sucho?
    Nie zarejestrowanie przez nikogo wahań, czy zdzwinień głównego bohatera na całej przestrzeni filmu?
    Spalony wątek z kilkuletnim synem, który tak dobrze się ukrywał ze swoimi uczuciami - błagam...
    Kilkunastu policjantów nie mogących trafić w powoli ruszającego się typa z pistoletami, który właściwie momentami tylko ruszał rękami.
    Tego było więcej. Z pewnością, gdybym obejrzał go ponownie wyłapał bym drugie tyle. I trzecie.

    Christian Bale - pierwsze rozczarowanie tym aktorem. Mam nadzieję, że ostatnie :P

  • użytkownik usunięty ocenił(a) ten film na: 5

    greebqmaster Film był bardzo dobry. Może nie arcydzieło gatunku ale ogląda się przyjemnie ;)

    Wydaje mi się, że ludzie byli pozbawieni przede wszystkim empatii i miłości. Jak dla mnie jest to wyraźne nawiązanie do współczesnych społeczeństw, gdzie w imię indywidualizmu wciska się nam te same produkty, zachęca do podążania za tą samą modą, kształtuje umysły, manipuluje nimi, itp.

    Przywódcy ruchu oporu sami przyznali, że muszą udawać przez cały czas brak uczuć.

    Myślę, że Brandt od samego początku wiedział, że coś jest na rzeczy. Chcieli przydybać Prestona w momencie jego planowanej "akcji" i udupić na maxa. Wiedzieli, że skoro czuje, będzie także czuł się upodlony. Gdyby zlikwidowali go wcześniej, nie byłoby to tak spektakularne. Poza tym, chcieli wyłapać przywódców ruchu oporu, Preston miał być przynętą.

    Oj, wątek z synem jest jednym z najlepszych :P Jest także bardzo wymowny i pełen nadziei. Nie każdy jest bez uczuć, mimo, iż może na takiego wyglądać :)

    Wiadomo, że walki w tego typu ekranizacjach są kompletnie nielogiczne a nawet i naiwne, w normalnych warunkach nikt nie miałby szans ich wygrać. Niemniej, cały urok polega na mocnym zlaniu licznego wroga i końcowym uśmieszku głównej postaci ;)

    To, co mi się nie podobało to faceci w kaskach jako wroga masa (mogli wymyślić coś bardziej chwytliwego) oraz przedstawienie wyzutego z emocji społeczeństwa i Librii jako miasta (tu wyszło najgorzej). O wiele lepszy pomysł mieli twórcy choćby "Niezgodnej", choć trudno porównywać filmy z 2002 i 2014 roku.

    Reasumując, film na plus :)

  • widra ocenił(a) ten film na: 5

    Motyw z synem został położony na samym początku, kiedy syn się zapytał czy powinien donieść na kolegę. Wykazał zawahanie, które było skutkiem uczucia. Uczucia do kolegi lub w nadziei, że ojciec też już przestał brać leki. Od tego ich posiłku było pozamiatane i wiadomym było, że synek nie bierze.

  • użytkownik usunięty ocenił(a) ten film na: 5

    widra Dla mnie było to raczej pytanie z serii tych "dziecięcych", upewniających. Scenę można rozpatrywać w co najmniej dwojaki sposób ;)

  • Ja na pewno nie doszukiwałbym się w tym jakiegoś błędu na siłę, ale zdecydowanie lepiej bym go ocenił, gdyby nie trochę naiwności.

  • widra ocenił(a) ten film na: 5

    greebqmaster Popieram. Film miał dobry pomysł, ale spartolono wykonanie. Wyszła tania podróba Matrixa z papką od Orwella. Zamiast filmu polecam książkę 1984.

    1. Mnie zdziwiło to, że żaden z gliniarzy nie mógł zabić Prestona. Wystarczyło się ustawić inaczej niż standardowo (a tego ich uczą na kursie księży) i sprawa była by zamieciona.
    2. Skoro ruch oporu zdołał podłożyć ładunki wybuchowe w fabrykach, to po kiego grzyba czekali na śmierć ojca? Wysadziliby je wraz z punktami, gdzie wydawano lek (scena z końca filmu) i ludzkość sama by się zbuntowała. Może jeszcze frytki trzeba było im pokroić?

  • krigeranethoth ocenił(a) ten film na: 9

    widra Tak, co do tego pierwszego punktu to mi osobiście wydaje się że ci zwykli siepacze kursu na kleryków nie przechodzili. :)

  • widra ocenił(a) ten film na: 5

    krigeranethoth Była jedna scena w której kleryk szkolił się na zasadzie walki z siepaczami. Chyba, że ojciec wierzył w swojego kleryka i dlatego ich nie uczył siepaczy jak zabić kleryka. Trochę to naciągane, tym bardziej, że tabletki pozbawiały ich emocji, a nie rozumu.

  • Straight_Outta_GDW ocenił(a) ten film na: 10

    widra Ty chyba dziecko kochane Matrixa nigdy nie widziales, bo filmy sa zuplnie inne, a tematyka juz na pewno. Wykonanie rewelacyjne, surowy industrializm otoczenia i zimno emocjonalne, ktore sie zwyczajnie czulo. Jeden z najlepszych filmow z tematyka Orewellowska. Ja rozumie, ze sa gusta i gusciki, ty oczywiscie kwalifikujesz sie w drugim wariancie, ale pisanie takich bzdur o swietnym filmie, jest godne politowania.

  • widra ocenił(a) ten film na: 5

    Straight_Outta_GDW I kto tu jest dzieckiem. Żal mi ciebie. Fachowo odpowiadasz na punkty.

  • Straight_Outta_GDW ocenił(a) ten film na: 10

    widra hehhe no i potwierdzasz jakim jestes buraczkiem, wczesniejsze wypowiedzi takze w takim samym wiejskim charakterze, ktory widac preferujesz.Nie masz argumentow i nic sensownego do powiedzenia, to wyskakujesz z prostackimi tekstami. Żal to ty przezywasz codziennie z rana jak podchodzisz do lustra.

  • widra ocenił(a) ten film na: 5

    Straight_Outta_GDW Po raz kolejny się błaźnisz. Jak nie chcesz odpisywać na żaden z dwóch podpunktów, a wolisz tylko innych obrażać, to sam sobie wystawiasz najgorsze świadectwo.

  • Straight_Outta_GDW ocenił(a) ten film na: 10

    widra Mlodziak, niestety, ale to ty sie blaznisz, w sumie to na poczatku bylo to nawet zabawne, ale teraz jest irytujace.

    1. Chyba malo uwaznie film ogladales, bo bylo w nim o tym, ze kleryk Preston byl najwyzszej rangi klerykiem o umiejetnosciach, ktore przewyzszaly innych tak bardzo, ze mogl je wykorzystywac w taki, a nie inny sposob, w tym przypadku umiejetnie unikac ataku. Zwyczajnie byl za dobry.

    2.
    Czepianie sie taki pierd.oletow i glupot jest conajmniej niedorzezne, to kino sci-fi a nie dokument, rownie dobrze, mozesz sie doczepic do czerwonego kapturka, ze ma czerwony kubraczek.


  • widra ocenił(a) ten film na: 5

    Straight_Outta_GDW Dla ciebie każdy kto ma inne zdanie to osoba o wiejskim charakterze, osoba,która w lustrze widzi żal i młodziak. Nie znasz mnie a opisujesz siebie. To nie jest forum NOPu tylko filmu więc nie obrażaj bez powodów innych. Na 2kę nie masz nic do powiedzenia, a co do 1 - było wyraźnie powiedziane, że klerycy są dobrzy,dzięki systemowi walki. Wystarczyło ich to powiedzieć.

    Żegnam.

  • Straight_Outta_GDW ocenił(a) ten film na: 10

    widra Jak sie pisze glupoty na temat swietnego filmu, to czego ty sie potem spodziewasz? Mozna miec zdanie, ale poparte faktami, a ty rzucasz jakies slogany, ze cos jest do kitu, bo jest.
    Nie trawie NOPu bo nienawidze rasizmu, wiec takie teksty sobie daruj, Masz tez problemy z poprawnym pisaniem w j. polskim, bo ostatnie zdanie jest conajmniej nielogiczne.
    Na 2gie moge smialo odpowiedziec, ale to maly drobiazg w calym sednie filmu. Mozliwe, ze ty tego obrazu nie zrozumiales z tad jakas niechec, moze jeszcze napiszesz, ze slabo zagral Bale, bo rola jest mistrzowska, z reszta to jest genialny aktor.

  • Straight_Outta_GDW To nie jest żaden akt złośliwości z mojej strony, ale wspomniałeś o poprawnym pisaniu po polsku:

    Co najmniej, nie "conajmniej". Ale spoko, mi też się kiedyś zdarzało ;)

    Nie "z tąd" ani "z resztą", a "stąd" i "zresztą" ;)

    Możesz sprawdzić, jeśli chcesz. Pozdrawiam :)

  • Micman1995 Jeszcze co do filmu - porządnie wykonany i dobry klimat, ale nie uniknął pewnych błędów. Nie mają one jednak wpływu na klimat i odbiór. Dosyć solidny kawałek kina.

  • Straight_Outta_GDW ocenił(a) ten film na: 10

    Micman1995 Ja się czepiałem logiki i składni, a nie pierdołkowatych błędów ortograficznych, ale lubię cie bo masz MJ w awatarze, a to był spoko gość :)

  • Straight_Outta_GDW Dziękuję :) nie no, tak po prostu chciałem, żebyś wiedział. Ja też miałem sytuacje, że waliłem byki w wypowiedziach i zwracali mi ludzie uwagę ;) ale fakt, składnia też jest niezwykle ważna, masz rację ;)

  • Haanor ocenił(a) ten film na: 6

    Straight_Outta_GDW "Masz tez problemy z poprawnym pisaniem w j. polskim, bo ostatnie zdanie jest conajmniej nielogiczne." - Przywalił gość piszący "conajmniej". Jak ja uwielbiam internet za takie smakołyki!
    Odpisuję z nadzieją, że coś napiszesz, bo mam nieziemski ubaw czytając twoje wypociny :D "Napiszę parę zdań złożonych, to może uznają mnie za inteligentnego, oby się udało."
    Co prawda to forum służy ocenianiu filmów, a nie użytkowników, ale w przypadkach takich, jak twój, naprawdę bardzo ciężko się powstrzymać. Wybacz. A co do filmu, to dla mnie niestety w żadnym wypadku nie uratuje go jeden aktor. Podobała mi się jego gra, oczywiście, ale całość jest jakaś taka... sztampowa. Nieśmiertelne osbobniki, które akurat mają władzę nad prowadzeniem głównego wątku, pies w bagażniku ("na bank go zaraz z nim złapią!"), "ten murzyn go odkryje". Nawet nadludzkie zdolności kleryka, mimo że są logicznie wyjaśnione, to jak dla mnie są bardzo słabo wyreżyserowane – po pierwszej scenie strzelaniny westchnąłem mówiąc: omg, to ten typ filmu...
    Wracając do ciebie, piszesz, że widra niczego nie popiera faktami, a sam twierdzisz, że "na 2gie" (bardzo poprawnie po polsku swoją drogą, panie Miodku, gratz!) możesz śmiało odpowiedzieć, po czym w następnym zdaniu znów próbujesz go nieumiejętnie ośmieszyć. Są gusta i guściki, ale oczywiście twoje są gusta, a guściki są innych. Jesteś tak stereotypowym internautą, że bez wahania możesz sobie przyznać jakiś spoko medal.

  • greebqmaster "Jakim cudem wymordowanie całego patrolu uszło Prestonowi na sucho?" - na to akurat odpowiedź jest prosta, oni wiedzieli, że to Preston, ale chcieli uśpić jego czujność, bo wiedzieli, że w końcu doprowadzi ich do ruchu oporu. Natomiast też mnie irytowała ta jakim cudem wymordowanie całego patrolu uszło Prestonowi na sucho? Natomiast też bardzo mnie irytowała nieśmiertelność głównego bohatera i nie wiem na co ruch oporu czekał skoro mieli już ładunki pod fabrykami.

  • rafik54321 ocenił(a) ten film na: 7

    greebqmaster Czepiasz się że uczucia bohatera "przeciekały" pomimo leku... Ciężko to było nie zauważyć, jednakże wg mnie taki zabieg był celowy. Miało na celu pokazać że mimo wszystko, nie da się w 100% wytłumić uczuć. Że, człowiek uczucia musi jakieś mieć. Że nie ma siły na to i że uczucia prędzej czy później wyjdą na wierzch... Dlatego TO, nie było dla mnie wadą.

  • tom1622 ocenił(a) ten film na: 10

    greebqmaster Ten film to wg mnie autentyczne arcydzieło. Film ponadczasowy. Przyjaźń i miłość, a w tle totalitaryzm w niezwykle ciekawym ujęciu. Zdecydowanie polecam.

  • mk34 ocenił(a) ten film na: 4

    greebqmaster Zgadzam się w zupełności. Sam pomysł na film jest moim zdaniem średni ale wykonanie jest po prostu tragiczne.
    Tak do połowy jeszcze mi się to w miarę oglądało ale zakończenie mnie powaliło swoim idiotyzmem.

  • greebqmaster Blokowanie zdolności odczuwania to nie to samo co całkowita utrata wszelkich uczuć, gdyby tak było to cały świat pogrążył by się w depresji. Moim zdaniem lek jedynie tłumił wyższe emocje nie pozwalając im eskalować. Do tego dawki leku były przyjmowane w zasadzie dobrowolnie, bo nikt nie podawał im tego siłą, albo odgórnie w wodzie pitnej itp. Do przewidzenia byłyby więc odstępstwa. Sama idea filmu jest jednak bardzo dobra i ogląda się go rewelacyjnie czego nie można powiedzieć o wielu innych produkcjach. Film pozostaje spójny i ma genialny klimat, dobre aktorstwo i muzykę. Można go oglądać bez znudzenia wiele razy.

  • Pami4 ocenił(a) ten film na: 8

    RadoslawKamil O to, to, dorzucę jeszcze swoje trzy grosze :) Wiecie, że jak trzymacie sobie kolczyka w brwi nawet 6 lat i nagle go ściągniecie po 20min możecie już mieć problem z ponownym włożeniem go? Tak widzę te ''ampułki''. Mówi się, że są 'na pozbycie się uczuć', ale tak naprawdę kij diabeł wie co w nich było. Ojczulek wciskał tam nie takie kity. Może tylko działały na pewien płat mózgu, ale było to niestabilne. Stąd o danej porze trzeba było to powtarzać. Ludzka natura musiała stale walczyć o swoje, stąd palenie sztuki, wieczne propagandowe słuchanie tej samej papki. System działał, ale miał niestabilne fundamenty, więc nie dziwota, że w końcu padł. Można też spekulować jak z resztą świata. Czy to była postapokaliptyczna wizja, czy też Libria była swego rodzaju jak Korea Północna, nikt nie wie w środku, że jest inny świat. Więc.. patrząc na kleryków, tworzenie z ludzi potężnych broni zabijających bez wahania.. nie takie głupie, że ktoś się podjął takiego eksperymentu. A może najpierw zniszczenie buntowników, a potem kolej na resztę świata? A oceniając cały film ehh jako duża fanka Pana Bala nic nie poradzę, widzę go przez różowe okulary :)

  • Pami4 Dziś wiele osób wierzy,że ziemia jest płaska, a dinozaury wymyślili komuniści . Są ludzie którzy wierzą w wielkiego potwora spagetti bo kto im zabroni. Jak głupimi łatwiej rządzić to i ludzmi bez uczuć też łatwiej rządzić. Filmy tego typu pokazują rózne wizje przyszłości, ale stanowią również odbicie tego jak świat wygląda teraz i przestrzega do czego pewne skrajności mogą prowadzić.

  • pattymatheson ocenił(a) ten film na: 8

    greebqmaster Jedyne, co mi przeszkadzało, to te uczucia Brandta - wieczne uśmiechy i zawiść, próżność. Przecież ewidentnie odstaje wśród tej szarej masy, a niby "bierze".
    Nie do końca też rozumiem to likwidowanie przejawów uczuć. Skoro Libria to była taka ostatnia cywilizowana oaza, to wystarczyłoby eksmitować tych, co się nie dostosują. Naprawdę nigdzie poza tym miastem nikt nie żył?
    Co do kontrolowania społeczeństwa, to wydaje się, że polegano na idealnych strukturach społecznych, a nie kamerach. Zniewolony człowiek zaraz doniesie, a przestępstw nie ma - po co kamery?
    Pod koniec filmu wychodzi na jaw, że Preston miał być wtyczką, przynętą, stąd może "nierejestrowanie" jego wahań.
    Drugi minus u mnie za zbyt nachalne powiązania stylistyczne z Matriksem i Kill Billem plus kilka kliszy, jak z tą przynętą.

  • HubertKulik ocenił(a) ten film na: 7

    greebqmaster Zgadzam się, rzeczywiście aż raziły te niekonsekwencje. Jednak uważam, iż film ten nie zasługuje na aż tak niską ocenę. Ten film jest od początku do końca filmem o emocjach, o ich tłumieniu (tu jednak dobra rola Bale'a z jego charakterystyczną miną). Logika i racjonalność jest natomiast tutaj czymś znienawidzonym i dotyczy to zarówno wykreowanego społeczeństwa, jak i licznych niekonsekwencji, nielogiczności w fabule.

  • Bon009 ocenił(a) ten film na: 6

    greebqmaster Film raczej średni - widać że inspirowany Martixem

  • marcin_s50 ocenił(a) ten film na: 9

    greebqmaster Tyle lat minęło od założenia wątku ale muszę to powiedzieć :
    LUDZIE JAK OGLĄDACIE FILM KTÓRY ZOSTAŁ SKATEGORYZOWANY JAKO " Thriller Sci-Fi" TO NIE DOSZUKUJCIE SIĘ PRAWDY I REALIZMU BO TAM GO NIE MA. POLECAM OGLĄDANIE FILMÓW DOKUMENTALNYCH I I CH KOMENTOWANIE POD TYM KONTEM

  • viatori ocenił(a) ten film na: 8

    greebqmaster Socjopaci też nie mają uczuć (sumienia), a jednak potrafią je naśladować, ba w skrajnych sytuacjach nieświadomie symulują emocje bo tak wyuczyli swój organizm.

  • JaroTomik ocenił(a) ten film na: 8

    greebqmaster Film po prostu dobrze się ogląda.
    Coś może być dziełem sztuki zawierającym objawione prawdy, a jednak gdy jest nudne...